Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Mój jest ten kawałek Internetu…

…złe emocje i brudne buty proszę więc zostawić przed drzwiami.

Co by tu napisać...

W tej chwili mam pół gęby zdrętwiałe - resztki znieczulenia po wizycie u dentystki. Póki mi nie przejdzie, wolę nic nie jeść, bo sobie język i wargi pogryzę.

Wcześniej zaspany siedziałem w pracy. Oprócz standardowego resetowania głupich modemów i odbieranie telefonów od ..... klientów, trochę podziałałem w tematyce Jabbera. Zrobiłem upgrade jabberd na swoim serwerze - teraz zawiera wszystkie moje ostatnie patche. Zainstalowałem też transport SMS - przy okazji znalazłem w nim dwa błędy i pomogłem Smoku (Smokowi?) je poprawić. Zdążyłem się też zdenerwować "internacjonalizacją" perlowego modułu XML:Stream. Na szczęście aktualna wersja ma już normalną obsługę Unicode.

Przedwczoraj (w niedzielę) Bluszcz zwrócił mi uwagę na problem ze zmianą hasła na serwerze Jabbera (jabberd-1.4.x), gdy rejestracja jest zablokowana. Wczoraj prawie cały dzień z tym walczyliśmy (jednym patchem o mało nie "zabiłem" jabberpl.org), ale w końcu udało się znaleźć rozwiązanie.

2 komentarze do wpisu „Co by tu napisać...”


Nowy transport GG: 2.0.2

Wczoraj po powrocie z Bochni coś mnie jeszcze napadło, żeby podłubać w transporcie GG. Przerobiłem polecenie "get roster", żeby samo nie dodawało użytkowników (bo mnie się takie zachowanie nigdy nie podobało) i dodałem "import roster" które tylko dodaje użytkowników (bo Psi jest głupie i nie pozwala na łatwe dodanie użytkowników otrzymanych przez "get roster"). Użytkownicy z listy na serwerze GG mogą też automatycznie być dodawani przy rejestracji (jednak ta opcja jest też dostępna jedynie dla użytkowników w miarę nowoczesnych klientów). Poprawiłem nieco obsługę powiadamiania o obecności i powinien zniknąć problem dokuczliwy dla niektórych użytkowników GG w naszych rosterach (wielokrotne "zmiany" statusu po zalogowaniu).

A więc wydałem przed chwilą jabber-gg-transport-2.0.2. Powinien on już się prawidłowo kompilować na FreeBSD i innych systemach nie-linuksowych (a raczej nie-glibcowych). Mam nadzieję że nowych pluskiew nie wprowadziłem.

5 komentarzy do wpisu „Nowy transport GG: 2.0.2”


Nie było mnie, ale już jestem

W piątek wieczorem pojechałem do moich dziewczyn (i teściowej) do Bochni. Okazało się że z Gliwic do Bochni jest, dzięki DTŚ i A4, jedynie 2h drogi.

Niestety wypady do kopalni soli Krysi nie posłużyły i pochorował nam się dzidzuś :-(. W sobotę nie było jeszcze tak źle, więc wybraliśmy się na wycieczkę. Oczywiście celem był plac zabaw z karuzelą :-). Po powrocie Krysi katarek dokuczał i znacznie bardzie i zamówiliśmy sobie Pediatrę. Pani doktor obejrzała Krysię, stwierdziła że nic poważnego i antybiotyków nie ma sensu dawać, ale zapisała dużo innych leków. Kupiliśmy, ale jak przyszło podać je dziecku okazało się, że to nie takie proste. Dzidzia plucie ma już bardzo dobrze opanowane, a lekarstwa jej nie posmakowały :-(.

W nocy spała nienajgorzej, mimo że trochę chyrlała i miała niewielką gorączkę. Dzisiaj rano miała bardzo dobry humorek, ale był bardzo osłabiona, wyglądała więc jak po pół litrze :-). Pogoda się popsuła i padał deszcz, więc dzisiejszy spacerek zaliczyła na hotelowym korytarzu - albo sama pchała wózek tam i spowrotem, albo kazała siebie wozić :) . O 15tej wyjechałem i teraz dziewczyny muszą sobie znowu radzić same. Napewno sobie poradzą :-)

Dodaj komentarz do wpisu „Nie było mnie, ale już jestem”


Nowy transport GG

Miało się 2.0.1 pojawić i się pojawiło. Wersja ta to głównie poprawki poprzedniej. "get roster" nie powinno już wywalać transportu, a wszystkie logi powinny być prawidłowo tłumaczone (oczywiście jeśli ktoś używa polskiego locale w systemie). Nowa funkcja jest tylko jedna: transport pokazuje (po wysłaniu mu wiadomości) numerek GG z którym użytkownik się zarejestrował. Mam nadzieję, że ta wersja będzie działać naprawdę stabilnie.

4 komentarze do wpisu „Nowy transport GG”


Różne

Jestem nieco niewyspany, bo wczoraj do pierwszej siedziałem przed kompem - o północy naszego czasu (22:00 UTC) jab foundation@conference.jabber.org było spotkanie dotyczące protokołów Jabbera (a dokładniej "wiosennych czystek" w JEPach) i postanowiłem tam zajrzeć. Przy okazji JEP-0050 wyszła sprawa języka przesyłanych komunikatów. Dzisiaj rano naskrobałem swoją propozycję podejścia do tematu (taki niby-JEP), na razie bez odzewu.

Przed chwilą skończyłem mod_stats dla jabberd 1.4.x. Jest to prosta implementacja JEP-0039 (statistics gathering) pozwalająca zbierać statystyki serwera, ale nie tylko. Dostępne jest to tutaj.

Dzisiaj udało się żonie wreszcie internet w tej Bochni odpalić. Wczoraj podobno mieli coś tam z kablami popsute, dzisiaj naprawili i trzeba było tylko adres na interfejs dodać (nie mam pojęcia czemu sam się nie dodał) i poprawić resolv.conf. Pierwsze udało mi się Iwonce przez telefon wytłumaczyć, potem podyktowałem jej ssh z odpowiednimi parametrami żeby tunel SSH po SSH zrobić (tam jest maskarada oczywiście), zalogowałem się na swój laptopik i poprawiłem resztę. W każdym razie już działa i żona nie jest już odcięta od cywilizowanego świata. :-)

4 komentarze do wpisu „Różne”


nie jest tak dobrze jakby się chciało, żeby było...

Tak jak można się było spodziewać, dzień po wydaniu jggtans-2.0.0 zaczęły wyłazić błędy i to grube. Spieprzony totalnie okazało się pobieranie listy z serwera (ale na niektórych serwerach jest już popatchowane), tłumaczenia też nie działały jak powinny. Lada dzień powinno się pojawić 2.0.1, w którym przynajmniej tych parę błędów będzie mniej.

Szef się boi, że nam komputery z firmy zwiną i kazał mi przygotować zabezpieczenie. Skoro trzeba, to zrobiłem i z sprzątania które planowałem nici. A bałagan który zrobiła Krysia i którym nikt się specjalnie nie przejmował, gdyż sprzątanie miało taki sens jak odśnieżanie podczas śnieżycy, teraz gdy jestem sam w domu nieco denerwuje. Kto by pomyślał mnie bałagan przeszkadza :-) .

Żona w raz z moim laptopikiem i linuksikiem w Bochni walczyła z internetem w tamtejszym hotelu. Niestety dzisiaj przegrali i byli zmuszeni do odwrotu. Jutro kontratak. Nawet nie wiem czy nawalił hotel, ichniejszy "informatyk", czy mój laptopik albo kabelek.

2 komentarze do wpisu „nie jest tak dobrze jakby się chciało, żeby było...”