26 listopada 2004
22:07:09
|
kategorie:
linux,
oprogramowanie,
rodzinka,
Aby dziecko czymś zająć odpaliłem Krysi Tux Painta. Już kiedyś
jej to pokazywałem, ale właściwie tylko na ślepo klikała myszką. Teraz
wyraźnie zaczynała rozumieć o co w tym chodzi...
Najpierw narysowałem jakąś buźkę i dałem jej myszkę. Stwierdziła, że
narysuje wąsy i rzeczywiście próbowała kursorem trafić w okolice nosa, ale coś
jej nie wychodziło. Potem pokazałem jej pieczątki
i zaczęła stawiać
pingwinki, nawet w jakiś określony sposób. A jak ją poprosiłem o narysowanie
biedronki, to nawet udało jej się ją wybrać z menu i narysować. Nad celnością
kursora musi jeszcze popracować, ale chyba i tak jest to zdolne dziecko. Mam
nawet wrażenie, że szło jej lepiej niż kredkami na kartce (a to drugie ćwiczy
już dość długo).
Miło mnie zaskoczyło też to, że nie było ryków jak stwierdziłem, że trzeba
kończyć. Krysia nawet pomogła mi wyłączyć program.
21 listopada 2004
16:40:23
|
kategorie:
natura,
Dzisiaj wracając do domu, po wczorajszej imprezie (znakomitej, na samo
wspomnienie robi się miło... :-)) i dzisiejszym obiedzie u teściów, zobaczyłem
dziwnego ptaka na drzewku koło śmietników przy naszym bloku. Najpierw myślałem
że to wrona (ciemny, ale jaśniejszy na brzuchu), ale całkiem na wronę mi to
nie wyglądało. Ptak był większy od sroki (taka też siedziała na tym drzewku,
kilka sikorek też), siedział na gałęzi bardziej wyprostowany niż taka wrona,
na brzuchu miał poprzeczne białe i szare paski. Grzbiet chyba brązowy.
Sylwetkę jak najbardziej ptaka drapieżnego, a w szponach jakąś myszkę czy
inną przekąskę. Miałem też wrażenie, że ma na dziobie wyraźne wąsy
, ale
potem uznałem, że mogły to być kawałki tego co jadł. Udało mi się podejść do
niego na parę metrów. Ptak nawet się bardzo nie przestraszył trochę
poobserwował (stałem nieruchomo) a pochwili uciekł dając nura w dół do dziury
w płocie.
Po powrocie do domu od razu zajrzałem do swoich przewodników z ptakami. Na
żadnej ilustracji nie znalazłem dokładnie tego co widziałem. Najbardziej
podobne wydały mi się: samica krogulca i jastrząb. Ale jedno i drugie są u nas
podobno bardzo rzadkie, więc pewnie się pomyliłem. Ale skoro kiedyś na mierzei
wiślanej widziałem orzechówkę, która żyje u nas podobno tylko na mazurach, to
wszystko jest możliwe.
16 listopada 2004
23:15:56
|
kategorie:
pld,
praca,
sprzęt,
Do firmy przyszedł zamówiony nowy serwerek — IBM
x226 oraz dwa dyski (UltraSCSI320, 15Kobr.). Streamer, zamówiony
razem z serwerem, na razie nie dotarł. Serwer ma służyć do trzymania naszych
najważniejszych baz i sam z siebie raczej nie udostępniać żadnych usług dla
ludzi z zewnątrz. Chciałbym, żeby to była maszyna pewna, dlatego markowy
serwer i dwa dyski na RAID.
W pierwszej chwili po włączeniu zaskoczył mnie sprzętowy RAID
(AIC7902 z HostRAID). Nie zamawiając serwer
myślałem o software'owym, a w specyfikacji serwera nie zauważyłem wzmianki o
sprzętowym. Założyłem więc RAID1 narzędziami z BIOSu kontrolera i zabrałem się
za instalkę PLD. Pojawiły się dwa problemy: 1. obsługa tego RAIDA 2. obsługa
sieciówki (Broadcom, 1Gbit). Drugi problem (brak obsługi serwerowej sieciówki
w instalatorze) już parę razy przerabiałem i rozwiązałem standardowo —
do serwera wsadziłem pierwszą lepszą kartę jaką znalazłem w firmie (tym razem
jakieś ne2k-pci).
Poważnym problemem okazał się ten RAID. Pogooglałem i dowiedziałem się, że
są do tego sterowniki pod Linuksa, ale tylko binarne pod kilka konkretnych
kerneli kilku konkretnych dystrybucji (fe!). Zresztą, na płytkach dołączonych
do serwera też je znalazłem. Adaptec przyznał nawet, że nie
będzie otwartych sterowników do tego ("bo nie", czyli powody prawne itp.).
Może napiszę to wyraźnie, jakby ktoś miał wątpliwości: HostRAID w
AIC7902 to syf!
Na
szczęście AIC7902 jako zwykły kontroler SCSI jest bez
problemy obsługiwany przez kernel z PLD. Wyłączyłem więc
RAIDa w BIOSie i pod RescueCD założyłem programowego (w
instalatorze nie umiałem znaleźć do tego odpowiednich opcji, a poza tym
instalator miał problemy z załadowaniem sterowników do tego
Adapteca). Na tym RAIDzie założyłem potem LVM, a w nim kilka
logicznych wolumenów — mam dość problemów z partycjami założonymi
podczas instalacji zupełnie potem nie pasującymi do potrzeb systemu
produkcyjnego.
Chwilę grozy przeżyłem, gdy zobaczyłem (przy pomocy hdparm
-t), że te nowe dyski wyciągają jedynie 34MB/s. To mój dwuletni dysk
SCSI jaki mam w domu wyciąga 50MB/s. Ale uznałem, że to tylko jakiś problem z
kernelem w RescueCD, później okazało się, że słusznie. System
zainstalowałem w chroot poldkiem. geninitrd ładnie stworzył
initrd, ze wszystkim co potrzeba do RAIDa, LVM i systemu plików na
/ i system udało się uruchomić prawie za pierwszym podejściem
(tylko w grubie trzeba było konfigurację poprawić).
Bałem się jeszcze o sieciówkę, że będzie problem jak z tym RAIDem, ale
okazało się że otwarte sterowniki na GPL są na płytce dołączonej do serwera, a
także w CVS PLD, więc po prostu je sobie zbudowałem,
zainstalowałem i zadziałały.
Jutro spróbuję zainstalować wszelkie narzędzia do tego serwerka (coś co mi
powie np., że któryś z zasilaczy padł, poda temperaturę, czy co tam IBM do
takich serwerków daje) i zacznę stawiać na nim to co ma tam chodzić. To
ostatnie to będzie kuuupa roboty na najbliższe tygodnie, no ale w końcu od
czego jesteśmy?
10 listopada 2004
10:34:02
|
kategorie:
spam,
Były oferty z Viagrą, urządzeniami do powiększania penisa, oprogramowaniem, wielkim spadkiem itd. itp.,
ale taki spam dostaję po raz pierwszy. Ciekawe czemu sądzą, że mogę być zainteresowany. :-)
We would like to introduce our new-born sites
www.[--cenzura--].org
www.[--cenzura--].cc
www.[--cenzura--].ru
www.[--cenzura--].ru
where you can shop around most wanted and needed items in your life.
Our weapon section has wide range of hard-to-find machine guns, silencers, armour-piercing ammos and
+others.
First of all, let's check our 3 top-selling items:
1. Russian surface-to-air missle SA-14 "Gremlin" (upgraded analog of SS-16 "Strela") from our supplies inKazakhstan. Due to high demand, it takes about 4 weeks to backorder that item.
Weight is 10,2 kg., lenght - 1427 mm. You can make a huge party and you can have tons of fun launching your "Gremlin" with your buddies.
2. Israeli bestselling submashine-gun "Tavor" 5.56" (upgraded analog of 7.65" "Uzi"), comes with 2 full clips of standart ammo + bonus one clip of armour-piercing ammo.
3. Russian booby trap made in 5 versions:
- a bottle of Jim Beam (200 grammes of C4 inside),
- a can of Budlight beer (150 grammes of C4 inside),
- a Barbie-doll (100 grammes of C4 inside),
- a cell phone (50 grammes of C4 inside),
- a lighter Zippo (25 grammes of C4 insid
You can take one with you to the school or college and have alot of fun with your buddies. Buy more than 10 pieces of booby traps, and we upgrade C4 to C4+ for free.
(C4+ can not be detected in airports or any other areas).
[...]
Zapewne to jakiś fake, może znowu ktoś sobie robi jaja z Echelona, ale i tak mnie rozbawiło.
08 listopada 2004
20:44:29
|
kategorie:
rodzinka,
zdjęcia,
Dzisiaj Krysia przypomniała sobie o swoim aparacie fotograficznym
(Cyfrówka, z pamięcią na 8 zdjęć wysokiej rozdzielczości
(640x480) i
nowoczesnym interfejsem typu RS-232C z nowatorskim złączem
mini-jack
!).
Po chwili zabawy w domu dała się przekonać do spacerku, ale zastrzegła
aparat też idzie na spacerek
i, co ciekawsze tatuś się schowa za
krzaczek, dzidzia zlobi zdjęcie
. No i na spacerku rzeczywiście kazała mi
się chować za kraczkami zanim robiła mi zdjęcia. Dziecko wie, że to warunek,
żeby zdjęcie tatusia jakoś wyglądało. ;-)
Tych, co po lekturze Prachetta wierzą, że w aparatach fotograficznych
siedzą demony muszę rozczarować:
— dzidzia ma w aparacie mamusię!
— tak, zrobiłaś zdjęcie, to jest teraz w aparacie.
— pan narysował mamusię w aparacie.
— pan?
— pan Mateusz narysował mamusię w aparacie..
Nie znam żadnego pana Mateusza. Żona podobno też nie. Chyba rzeczywiście w
aparacie siedzi. ;-)
Z ostatniej chwili: dziecko właśnie ryczy, że chce monitor (wcześniej było,
że komputer, ale ja nieopacznie stwierdziłem, że chyba o monitor chodzi).
Klawiaturę i myszkę (ma własne) już sobie oczywiście podłączyła
.
Monitor i wyświetlacz laptopa są jednak w ciągłym użytku i dziecko tego nie
dostanie.
06 listopada 2004
22:14:58
|
kategorie:
lajf is brutal,
Chyba powinienem wziąć urlop i wyjechać gdzieś. Daleko. Sam. Najlepiej
nawet bez telefonu. Bo już zaczynam (?) wariować.... a żonę i tak to
wali
. :-(