Grająca Starówka

Wczoraj po południu postanowiłem pójść na wykład z serii GNU/Politechnika
o sambie. Ale tam nie dotarłem. Zatrzymał mnie blues na ulicy Szkolnej. Później
okazało się, że impreza ma szerszy zasięg i jeszcze: na Kaczyńcu grano rocka,
na Grodowej grała orkiestra dęta KWK Makoszowy, na rynku była „muzyka klasyczna
i promenadowa”, a na Krótkiej był „wieczór z Gliwickim Teatrem Muzycznym”.
Wcześniej nic o tym nie wiedziałem, bo ostanio nawet nie mam czasu oglądać
plakatów na mieście.

Najbardziej podobał mi się koncert bluesowy i…. orkiestry dętej. Jeśli
chodzi o muzykę klasyczną, to najbardziej podobały mi się skrzypaczki
z pierwszego kwartetu który grał na rynku ;-). Każda scena miała oczywiście
oświetlenie (które do niczego nie służyło, bo było jeszcze jasno), nagłośnienie
i akustyka. Akustyk obsługujący orkiestrę dentą siedział nad konsoletą
i rozwiązywał krzyżówkę – co miał biedak robić, jak orkiestra radziła sobie
bardzo dobrze bez jakiegokolwiek nagłośnienia 🙂

Najwięcej ludzi było przed sceną „wieczoru z Teatrem Muzycznym”. Mnie akurat
ich występy najmniej się podobały. Prawie za każdym razem jak tam zaglądałem, to
zamiast muzyki był gościu opowiadający jacy to ich artyści są wspaniali. A jak
grali, to jakieś przeboje operowe i operetkowe, które nie bardzo przypadały mi
do gustu.

Na scenie rockowej jako pierwszy wystąpił jakiś dziwny zespół grający
oczywiście covery, ale chyba nienajlepiej. Kolejny zespół wypadł już lepiej.

Po 18-tej dołączyły do mnie żona i córka. Okazało się, że roczna Krysia
czuje bluesa – kiwała się w rytm muzyki, uśmiechała się przy tym i protestowała
głośno gdy przenosiliśmy się gdzie indziej. Koncert rockowy (już tego lepszego
zespoły) też się jej podobał, ale chyba trochę mniej.

Uważam że ta impreza to wspaniały pomysł i chciałbym za nią bardzo
podziękować organizatorom. Szkoda tylko że nie została do końca doceniona przez
Gliwiczan – czasem artyści grali dla dosłownie tylko kilku osób. A przecież
często grali bardzo dobrze.

Niestety nie mogłem zostać na Grającej Starówce do końca (21:30), bo
obowiązki „tacierzyńskie” wzywały – 20:00 to czas kąpieli. Dzisiaj dalszy ciąg
imprezy (też 16:00 – 21:30) i może znowu tam zajrzę.

Advertisements

Co o tym sądzisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s