Nieprzystosowany do życia wśród ludzi.
Zwykła impreza (z okazji moich urodzin), w miłym towarzystwie (prawdopodobnie wśród moich najlepszych przyjaciół), raczej udana. Ale ja nie dałem rady... w końcu uciekłem...
A już było tak dobrze... już od ponad miesiąca nie wykreciłem żadnego
numeru
... ech... :-(
Śledzenie komentarzy (RSS)
13 lutego 2005 11:06:44
Uciekłeś?