74 uwagi do wpisu “Coming out, czyli: wyście prawdziwej cioty nie widzieli

  1. ajot: nie, bez misia

    KasiaRo: szlafrok Ikowy (kąpała się pierwsza, więc ona wzięła ten dłuższy, brzoskwiniowy), miś też. Ale w dzieciństwie miałem takiego samego. Tyle, że mu operacje robiłem itp. i nie dożył do dzisiaj 😉

    Polubienie

  2. Nie. Wydaje mi się, że nogi to mam bardziej włochate. Ale klatę mam gołą (genetycznie, po ojcu), i nie mógłbym tak fajnie długich włosów zapuścić (bo mi się od razu robi fryzura typu „kask” 🙂

    Polubienie

  3. Tyle, że Kasza nie każe mi nosić spódniczek, pończoch i podwiązek. Ba, nie pozwala wręcz. A dzisiaj nawet coś mówiła o założeniu zamka w szafie, żebym się jej do bielizny nie… a zresztą nieważne. Porozmawiajmy o pogodzie może 🙂

    Polubienie

  4. Właśnie nie! W nocy chyba trochę padało (nie zwracam już uwagi), ale za dnia nic. Jest całkiem sucho.

    Mgłę widziałem kilka razy w ciągu kilku miesięcy. I to tylko taką poranną, która się szybko rozwiała.

    Najniższa temperatura zanotowana poprzedniej nocy to 8 stopni w plusie (z hakiem). Najwyższa za dnia to 12 stopni. Mam nadzieję, że jak przyjadę do domu na święta to zobaczę śnieg…

    PS: Misio ze zdjęcia fajowy jest. Zwłaszcza oczki i pysio ma fajne ten misio.

    Polubienie

Co o tym sądzisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s