27 lipca 2003
17:57:40
|
kategorie:
cjc,
jabber,
praca,
sieci,
Dawno nie pisałem, bo ostatnio każdą wolną chwile przy komputerze spędzałem
ulepszając mojego Konsolowego Klienta Jabbera (CJC). Jest to coraz bardziej
użyteczny programik. Z podstawowych rzeczy brakuje mu teraz chyba jedynie
obsługi subskrypcji obecności i dodawania użytkowników - do zrobienia w ciągu
najbliższych dni. Cały czas szukam chętnego do ulepszenia wyglądu mojego
programiku - ja nawet nie umiem dobrać sensownych kolorków do rostera.
Od pierwszego sierpnia będę pracował w nowej siedzibie firmy :-)
i od jutra czeka mnie przeprowadzka :-(. Ale może mi się uda uniknąć
najgorszej roboty.
Operator naszego głównego łącza "w świat" w piątek w nocy coś "naprawiał"
i do rana praktycznie nie mieliśmy Internetu. To bardzo duży problem odkąd
prowadzimy Biuletyn Informacji Publicznej dla całego miasta - ta usługa nie może
nie działać. Dlatego zastanawiałem się nad postawieniem BGP (mamy jeszcze jedno
łącze do polpaka). Ale jak dowiedziałem się jakie to koszty (kilka tysięcy zł.
miesięcznie od każdego operatora, nie mówiąc już o routerze który to
pociągnie), to ten pomysł musiałem sobie podarować. Inny pomysł podrzucił szef
- nasze łącze do polpaku słabe i zapchane, ale od bardzo długiego czasu nie
leżało - więc może by tak ruch z tego polpaku wyrzucić na drugie łącze, a polpak
zostawić na BIP. No ale to wiązałoby się z przeadresowaniem dużego kawała sieci
i sporymi zmianami w routingu, a pozatym ruch na głównym łączu wzrósł by o kilka
Mb/s. Jest też pomysł zestawienia nowego polpaka, ale to znowu koszty. Ciekawe
na czym stanie.
Aleksey Shchepin zasugerował, że powinienem zgłosić się do Jabber Council.
Spytałem Petera Saint-Andre co o tym sądzi i też stwierdził że to dobry pomysł.
Naskrobałem więc swój "position paper", ale jeszcze nie wysłałem (mam czas do
końca miesiąca), bo nie ufam w swój angielski i umiejętności pisania takich
rzeczy. Dam jeszcze komuś do przejrzenia, zrobię ewentualne poprawki i wtedy
wyślę. Byle bym tylko nie przegapił terminu! Może się też okazać, że nie
przyjęli mnie do JSF (powinni zadecydować do 24 lipca, ale jeszcze nie znam
wyników), wtedy problem sam się rozwiąże.
13 lipca 2003
10:46:28
|
kategorie:
html itp.,
rodzinka,
w sieci,
Dowiedziałem się wczoraj że mój brat publikuje w Internecie. Wiersze.
Dzisiaj postanowiłem to obejrzeć - mało mnie obchodzi co on robi, ale
ponabijać się mogę. Pisemko w którym publikuje to Experyment (ni to po polsku,
ni po angielsku, ale przecież "x" rulez!) pod pseudonimem "artystycznym"
MacieK. Widać że webmaster serwisu (możliwe że admin całego friko.pl
też) chyba nie ma pojęcia co to HTML (validator.w3.org nawet nie
pokazuje błędów - w ogóle tego nie łyka, pewnie dlatego że strona
zaczyna się od <SCRIPT>). Kodowanie znaków oczywiście windows-1250, bez
deklaracji. W sumie dziwne że w ogóle zawartość da się czytać. Co do
samych wierszy to się nie znam, ale osobiście wolę te, które pojawiały się na
joggerze :)
Pewnie zastanawiacie się po co to piszę. Sam nie wiem. Chyba dlatego,
że dawno nie miałem okazji się z brata ponabijać. A lubię to - w końcu
ja mam umysł ściśnięty, a on humanista :-) No i dobry uczynek zrobię
- magazyn będzie miał więcej punktów w Google (o ile Google indeksują
joggera) :-)
08 lipca 2003
10:47:59
|
kategorie:
imprezy,
pld,
rodzinka,
Właściwie to już dawno po zlocie (wróciłem w niedzielę o 16-tej), ale wcześniej
nie miałem okazji (albo chęci) o tym napisać. Z tego co widzę nikt inny też nie.
Na początku muszę zdementować plotki jakoby PLD nie istniało. Istnieje i ma się
dobrze. Rozwija się nawet lepiej niż przed "przewrotem". Na zlocie pojawiło się
kilkudziesięciu deweloperów i innych osób związanych z PLD. Spotkanie miało
charakter głównie towarzyski (sprawy techniczne i formalne w większości można
załatwiać zdalnie), ale oczywiście dyskusje (głównie na drażliwe tematy) też
miały miejsce. Padła propozycja powiązania PLD z PLUG (mnie się podoba), były
sugestie zmian w organizacji grupy, ale najwięcej czasu poświęciliśmy
rozważaniom na temat nieprzyjemnej atmosfery między kloczkiem i resztą twórców
PLD i wymyślaniu sposobu na przekonanie kloczka do dalszej współpracy. Szkoda że
Tomka tam nie było - może zrozumiałby że doceniamy jego pracę i nie mamy zamiaru
go odciąć od PLD.
Sam na zlot dotarłem późno, a wróciłem wcześnie. Dotarłem późno gdyż zaraz po
chorobowym nie chciałem brać nagłego urlopu i wyjechałem dopiero po pracy (ale
i tak urwałem się 2h wcześniej). Potem koledzy tak mnie prowadzili po Warszawie,
że nie dotarłem do obiecanej Pizzerii (a w brzuchu mi burczało), a do grupy
dołączyłem dopiero po drodze na pola Mokotowskie. I musiałem się zadowolić
karkówką z grilla. :-( Ale potem już było tylko lepiej. :-)
Wróciłem wcześniej, bo w niedzielę żona miała urodziny i chciałem być w tym
czasie w domu. Tak bardzo pilnowałem tego powrotu na czas (i tak wróciłem
później niż chciałem, z przyczyn nie bardzo ode mnie zależnych), że zaniedbałem
inne rzeczy o których przy okazji urodzin żony powinienem pamiętać. Więc nie
wyszło najlepiej. :-(
W sieci dostępne są zdjęcia ze zlotu, między innymi tu:
http://zlot.pld-linux.org/
Ale mnie na tych zdjęciach nie ma prawie w ogóle. Nie dostałem się na żadne
zbiorowe, a na niezbiorowych jak jestem to zwykle tyłem albo tylko w kawałku.
Widać ludzie bali się o swoje cyfrowe aparaciki - tu nie tylko klisza mogłaby pęknąć, ale całą elektronikę by szlag trafił ;-)
02 lipca 2003
22:10:15
|
kategorie:
bezpieczeństwo,
cjc,
jabber,
Dzisiaj znalazłem buga w Psi,tkabberze,Gabberze. Pewnie jest też w większości innych klientów. Jedyny który się oparł atakowi to mój CJC. ;-) Niektórzy już się przekonali jak to działa, a wielu się pewnie dopiero przekona, bo wysłałem właśnie informację (wraz z exploitem) na bugtraq, jadmin i jdev. Ale inaczej nie dotarłbym do autorów wszystkich klientów, więc tak chyba lepiej.
Życzę szybkich poprawek w waszych ulubionych klientach. :)