Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Mój jest ten kawałek Internetu…

…złe emocje i brudne buty proszę więc zostawić przed drzwiami.

Transport GG 2.1.0

Po ponad 7 miesiącach wydałem wreszcie nową wersję Transportu GG. Chyba każdy rozsądny administrator używał wersji z CVS zamiast ostatniego oficjalnego wydania, jednak kiedyś poprawioną wersję trzeba było wydać. ;-)

Zmiany od wersji 2.0.9:

  • "Konfernecyjne" wiadomości GG są odrzucane.
  • Lista użytkowników z serwera GG jest przekazywana (po wydaniu komendy "get roster" lub przy rejestracji) w "zwykłej" wiadomości, a nie typu "chat", dzięki czemu jest to kompatybilne z nowszymi Psi.
  • Poprawiona została obsługa narodowych znaków w JIDach. Wykorzystana do tego została biblioteka libidn.
  • Poprawiona została obsługa znaków spoza Windows-1250 w wiadomościach. Wcześniej opis stanu był obcinany na takim znaku.
  • Tryby "niewidzialny" i "tylko dla przyjaciół" są teraz aktywne zaraz po przyjęciu formularza rejestracyjnego w którym zostały włączone.
  • Różne inne błędy zostały poprawione.
  • System budowania został poprawiony i ulepszony, głównie na potrzeby przejścia z CVS na Subversion.
  • Kod został przeportowany na GLib2 — starego gliba już mało kto używa.
  • Używany jest teraz zewnętrzny Expat zamiast tego zapluskwionego (ostatni błąd w jabberd 1.4.x opisywany na bugtraq) który był załączony w źródłach.
  • Została dołączone holenderskie tłumaczenie.

Mam nadzieję, że za chwile nie wyjdą jakieś nowe poważne błędy...

6 komentarzy do wpisu „ Transport GG 2.1.0”


Twórcy Firefoxa nie chcą moich bug reportów

Postawiłem w firmie firewall i proxy z uwierzytelnianiem (wreszcie mogę być BOFHem z prawdziwego zdarzenia ;-)). Uwierzytelnianie Digest, bo w jakieś plain-tekstowe Basic nie będę się bawił. No i to działa, nawet w IE. Jednak w Firefoksie nie całkiem tak jakbym chciał. Prosi mnie o hasło przy każdym nowym połączeniu, zamiast zapamiętać to co wpisałem na początku sesji. Co gorsza, jak mu każe hasło zapamiętac, to niby zapamiętuje (mogę nawet je obejrzeć poprzez View saved passwords), ale i tak przy każdym połączeniu pyta. Wrrrr...

No więc postanowiłem zgłosić błąd. Najpierw udałem sie na Bugzillę, żeby zobaczyć czy już nie jest zgłoszony, jednak otrzymałem tylko komunikat Error establishing an encrypted connection..., a potem Document contains no data. To zacząłem googlać za błędem. Nawet gdzieś ktoś o nim już wspominał i radą było użycie starszego Firefoksa (nie mam na to ochoty). Przy okazji trafiłem też na rozdział Reporting Bugs z helpa do Firefoksa, a tam wyczytałem:

1. Use the latest version of Firefox with a new profile Make sure you are using the latest nightly build of Firefox. Always install it in an empty folder.

Jak jeszczę potrzebę użycia nowego profilu rozumiem, to wymaganie instalowania snapshotu już nie bardzo. Skoro błąd występuje w jakimś oficjalnym wydaniu, to powinno być dla niego zgłoszone. Chociażby po to, żeby inni użytkownicy mogli się dowiedzieć co i jak. Poza tym niekoniecznie mam czas na instalowanie takiego nightly build i ochotę na ryzyko np. utraty swojej konfiguracji. A jeżeli błąd nie jest zgłoszony dla ostatniego oficjalnego wydania, a jest już poprawiony to przecież każdy użytkownik który go napotka i chciałby coś się o tym dowiedzieć lub zgłosić musiałby tę procedurę robić od nowa — w bazie buga nie ma i nie wiadomo czy jest poprawiony, więc aby to stwierdzić lub zgłosić buga trzeba ściągnąć nightly, zobaczyć że błędu nie ma i znowu nie zgłosić... Bez sensu.

6 komentarzy do wpisu „ Twórcy Firefoxa nie chcą moich bug reportów”


Niespodzianka...

Rano gdy wsiadałem do samochodu przed blokiem za wycieraczką znalazłem karteczkę:

Bardzo prosimy nie parkować samochodu przed garażami, bo utrudnia to, a czasem uniemożliwia korzystanie z nich.
Unikajmy niepotrzebnych konfliktów !!!

Mieszkańcy naszego bloku parkują w tym miejscu (na ulicy pod blokiem, przy żywopłocie) od zawsze. Od zawsze też stoją tam te garaże i od zawsze wiadomo, że dojazd do nich jest zrobiony beznadziejnie. Jednak jakoś ludzie sobie dotychczas radzili...

Tę karteczkę, nie podpisaną nawet, bym po prostu olał. Ale przy podjeździe pod blok postawili nam znak zakaz zatrzymywania. Tak — zatrzymywania, nie postoju. Nie mogę legalnie podjechać pod własny blok, żeby wysadzić rodzinkę, czy wyciągnąć zakupy. Pocieszające jest to, że właściciele garażów nie mogą legalnie się zatrzymać, żeby otworzyć sobie drzwi. :-)

Nie wiem co teraz będę robił... chyba spróbuję jakoś interweniować, a parkować mogę spróbować gdzie indziej (nie ma u nas na osiedlu wiele miejsc parkingowych). Ewentualnie będę ten zakaz łamał (bardzo tego nie lubię, i zwykle udaje mi się unikać), tak jak łamałem zakaz wjazdu w uliczkę za garażami — jedyne miejsce gdzie można było zawrócić po podjechaniu pod blok.

Wrrrr....

5 komentarzy do wpisu „ Niespodzianka...”


Bye-bye, CVS

Miam na tyle dość CVS, że postanowiłem przenieść moje Jabberowe projekty do Subversion. Okazało się to łatwiejsze niż przypuszczałem. Na JabberStudio jest zainstalowany SVN, skonfigurowany svnserve, a nawet jakiś ViewCVS do tego.

Wczoraj wieczorem przemigrowałem repo PyXMPP. Dodałem skrypt do generacji ChangeLog (tym razem nie po stronie serwera) oraz automatykę do generowania snapshotów — dla tych co uparcie bronią się przez SVN, a chcieli by spróbować świeżego PyXMPP czy CJC.

Następne w kolejce jest oczywiście CJC, no i może Transport GG. Zobaczymy co z tego wyniknie.

19 komentarzy do wpisu „ Bye-bye, CVS”


Przeboje z kolorowego magnetofonu

W maju Krysia dostała od dziadka na urodziny magnetofon — taki kolorowy z dwoma mikrofonami. Trochę się wtedy nim pobawiła, ale jak zepsuła jedną kasetę to magnetofon poszedł leżeć na szafę. I przeleżał tam kilka miesięcy.

Ostatnio magnetofon znów został odkryty. Dostała do niego kasetę Czerwonego Tulipana. No i my mamy już trochę tej taśmy dosyć, a Krysia ciągle by to puszczała. Co więcej, włącza magnetofon to bierze mikrofon i też śpiewa: Jedyne co mam to pragnienia..., Cały świat czeka... itp. Refreny nawet jej wychodzą. Ciekawe ile z tego rozumie... :-)

Mnie najbardziej cieszy, że dziecko poznaje i lubi jakąś sensowną muzykę, a nie piosenki z reklam (co wyśpiewują najczęściej dzieciaki na placach zabaw), czy jakieś przeboje dla najmłodszych typu Smerfusie czy inną tandetę dostępną na kasetach dla dzieci.

4 komentarze do wpisu „ Przeboje z kolorowego magnetofonu”


Mam go! :-)

Od wielu miesięcy gnębi mnie jeden błąd w CJC: czasem gdy ja coś robię (np. przełączam bufory) i jednocześnie coś przychodzi z sieci to się wiesza. Typowe zakleszczenie (deadlock). Wiadomo, że gdzieś źle blokady wątków zastosowałem, ale to się strasznie źle debuguje (dlatego IMHO wątków należy unikać jak ognia). Kiedyś próbowałem, ale bardzo się nie postarałem i poległem. Potem po prostu problem olewałem (pojawiał się tylko raz na jakiś czas, więc można było z tym żyć). Wczoraj powiesiło się znowu i postanowiłem dzisiaj coś z tym zrobić.

Najpierw więc dodałem do CJC obsługę pliku konfiguracyjnego dla modułu logging ze biblioteki pythona (świetna rzecz!). Potem zapuściłem na źródłach coś takiego:

find . -name "*.py" | xargs perl -pi -e \
's/^(\s+)([\w.]+\.(acquire|release)\(\))[ \t]*$/\1logging.getLogger("lockdebug").debug("\2..."); \2; logging.getLogger("lockdebug").debug("...\2")/'

Po tej operacji odpaliłem CJC, wszedłem na dwa czaty grupowe i zacząłem przełączać bufory jak szalony. Po jakiejś minucie, czy dwóch zwiesił się (Murphy poszedł na piwo?). No i chyba mam go! :-)

2004-10-24 16:49:38,503 window.py: 167 th#16386 DEBUG self.screen.lock.acquire()...
2004-10-24 16:49:38,516 window.py: 167 th#16386 DEBUG ...self.screen.lock.acquire()
2004-10-24 16:49:38,524 text_buffer.py: 42 th#65540 DEBUG self.lock.acquire()...
2004-10-24 16:49:38,525 text_buffer.py: 42 th#65540 DEBUG ...self.lock.acquire()
2004-10-24 16:49:38,526 window.py: 252 th#65540 DEBUG self.screen.lock.acquire()...
2004-10-24 16:49:38,527 text_buffer.py: 208 th#16386 DEBUG self.lock.acquire()...

Teraz pozostaje to poprawić i liczyć na to, że to odosobniony przypadek :-)

4 komentarze do wpisu „ Mam go! :-)