Klient z plecakiem jest bardziej awanturujący się

Wczoraj z żonką zajrzeliśmy do Forum, nowego centrum handlowego w Gliwicach.
Byliśmy w pobliżu, a żonka chciała kupić tej pysznej smażonej cebulki z
Carrefour, którą zwykle kupowaliśmy w centrum Arena. No więc wchodzimy na
pewniaka do hipermarketu, a tu za mną strażnik krzyczy, że ja z tym plecakiem
nie mogę. To ja pukam się w czółko i mówię mu co o tym myślę. On, że takie są
zasady i, że nie on je wymyśla. Olałbym go i wszedł dalej, ale żonka stwierdziła,
że jej już się tu nie podoba i wychodzimy. Jeszcze spytałem kobiety w punkcie
obsługi klienta, gdzie tu można jakieś reklamacje zgłaszać, ale ona
stwierdziła, że musiałaby wezwać szefa ochrony… nie chciało mi się czekać,
ani nie widziałem sensu dyskusji z kolejnym ochroniarzem…

Nie pierwszy raz się z czymś takim spotkałem. Kiedyś unikaliśmy Reala w M1 w
Zabrzu z tego powodu. W Tesco i w starym gliwickim Carrefourze jakoś
nie robili z tego problemu.

No i za każdym razem zastanawiam się: dlaczego? Skoro ochrona nie wpuszcza
z plecakami, to pewnie, aby uniknąć kradzieży. No niby można coś w plecaku
wynieść… ale jak tam to coś niepostrzeżenie wrzucić? Znacznie łatwiej wsunąć coś do
kieszeni, do torebki, czy, zimą, pod kurtkę. Ale nie widziałem, żeby paniom
odbierano torebki, zimą szatnia nie obowiązuje, a i spodni z kieszeniami mi
nigdy nikt nie kazał zdejmować… Czyli raczej nie chodzi o to, że plecak
ułatwia kradzież. To może o coś innego? Może to klienci z plecakami są po
prostu bardziej podejrzani? Toż to taki sam element, jak znany z kreskówek
nieogolony oprych z wielkim workiem na plecach…

Oj, chyba nie prędko znowu zajrzymy do Carrefour w gliwickim Forum… ale
do samego Forum owszem – niesamowite czekoladki tam mają. Jak sobie
przypominam tę truflę z chilli… mmmmm… :-)

51 uwag do wpisu “Klient z plecakiem jest bardziej awanturujący się

  1. Mi kiedyś próbowali wmówić, że to dlatego, że przejścia między półkami są wąkie i obracając się mógłbym plecakiem coś przpadkowo strącić. Nie przekonali mnie jednak ;p

    Polubienie

  2. Też mnie to wkurwia, szalenie. I za każdym razem mówię, że zostawie im plecak, ale ponieważ mam tam cenne rzeczy (laptop, pda, etc), prosze, żeby stał przy nim ochroniarz cały czas i żeby napisali mi pokwitowanie na 5kPLN, w razie gdyby ktoś ukradł mój plecak. Takie argumenty z reguły wytrącają ich z równowagi i puszczają mnie wolno. Jeśli nie, to brnę dalej i niczym na starych filmach, proszę o „książkę skarg” 🙂

    Co do tego, dlaczego zabraniają plecaków — wyłożysz jedną z kieszeni folią aluminiową, wrzucisz coś (nawet z RFID-em) i już bramka nie zapika. A zgodnie z prawem, nie mogą Cię przeszukać (dopiero Policja).

    Polubienie

  3. Piotr: Torebkę, kurtkę, nawet kieszenie też można folią wyłożyć. Więc to żaden argument.
    No i założenie, że klient przychodzi kraść… jest co nieco krzywdzące. Ale faktyczne pilnowanie, czy ktoś kradnie, jest przecież kosztowne (trzeba by paru dodatkowych ochroniarzy zatrudnić)…

    Polubienie

  4. U mnie na wiosce w Hypernovej też nie można wbijać z plecakami, tylko należy się udać do punktu obsługi klienta i po odczekaniu 15 minut, aż pani przestanie sobie gawędzić przez telefon można zostawić plecak w otwartej, przez nikogo nie pilnowanej szafce i następnie udać się na zakupy. Paranoja… :/

    Polubienie

  5. Ale pomysł Piotrka mi się podoba, tylko raczej na zasadzie, że robimy zbiórkę iluś tam osób z plecakami i idziemy na zakupy… i niech nam zapewnią szatnię na te plecaczki…

    Polubienie

  6. W Auchan raz kazali mi zafoliować plecak. Ale że powszechnie wiadomo, że takiego plecaka nie da się normalnie nosić, to szanowny pan ochroniaż powiedział tylko, że jak będziemy (z kolegą) rozrywać tę folię, to gdzieś dalej, żeby nie było, że on to widział. 😉

    Polubienie

  7. Z plecakami to norma. Tym bardziej młodzież. U mnie w mieścinie są takie raczej małe markety (InterMarche, Biedronka, Lidl itp.) i ochroniarzy tam po dwóch na krzyż to przeważnie nie zwracają uwagi czy mam plecak czy też nie.
    Chociaż w takim jednym RTV/AGD sie czepiają. Trza zostawić plecak przed sklepem, tak po prostu na ziemi…

    Polubienie

  8. ja przeżyłam kiedyś szok w Gdańsku, kiedy nie dość, że moi znajomi bez krępacji wchodzili z plecakami, to jeszcze bez koszyka… w Toruniu długo było to nie do pomyślenia, zmieniło się chyba od powstania Media Markt, ale pewna nie jestem.

    Polubienie

  9. niestety normalna sprawa w Polsce.
    Kilka razy jak byłem ubrany luźno kazano mi zostawiać…Ale jak kiedyś zjawiłem się bardziej odstawiony to nawet słówka nie słyszałem.
    Dodam, że w innych krajach ludzie zostawiają rzeczy bez opieki przy sklepie i nikt nawet nie pomyśli ukraść 😦
    To samo rowery, stoją tonami na blokowiskach niczym niezabezpieczone…

    Polubienie

  10. A tak nawiązując do rewizji osobistych, wiecie że taki ochroniarz to może Wam nagwizdać? Nie ma prawa wziąć nikogo do „pokoju zwierzeń”. Jeśli coś podejrzewa i próbuje wymusić udanie się na rewizję, można sobie stanąć spokojnie przy kasie i powiedzieć, że w takim razie czekamy na policję, bo tylko ona ma do tego prawo.

    Polubienie

  11. Jak tu ktoś słusznie zauważył, małe szanse, że zatrzymają osobę ubraną elegancko – tak, jakby wygląd warunkował prawdopodobieństwo kradzieży. A przecież takie „przebranie” może być stosowane przez złodzieja, aby uśpić czujność ochroniarza. Ale nie – oni nadal wolą zatrzymywać studentów 😉

    BTW, Jajcuś, czy mógłbyś poszerzyć trochę formularz do komentarzy pod Operą? Trochę niewygodnie się pisze po dwa wyrazy w jednej linii 🙂

    Polubienie

  12. ja wjeżdżam do sklemów z zamkniętym plecaku w wózku i się nikt nie czepiał jeszcze, tak samo matka z torbą robi etc., czasem przy kasie proszą, abym otworzył, a gdy widzą, że bez problemu i nerwów go otwieram, to mówią „okey”.
    Może po prostu mam farta. 😉

    Polubienie

  13. W Sz-nie w jednym Carrefour’rze zostawiam plecak w przechowalni bo wygodniej. Tam siedzi pan w pomieszczeniu i pilnuje, dostaje sie numerek na odchodnym. Czasami tylko mozna zapomniec jak sie ze sklepu wychodzi 😉

    W Realu natomiast zostawianie i odbieranie plecaka wiaze sie ze staniem w dlugich kolejkach. Wtedy mozna prosic o zafoliowanie ale im sie nie chce foliowac np wiekszych plecakow, bo nie i tyle. Raz sie nawet poklocilam z facetem i obszukali mi plecak bezczelnie. Jeden nawet chcial mnie bic bo sie awanturowalam.
    Czasami prosze ochroniarza zeby mnie wpuscil, pokazujac co jest w srodku, ale jak na ochronie stoi kobieta…to wiem ze nie mam szans. One NIGDY nie przepuszcza 🙂

    Polubienie

  14. W Elblągu jest to samo w E.Leclerc’u – irytujące, ale się po pierwszym semestrze studiowania przyzwyczaiłem. W moim rodzinnym mieście nikt mnie o pozostawienie plecaka nie prosił, bo… to zależy od Ciebie czy zostawisz swoje rzeczy w przechowalni. Mogą poprosić, ale nie mamy takiego wymogu – to jest dla naszej wygody by nie taszczyć zakupów z Biedronki w Intermarchu czy innym markecie.

    Na ogół po takiej prośbie odpowiadam, że nie zostawię i „polecam spacer za mną jeśli Pan ma czas, ale za mną, a nie koło mnie.” Możecie też polecić zgłoszenie przez walkie-talkie by jakiś ochroniarz będący „na sklepie” Was „śledził”.

    Ostatnio w Bomi ochroniarz się za mną „puścił” aż w końcu podesłał jakiegoś zioma, który tylko filował między półkami i … po wyjściu z kasy powiedział mi (pierwszy), że nie zapłaciłem za Lay’sy i Pepsi które leżały na dnie dziecięcego wózka (zakupione w innym sklepie, rozpoczęte, a właściwie spożyte w większej połowie). Odpowiedź była krótka „Przecież to Pana praca by Pan to zauważył jak wchodzę.” Po czym wyszedłem. 🙂

    Polubienie

  15. W Trójmieście jedyny sklep gdzie napotkałem mafię antyplecakową to Mediamarkt. W sumie trzeba trochę przyznać rację właścicielom sklepów, bo kradzieże to jednak spora plaga, a jak w takim MM jest promocja to luda tyle że nie upilnujesz.

    Polubienie

  16. Jestem złodziejem, a Ty?Temat blokowania reklam powraca niczym bumerang. Tym razem za sprawą pewnego serwisu, którego autor postanowił zablokować wszystkich użytkowników przeglądarki Firefox tylko dlatego, że mają oni możliwość instalacji rozszerzenia blokując[…]

    Polubienie

  17. @JOUK: Ja też noszę portfel i telefon w plecku i dla bezpieczeństwa nie w małej kieszonce z przodu ale w tej największej, by kieszonkowcowi było trudniej wyciągnąć. Czasami mam jeszcze listę zakupów miejsc do odwiedzenia i mapę miasta (bo nie znam wszystkich ulic i zaułków) i gdzie ja to mam wpakować? Telefon jeszcze wsadzę w odbyt, ale notes i portfel są za duże nawet do kieszeni.

    Polubienie

  18. Ostatnio w realu widzialam jak jakies dziwne metki przyczepiali do nawet najmniejszych plecakow, a ja weszlam z 2 torbami[kobieca i na laptopa] i nawet na mnie nie spojrzeli 😦

    Moze ci ochroniarze z nadmiaru sterydow po prostu lubia chlopcow zaczepiac…

    Polubienie

  19. Ja miałem śmieszną sytuację w zwykłym sklepiku we Hiszpanii (w UK nie mam problemu z wchodzeniem z plecakiem do hipermarketow i gdziekolwiek) wchodze sobie z plecakiem a pani po hiszpansku sie cos drze 🙂 czego oczywiscie nie rozumialem. No ale na migi sie dowiedzialem ze plecak musze zostawic przy kasie (co zrobilem niechetnie bo w plecaku byl nie taki tani sprzet fotograficzny)

    Polubienie

  20. Ja ostatnio wychodziłam z kumpelą z Tesco a ochroniasz podchodzi do mnie i pyta czy mógłby zobaczyć co mam w polecaku,zamurowało mnie otworzylam mu i poszłam dalej a on mowi zebysmy nie zapomialy ze tu sa kamery!!!wtedy bylam nieuswiadomiana ale teraz juz wiem ze nie ma prawa prosic mnie o to i to jeszcze przy wszytskich klientach sklepu!(wróce tam jeszce zeby mu wygarnąć kilka czułych słów)

    Polubienie

  21. Wczoraj byłem w Bomi u nas w Bydgoszczy. Miałem plecak Campusa taki miejski a w nim parę ważnych dokumentów. W sklepie był 5 klientów na krzyż. Jak wchodziłem to puścił się za mną jakiś gruby, niski i wcale nie napakowany tylko tusty kolo. Trenuję na siłce więc wiem jak wyglądają ci grubi ale napakowani:)Udając że go nie słyszę poszedłem na zakupy, kupiłem parę żeczy w mięsnym, ser i chlebek i kierując się do kasy patrze a tu ten super ochroniarz wezwał 4 kolegów z ochrony galerii drukarnia w której jest ten markecik. Po zapłaceniu zapłaciłem za zakupy. Wtedy on do mnie podszedł i powiedział że mam nastepnym razem WYKONYWAĆ JEGO POLECENIA 🙂 A kim on jest do jasnej ciasnej (CBA, WSI)? Ja nie jestem pakerem, nigdy poza siłką i noszę dresów ani innych rzeczy a ten do mnie z czterema kolegami. Po przyjściu do domu przyszła mi taka myśl może chciał m,nie sprowokować i mając czterech światków mógłby mi tam wmówić wszystko. wiem jedno że do Bomi zawsze będę chodziła na zakupy:) Jest tam miła obsługa, tanio ale ta ochrona musi zostać zmieniona. wiem że czepiają się ludzi za plecaki ale jak kobitki chodzą z torebkami 1m na 1m to im nic nie powiedzą. W tym kraju są równi i równiejsi. A i jeszcze jedno oczywiście za rzeczy zostawione w depozycie oni nie odpowiadaja. W media też tak było ale teraz przenieśli depozyt do marketu przy linni kas gdzie jest ochrona i teraz tam rzeczy zostawiam. Poza tym w media jest dosyć ciasno. Ale w Bomi jest 2 m między pólkami. Szkoda tu jest Polska i tu się Bredzi

    Polubienie

  22. Ja dzisiaj z moja kobieta odwiedzilismy hipermarket real w czestochowie, wszedlem z reklamowka z 2 bluzami,a ochroniaz grzecznie mi powiedzial ze nie moge wejsc z zakupami, powiedzialem ze nie zostawie rzeczy w przechowali ktorej i tak nikt nie pilnuje, tam jest wielkimi literami napisane ze za rzeczy tam pozostawione nikt nie bierze odpowiedzialnosci !! wiec bez namyslu stwierdzilem kiedys ze nie zostawie tam nic, bo pozniej jak mi cos zniknie z torby czy plecaka nie odzyskam tego.. ochroniaz stwierdzil ze mnie nie wpusci na sale, a jak chcialem pojsc dalej zlapal mnie za reke, oczywiscie moja reakcja byla oczywista.. prosze mnie nie dotykac… zrezygnowal.. Gdyby ochrona byla troche milsza, moze bym sie zgodzil poczekac z siatkami na moja kobiete, ale nie sa mili, wiec ja nie mam zamiaru sie im podporzadkowywac..

    Odradzam zakupy w REAL’u w CZ-WIE

    Polubienie

  23. Nie wiem czemu tak się uparliście na ochroniarzy z linii kas. Oni wykonują polecenia monitoringu a monitoring dyrektora supermarketu. Linia kas wykonuje polecenia z „góry” słyszane w słuchawce np. „proszę sprawdzić plecak temu pedałkowi co wychodzi przez kasę nr.9” i ochroniarz to robi bo przełożony mu każe i na niego patrzy. Jak tego nie zrobi to pracuje przez 16 godzin za free.

    Polubienie

  24. A może chodzi o to, aby wchodząc do osiedlowego sklepiku zdejmować plecak i trzymać w ręce, by nic nie zniszczyć lub innego klienta nie uszkodzić. (Tak jak na parkingu zajmować dwa miejsca, bo nie chce się ustawić poprawnie.)Ale w gigantycznych hipermarketach?
    Może tylko z listkiem figowym by ochroniarz „miał wszystko na oku”.

    Polubienie

  25. W Trójmieście mafia antyplecakowa się również rozrasta. Właśnie dziś w Espina Sport panny w kasie kazały mi zostawić plecak z tłumaczeniem, że takie są przepisy… więc odwróciłam się na pięcie i wyszłam z postanowieniem, że do tego sklepu więcej nie przyjdę, bo plecak noszę zawsze… ciekawe czy im sie opłaci odstraszanie stałych klientów i robienie z nich złodziei… to robienie dobrze konkurencji…

    Polubienie

Co o tym sądzisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s