Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Odchudzania ciąg dalszy oraz problemy z transportem GG

Po wczorajszych 50 "brzuszkach" dziś rano udało mi się zrobić tylko 1 (słownie: "jeden"). Z pompkami nieco lepiej - 7. Jak tak dalej pójdzie to niedługo mniej się będę ruszał niż zanim postanowiłem się odchudzać :)

Nie polecam używać transportu GG ze snapshotami libgadu. Niby obsługuje wtedy TLS, ale też wywala się znacznie częściej. Z libgadu-1.0 wydaje się pracować nie mniej stabilnie niż poprzednie wersje.

Mój moduł pyxmpp (moduł obsługi XMPP do python) zaczyna być już całkiem użyteczny. Nawet już przeportowałem część jabgraph pod to. Teraz już nie mam żadnych wątpliwości, że jabber.py ssie. Może niedługo ruszy pisanie właściwego serwera (to głównie na jego potrzeby powstaje pyxmpp). Zastanawiam się czy zakładać już nowy projekt na JabberStudio. Mam wątpliwości, bo obecne pyxmpp wymaga spatchowanego libxml2 (oryginalne nie bardzo się nadaje do obsługi strumieni XML).

1 komentarz do wpisu „Odchudzania ciąg dalszy oraz problemy z transportem GG”


Nowy transport i odchudzanie

Wczoraj dostałem informację, że jggtrans nie kompiluje się z nowym libgadu. Dzisiaj to zbadałem i poprawiłem. Przy okazji dorobiłem obsługę połączeń TLS do serwerów GG (wymagany jest w miarę nowy snapshot libgadu). Wcześniej poprawiłem jeden błąd z powiadamianiem o obecności (nie zawsze był używany zasób "GG"), a dzisiaj dodatkowo cofnąłem zmianę powodującą generowanie błędu zamiast informacji o niedostępności - na razie chyba żaden klient nie jest na to przygotowany.

No więc Jabber GG Transport, wersja 2.0.5 już jest. Źródła do ściągnięcia można znaleźć tam gdzie zwykle.

A ja ostatnio z przerażeniem stwierdziłem, że mi brzucho rośnie. Przerażenie spotęgował oczywiście blog AlchemyXa. Wszystkiemu oczywiście winne są: mój siedzący tryb życia oraz drugie śniadanka w pracy (takie śniadanko to np.: dwie bułki z szynką, opakowanie katarzynek i Prince Polo). No więc postanowiłem się odchudzać...

Dzisiaj poranek zacząłem od 50 brzuszków i 25 pompek (docelowo 100 i 50 co rano), a na drugie śniadanie zjadłem dwie małe bułeczki (i cztery duże plasterkami szynki). Ciekawe ile wytrwam... :) Dobrze byłoby trochę na rowerze pojeździć, ale nie wiem czy uda mi się (albo raczej czy będzie mi się chciało) doprowadzić starą Gazelę do używalności. Idealnie byłoby jeździć na rowerze do pracy (15 kilometrów w jedną stronę), ale to chyba dla mnie za dużo. Szczególnie że po każdej takiej jeździe wypadałoby wejść pod prysznic, a przynajmniej się przebrać. No i nie wiadomo czy rower to przeżyje i ile razy po drodze trzebaby go naprawiać.

6 komentarzy do wpisu „Nowy transport i odchudzanie”


Grająca Starówka

Wczoraj po południu postanowiłem pójść na wykład z serii GNU/Politechnika o sambie. Ale tam nie dotarłem. Zatrzymał mnie blues na ulicy Szkolnej. Później okazało się, że impreza ma szerszy zasięg i jeszcze: na Kaczyńcu grano rocka, na Grodowej grała orkiestra dęta KWK Makoszowy, na rynku była "muzyka klasyczna i promenadowa", a na Krótkiej był "wieczór z Gliwickim Teatrem Muzycznym". Wcześniej nic o tym nie wiedziałem, bo ostanio nawet nie mam czasu oglądać plakatów na mieście.

Najbardziej podobał mi się koncert bluesowy i.... orkiestry dętej. Jeśli chodzi o muzykę klasyczną, to najbardziej podobały mi się skrzypaczki z pierwszego kwartetu który grał na rynku ;-). Każda scena miała oczywiście oświetlenie (które do niczego nie służyło, bo było jeszcze jasno), nagłośnienie i akustyka. Akustyk obsługujący orkiestrę dentą siedział nad konsoletą i rozwiązywał krzyżówkę - co miał biedak robić, jak orkiestra radziła sobie bardzo dobrze bez jakiegokolwiek nagłośnienia :)

Najwięcej ludzi było przed sceną "wieczoru z Teatrem Muzycznym". Mnie akurat ich występy najmniej się podobały. Prawie za każdym razem jak tam zaglądałem, to zamiast muzyki był gościu opowiadający jacy to ich artyści są wspaniali. A jak grali, to jakieś przeboje operowe i operetkowe, które nie bardzo przypadały mi do gustu.

Na scenie rockowej jako pierwszy wystąpił jakiś dziwny zespół grający oczywiście covery, ale chyba nienajlepiej. Kolejny zespół wypadł już lepiej.

Po 18-tej dołączyły do mnie żona i córka. Okazało się, że roczna Krysia czuje bluesa - kiwała się w rytm muzyki, uśmiechała się przy tym i protestowała głośno gdy przenosiliśmy się gdzie indziej. Koncert rockowy (już tego lepszego zespoły) też się jej podobał, ale chyba trochę mniej.

Uważam że ta impreza to wspaniały pomysł i chciałbym za nią bardzo podziękować organizatorom. Szkoda tylko że nie została do końca doceniona przez Gliwiczan - czasem artyści grali dla dosłownie tylko kilku osób. A przecież często grali bardzo dobrze.

Niestety nie mogłem zostać na Grającej Starówce do końca (21:30), bo obowiązki "tacierzyńskie" wzywały - 20:00 to czas kąpieli. Dzisiaj dalszy ciąg imprezy (też 16:00 - 21:30) i może znowu tam zajrzę.

Dodaj komentarz do wpisu „Grająca Starówka”


Coś mi ostanio odbiło...

... i postanowiłem napisać własny serwer Jabbera - w pythonie, zgodny ze specyfikacją XMPP i w ogóle bajerancki. Pewnie i tak nic z tego nie wyniknie. Na razie zacząłem robić moduł do obsługi strumieni XMPP (jabber.py mnie nie zadowala), oparty o libxml2. Okazało się, że libxml2 bez poprawek się do tego nie nadaje, ale przygotowałem odpowiedniego patcha i jest OK. Mam nadzieję że go zaaplikują do oryginalnych źródeł.

Jednak na razie musiałem sobie pisanie modułu i serwera odpuścić - w końcu za tydzień będę prowadził wykład i trzeba jakąś prezentację przygotować. Na razie porobiłem trochę screenshotów (jak ktoś ma jakieś ciekawe screenshoty klientów jabberowych, to jestem chętny) i walczę z OpenOffice (chyba jednak LaTeX bardziej mi odpowiada).

Ale przygotowanie prezentacji pewnie też sobie zaraz daruję, żeby dołączyć do Iwony i Krysi, które pojechały na spacer na działkę :)

Z innej beczki: chyba w PLD szykuje się (albo tylko szykował) przewrót. "Rebelianci" chcieli, żebym ich poparł, ale ja wolę się nie mieszać. Też mnie kloczek wkurza, ale miejscami rozumiem jego rację, racje "rebeliantów" zresztą też. Ja tylko chcę mieć działającą dystrybucję, z w miarę aktualnymi zasobami, a na razie żadna ze stron nie jest w stanie mi tego zagwarantować.

1 komentarz do wpisu „Coś mi ostanio odbiło...”


jggtrans ma błędy, PyXML ssie, a ja udzielam wywiadów...

Zaraz po wydaniu transportu GG okazało się, że jednak nie zawsze wysyła <presence/> poprawnie - tzn. z zasobem "GG". Przez to czasami kontakty GG są widoczne podwójnie i nie znikają wtedy kiedy trzeba... Czyli niedługo 2.0.5.

PyXML jest tak wooolneeee, że dzisiaj pół dnia spędziłem na szukaniu alternatywy, bo z taką szybkością działania jabgraph właściwie traci sens. Oczywiście niepotrzebnie narobiłem pakietów do PLD z dziwnymi parserami, bo ta przecież już był libxml2, także w postaci modułu do pythona. Zacząłem więc przerabiać jabgraph z API DOM na API libxml2 - na razie zrobiłem jedynie wczytywanie pliku konfiguracyjnego ale już witać dużą poprawę.

Udzieliłem też wywiadu - poważnie to brzmi :). Pytania (z błędami ortograficznymi) zostały wysłane na listę dyskusyjną i "osoby upoważnione", czyli "ważne persony" miały na nie odpowiedzieć. Mnie też przypadł ten zaszczyt, stąd wzmianka w blogu :). Trzeba przyznać, że same pytania były merytorycznie OK - jestem ciekaw jak odpowiedzą pozostałe "persony".

Jeszcze ciekawostka - jak zrobiłem sobie ikonki do transportów w tkabberze. Umieściłem następujący fragment w ~/.tkabber/config.tcl:

proc postload {} {

	# ... inne ustawienia
    set roster::show_only_online 1
    set roster::show_transport_icons 1
    set roster::show_transport_user_icons 1
    set roster::roster(cached_category_and_subtype,jit.jabber.bnet.pl) {service icq}
    set roster::roster(cached_category_and_subtype,headlines.jabber.bnet.pl) {service rss}
    set roster::roster(cached_category_and_subtype,gg.jabber.bnet.pl) {service x-gadugadu}

    global serviceicon
    set serviceicon(x-gadugadu,available)   [Bitmap::get [pixmap services gg_online.xpm]]
    set serviceicon(x-gadugadu,chat)        [Bitmap::get [pixmap services gg_chat.xpm]]
    set serviceicon(x-gadugadu,away)        [Bitmap::get [pixmap services gg_away.xpm]]
    set serviceicon(x-gadugadu,xa)          [Bitmap::get [pixmap services gg_xa.xpm]]
    set serviceicon(x-gadugadu,dnd)         [Bitmap::get [pixmap services gg_dnd.xpm]]
    set serviceicon(x-gadugadu,unavailable) [Bitmap::get [pixmap services gg_offline.xpm]]
}

Ikonki przerobiłem z pakietu ikonek dla Psi jaki znalazłem w "plikowni". IMHO mogłoby to być zrobione lepiej - ale tak też jakoś działa. Może podyskutuję jeszcze z autorami tkabbera na ten temat.

2 komentarze do wpisu „jggtrans ma błędy, PyXML ssie, a ja udzielam wywiadów...”


Jabber GG Transport 2.0.4

Wreszcie udało mi się przywrócić transportowi poprawną stabilność, poprawić inne znane mi błędy i wydać bestię w wersji 2.0.4.

Podstawowe zmiany:

  • Wszyscy użytkownicy GG widoczni są z zasobem "GG".
  • Formularze wyszukiwania i rejestracji zostały zmienione tak, by były kompatybilne ze wszelkimi implementacjami JEP-4, w szczególności z JAJCem (ciekawe czy się udało).
  • Dodana została obsługa Jabberowej niewidzialności. Potrzebne do tego jest odpowiednie wsparcie ze strony klienta i czasem wymaga gimnastyki od użytkownika. Np. w tkabberze po wybraniu statusu "invisible" należy ponownie zalogować się do transportu.
  • Poprawiłem też obsługę statystyk - wszystkie mogą być odczytane jednocześnie. Wcześniej problemu nie zauważyłem, bo tkabber zawsze czyta pojedynczo, ale jabgraph żąda wszystkich informacji na raz.

Pierwsza z tych zmian powoduje pewne ogłupienie klientów Jabbera zalogowanych podczas upgrade'u. Niektóre kontakty mogą być widoczne podwójne, a niektóre jako dostępne, mimo że dostępne nie są. Po wylogowaniu się z Jabbera (nie transportu) i ponownym zalogowaniu wszytko powinno wrócić do normy.

Jutro wracam do prac nad jabgraphem. Ale on się straszni muli... Nawet psyco nie pomaga. Ale trudno, w końcu to tylko taki „proof of concept”.

3 komentarze do wpisu „Jabber GG Transport 2.0.4”



[szpieg] Jesteście obserwowani...