Koszmar XML w pythonie o raz inne duperele

Chciałem wczytać plik XML, zwalidować go zgodnie z pewnym DTD,
przetwarzać poprzez API DOM i wypluć uzupełniony. Nic specjalnego. To co
jest załączone w pythonie (minidom) ani nie waliduje, ani nie potrafi
ładnie wypluć (taki pretty-print z wcięciami itd.). Jest też PyXML. Ma
kompletny DOM, z PrettyPrint oraz parser walidujący – można użyć
albo jednego, albo drugiego. Dwa razy tego samego pliku
parsować nie mam zamiaru – walidację sobie odpuściłem. Do tego doszedł
jeszcze jabber.py z własnym parserem i niby-DOMem. 😦 A mogłoby być tak
pięknie – python to wspaniały język, tylko coś porządnej biblioteki
dorobić się nie może.

Transport GG po ostatnich przeróbkach mi się wywala. Ale oczywiście
nigdy pod gdb. To znaczy raz mi się wywalił pod gdb i jeden głupi błąd
poprawiłem, ale wywala się nadal.

Córeczka właśnie się drze z krzesła. Nie mam pojęcia jak na nie
wlazła… Wcześniej przeglądała (z bardzo mądrą miną) „Układy
półprzewodnikowe” Tietze’a i Schenka. Czy nie za szybko ona nam
dorośleje (przypominam ma roczek).

Znalazłem dzisiaj też coś dla wszystkich co się uważają (tak jak ja)
za nerdów i/lub geeków. Przeczytajcie kto to:
nerd
i geek.
Szczególnie pierwsze znaczenie (w obu przypadkach) oraz trzecie (w
przypadku geeka) jest ciekawe 🙂 .

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Koszmar XML w pythonie o raz inne duperele

Co o tym sądzisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s