Wczoraj…

Mama jest zawalona egzaminami do sprawdzania, więc zamiast obiadu u niej
musieliśmy sami sobie coś zorganizować. Wybraliśmy się więc do pizzerii.
Pizzeria okazała się porządniejszą restauracją i zamiast Pizzy ja
zamówiłem „żeberka na ostro z purée fasolowym”, a żona Lasagne ze
szpinakiem. Dobre było, ale rachunek podano mi z cukierkami – dla
osłody sumy jaka tam widniała. Krysia przez większość naszego obiadu
słodko spała w wózeczku obok stolika.

Potem Iwona z Krysią pojechały do domu, a ja udałem się na wykład
o DNSie zorganizowany przez SLUG. Nie dowiedziałem się
może niczego nowego, ale warto było, chociażby żeby spotkać się
z lokalnym „community”. Wykład był poprowadzony bardzo dobrze, IMHO
wypadł najlepiej z wykładów z serii GNU/Politechnika, na których byłem.
No, może prelegenci się zbytnio rozgadali (trwało to prawie trzy
godziny), ale na ten temat można by mówić i o wiele dłużej.

Jak zwykle na wykładzie rozdano ankiety. Tym razem było tam pytanie
„na jakie jeszcze wykłady się wybierasz?”. Z tego co ludziom zza ramion
podejrzałem, to mało kto wybiera się na mój wykład o Jabberze. Może
i lepiej – kompromitacja będzie mniejsza :). Myślę że zainteresowanie
tematem jest małe, bo mało kto ten temat traktuje poważnie
– większości kojarzy się on z GaduGadu i rozmowami w stylu „Skond
klikasz? Ile masz latek?”. A może rzeczywiście, to nie jest
wystarczająco poważna tematyka, aby wykład o niej prowadzić?

Reklamy

6 uwag do wpisu “Wczoraj…

  1. Ja ostatnio byłem na wykładzie o Jabberze w Krakowie, i zainteresowałem się tematem… dwa dni temu zdecydowałem się nawet założyć sobie konto i zainstalować Psi.
    No i teraz mam je cały czas na pasku, i tak się zastanawiam … po co mi to jak i tak mam pustą listę kontaktów ?? Mam gadać sam ze sobą ? 😦
    A jeszcze kumpel mi się wczoraj zapytał: „a po co komu taki jabber”? No właśnie, po co … nie wiedziałem co mu powiedzieć. No bo jakie mam mieć dla niego argumenty żeby zainstalował sobie klienta jabbera, trzymał go na pasku i zajmował sobie tylko pamięć, skoro nie ma z kim rozmawiać ? A przecież jest GG, a z moich znajomych ani jedna osoba nie używa chyba innego komunikatora oprócz tego …

    To jest problem, no nie ? …

    Polubienie

  2. Dla mnie nie. Ja mam prawie sto kontaktów w moim rosterze, z tego najwyżej 20 przez transport GG (i jakoś z tymi osobami najmniej chętnie rozmawiam – nie wiele mamy wspólnego).

    Polubienie

Co o tym sądzisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s