Carmina Burana w Gliwicach

Już jakieś dwa tygodnie temu przeczytałem na plakatach o „Widowisku Carmina
Burana” na kąpielisku leśnym w Gliwicach 30 kwietnia. Co to Carmina
Burana
wiem, mam to nawet na płycie i zawsze chciałem obejrzeć na żywo, ale
„Widowisko” może oznaczać wszystko, a to był plakat zbiorczy całej
Gliwickiej Wiosny, więc wiele więcej na ten temat nie było. Do tego ta
godzina: 23:00, z Iwoną nie mielibyśmy szansy razem się wybrać – ktoś musi
zostać z dzieckiem. Więc Widowisko poszło w niepamięć…

… aż do dzisiaj. Wczoraj właściwie. W pracy kumple się umawiali na ten
koncert. Mówili, że pół Śląska tam się wybiera. To czemu miałbym sobie odpuścić?
Żonka na szczęście nie miała nic przeciwko (no, może tyle że też by chciała).
Też dopiero wczoraj się zorientowałem, że ten koncert może mieć coś wspólnego z
naszym wejściem do Unii. Wyszedłem więc o 22:00. Po drodze tłumów walących w
tamtą stronę nie widziałem. Dopiero na oś. Kopernika (prawie na miejscu) parę
małych grupek szło w tamtym kierunku. Ale już pod samym kąpieliskiem cała masa
samochodów, ledwo przecisnąć się było można. Do wejścia kolejka, ale nie taka
znowu długa. Po chwili wchodziłem. Byłem ciekawy co będą sprawdzać – teraz, gdy
taki szał antyterrorystyczny wszędzie. Ochroniarz kazał mi tylko pokazać co mam w
plecaku. Pokazałem mu że kurtkę. Bardzo się do sprawdzania nie przykładał, więc
mogłem tam mieć oprócz kurtki np. dwa granaty :-)

Jak tylko dotarłem pod scenę zaczęli grać. Super. Orkiestra Filharmonii
Zabrzańskiej, z cztery chóry, troje solistów. Po obu stronach sceny były jeszcze
małe scenki dla baletów. Pełnię szczęścia powstrzymywały tylko grupki
przypadkowej młodzieży, która chyba nie rozumiała o co w tym chodzi, bo to się
lokalizowali nawzajem głośnymi krzykami, to głośno komentowali co się dzieje
(nie tylko na scenie), używając głównie słownictwa na k i p. Ale
jak na setki przypadkowych (nie było opłat za wstęp, koncert odbywał się
prawie że w środku dużego osiedla) widzów było bardzo spokojnie. Tłumy
niesamowite. Pod sceną nawet luzik, ale jak się oglądałem za siebie, to tylko
tysiące głów widziałem.

Tak jak się obawiałem, na koniec koncertu (chwilę po północy) przemówił
prezydent miasta. Ale przynajmniej nie zagrali fragmentu Ody do radości
byłoby to takie banalne. Potem oczywiście przedstawiono artystów. Nie wszystko
słyszałem, ale część tak. I zaskoczyło mnie to, że dyrygent okazał się być
kobietą. Cały koncert byłem przekonany że to facet. :-)

Opuszczenie terenu kąpieliska po koncercie musiało trochę trwać – bo do
bramy wyjściowej waliły całe tłumy. Potem porozchodziły się w różnych
kierunkach, sporo do samochodów, więc w drodze powrotnej też szedłem samotnie
przez miasto (lubię tak). Po drodze spotkałem jeża. Wyglądało na to, że ma
właśnie zamiar przejść przez ulicę którą jechały samochody z koncertu.
Podszedłem więc do niego od strony szosy. O dziwo nawet się mnie specjalnie nie
przestraszył – ani nie uciekał, ani nie zwinął się w kulkę. Pomyślałem nawet, że
przeniosę go na drugą stronę, ale to już go przeraziło. Nie chciałem więcej
zwierzątka stresować, więc dałem temu spokój. Mam nadzieję, że przeczekał tam
tak skulony na odpowiedniejszą porę na spacery.

W domu byłem około 15 po pierwszej. Żonka skończyła grać w Crossfire, ale
popukała się w czółko jak powiedziałem, żeby nie wyłączała komputera, bo muszę
jeszcze na Joggera napisać. Ale jutro (dzisaj, ale później) mógłbym już nie
pamiętać co miałem napisać, albo po prostu niechciałoby mi się.

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Carmina Burana w Gliwicach

  1. Ja wczoraj byłam na koncercie w auli uniwersyteckiej – coś absolutnie niezapomnianego i CUDOWNEGO. Do tego stopnia, że z trudem idzie mi właśnie przesłuchanie tego z płytki bo "to już nie to" 😉 Pozdrawiam miłośników CB 😉

    Lubię to

Co o tym sądzisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s