Redundancy overload

Może jest ktoś chętny na adopcję roślinki albo dwóch?

Update: Dla tych, co nie śledzą tego bloga bardzo uważnie: te roślinki to papryczki chilli (Tabasco, Twilight, czerwone Habanero i jakieś „sklepowe”, chyba Cayenne) oraz doniczkowe pomidorki koktajlowe. Znaczy się, takie teoretycznie były nasionka, co rzeczywiście z tego wyrośnie, to inna sprawa… ;-) Ilość oczywiście ograniczona.

Papryczka Twilight

Po przesadzeniu wszystkie dwadzieścia „szczęśliwych” roślinek się przyjęło.

Pomidorki i papryczki Papryczki Papryczki Papryczki

Jeszcze z miesiąc, czy półtora wytrzymają w tych doniczkach, ale potem będzie trzeba je przesadzić. A na to już nie będę miał w biurze miejsca. Więc albo rozdam, albo będę musiał wyrzucić…

Papryczka chilli „ze sklepu”

Jest ktoś chętny? Odbiór osobisty, albo wysyłka pocztą – bo sam jestem ciekaw w jakim stanie nasza Poczta jest w stanie to dostarczyć. Oczywiście „NO WARRANTY” i tak dalej…

Reklamy

Root storage migration

W tym tygodniu siewki są już duże, więc to chyba dobry czas, żeby je przenieść do czegoś większego.

Papryczki Twilight Papryczki Tabasco Papryczki Habanero Papryczki Pomidorki

Odpowiednie materiały przygotowałem już w zeszłym tygodniu, wczoraj wymieszałem „Substrat torfowy” z „Krakowską mieszanką mineralną” (perlit z wermikulitem), dodałem odrobinę nawozu (sam nie wiem po co) i zacząłem przesadzać do kwadratowych 8cm doniczek w „sześciopakach”.

Przesadzanie Przesadzony Przesadzanie

Doniczek tych było trochę mało, bo chciałem po cztery rośliny z każdego rodzaju zachować na tym etapie i wydawało mi się, że sześciopaki są ośmiopakami… Podłoża też zabrakło…

Zapasy uzupełniłem wczoraj wracając od lekarza (temat na nowy odcinek „Pamiętnika hipochondryka” chyba) i dzisiaj kontynuowałem zabawę. Tym razem zamiast „Substratu torfowego” była „Ziemia do kwiatów z włóknami kokosowymi”, też z mieszanką mineralną, ale już nie dawałem nawozu, bo już był w „Ziemi”. Zamiast „sześciopaków”, plastikowe doniczki o średnicy 11cm, bo tamte chyba trochę małe.

Ostatecznie osiągnąłem coś takiego:

Pomidorki i papryczki Habanero, Tabasco i Twilight
W większych doniczkach
W większych doniczkach W większych doniczkach

Cluster boot completed, service level: 86%

Rosną Rosną
Listki

Można już chyba podsumować efektywność kiełkowania, bo większość siewek pokazało już pierwsze prawdziwe listki i nie wygląda, żeby się jeszcze coś wyłoniło z podłoża.

  • fuj (Solanum lycopersicum) – 12/12 (100%)
  • ??? (Capsicum annuum, nasiona wydłubane z papryczki z warzywniaka) – 1516/16 (94%100%), zredukowane do 8 siewek
  • Habanero (Capsicum chinense) – 11/12 (92%)
  • Tabasco (Capsicum frutescens) – 8/12 (67%), dwie siewki mają uszkodzone liścienie (pewnie wada nasion), ale dają radę.
  • Twilight (Capsicum ???, różne źródła podają różne wersje) – 9/12 (75%)

W sumie mam teraz 48 siewek. Gdy pojawią się drugie pary liści wybiorę i przesadzę po cztery siewki z każdej odmiany.

Update 2012-03-08: wykiełkowało jeszcze jedno nasionko wydłubane z papryczki. Tak więc skuteczność kiełkowania tych papryczek osiągnęła 100%. :-) Nowa siewka została jednak od razu poddana dekapitacji, żeby nie przeszkadzała starszej siostrze.

IDS Malfunction

Dla swoich papryczek chcę jak najlepiej. Podobno lubią duuużo światła, inaczej siewki robią się blade i rozciągnięte… Poczytałem jakie to światło ma być (świetlówki „cool white”, albo coś jeszcze bardziej niebieskiego), skombinowałem lampę – najpierw z Ikea, ale z gwintem E15, do którego, okazało się, nie ma świetlówek takiej barwy, potem z Leroy „warsztatową”. Do tego wyłącznik czasowy i dzień mógł być dłuższy.

DSC_8915

Nie wyglądało to elegancko, ale upewniłem się, że żadnego zagrożenia pożarowego nie ma – metalowe elementy lampy można było dotykać rękami nawet po paru godzinach świecenia. Kawałki kartonu z folią aluminiową mają dwie funkcje: duża na dole – łapać więcej światła dziennego dla roślinek, to na lampie – ograniczyć świecenie w kierunku kamienicy naprzeciwko i też trochę więcej światła skierować w dół.

A dzisiaj rano, na bramie Instytutu zatrzymali mnie strażnicy, „mieli sprawę”… nad ranem zaniepokoiło ich światło w moim biurze… że może złodzieje, albo ktoś zasłabł w środku… i weszli używając zapasowego klucza. Musiałem się wytłumaczyć co to za instalacje i czemu ich nie uprzedziłem… Ups… I jeszcze, podobno, „jak się dyrektor dowie, to pana stąd wyrzuci”… Ups2… Nie kazali tego rozmontować, nie donieśli dyrektorowi… ale postanowiłem jednak to rozmontować… Prywatne hobby jest fajne, gdy jest prywatne i nie trzeba warunków z administracją budynku uzgadniać 😉

No cóż… czeka moje maleństwa ciemny i zimny weekend… tylko poduszkę elektryczną im zostawiłem… Lampa też została, ale będę ją włączał gdy sam będę w biurze, żeby chociaż trochę więcej tych luksów dostarczyć.

DSC_8906 DSC_8907
DSC_8913 DSC_8914

Nodes 26,29,30,38,41 booting

Kiełkowanie niezidentyfikowanej papryczki (#41)

Jestem trochę zaskoczony… Komórki 25-36 to, podobno, papryczki odmiany Habanero (Capsicum chinense), znane z długiego okresu kiełkowania (od 3 do 5 tygodni) i powinny kiełkować ostatnie.

Komórki 37-44 natomiast, to nasionka na szybko wydłubane z papryczki kupionej w pobliskim warzywniaku (która potem została przerobiona na pyszne chilli con carne). Nie liczyłem za bardzo na to, że z tego coś się uda wyhodować, więc sadziłem po dwa nasionka do komórki. I jednak kiełkują. :-) Mimo, że nie znam odmiany, to spokojnie mogę założyć, że to będzie coś z gatunku Capsicum annuum, a te podobno kiełkują najszybciej – pod tym względem już nie ma niespodzianki.