Masakra…

Narzędzia: śrubokręt, młotek, brzeszczot, siekiera i słomka.

  1. Wydłubujemy mu oczy śrubokrętem.
  2. W jedną tak zrobioną dziurę wbijamy słomkę i wydmuchujemy przez nią płynną
    zawartość.
  3. Robimy nacięcie brzeszczotem, mniej-więcej w środku obiektu.
  4. W nacięcie wkładamy ostrze siekiery, a drugą jej stronę uderzamy
    młotkiem.
  5. Gotowe! Teraz już można wyjadać smakowity miąższ.

To oczywiście wypróbowana metoda otwierania orzecha kokosowego.
:-) Właściwie, to zmodyfikowana wypróbowana metoda — słomki
użyłem po raz pierwszy, ale dzięki temu szybciej udało mi się zakończyć
operację.

I jeśli ktoś zna jakiś znacznie prostszy sposób, to nie jestem pewien czy
chcę go znać… teraz to taka fajna zabawa… ;-)

52 uwagi do wpisu “Masakra…

  1. Eeee-tego. Jak pierwszy raz próbowałem "otworzyć" kokosa zakupionego z kumplem na spółę podczas wagarów, to podłożyliśmy go pod tramwaj. Ale to nie był dobry sposób 🙂

    Polubienie

  2. No, mój pierwszy (i chyba ostatni) kokos dostawał solidnie patelnią firmy Zepter po łbie – to nie był najlepszy sposób, bo soczek prawie cały rozmazał się po podłodze :/ a rączką z patelni się trochę obluzowała…

    Polubienie

  3. przepisy działają
    udało mi się wydłubać jedno oko, ale na tyle szeroko, że mleczko bez problemu wypłynęło (obyło się bez słomki)
    następnie kilka uderzeń w beton i miąższ do dyspozycji 🙂
    polecam !

    Polubienie

  4. Trick z oczami jest nawet dobry a po wylaniu mleczka wbilem sie srubokretem w jakies pekniecie samo poszlo. Odpadla ladna czapeczka a reszte zgniotlem "delikatnie" noga i tez poszlo.
    POZDRAWIAM

    Polubienie

  5. Moj sposob:

    * potrzebne rzeczy: kokos, mlotek, srubokret, ew. cos plaskiego i sztywnego, szklanka, korkociag.

    * zaczynamy:

    1. korkociagiem wydlubujesz "oczy" – skorupa nie trafia dzieki temu do srodka.
    2. Mielisz troche tym korkociagiem, az uzyskasz odpowienio duza dziure, przez ktora wylewasz sok do szklanki
    3. Po wylaniu soku dzierżysz mlotek i wykonujesz nim powtarzajace sie ruchy – walisz nim w kokos , w poprzek, ale nie z calej dostepnej sily (ile fabryka dala 🙂 ) tylko z wyczuciem i obserwujesz czy powstalo pekniecie w poprzek kokosa.
    4. Po chwili na pewno powstanie 🙂 wiec "powal kokosa" dookola, az pekniecie bedzie otaczac calego orzecha.
    5. Wklladasz plaski, sztywny obiekt w pekniecie, po czym podwazasz gorna czesc tymze obiektem, co powoduje otwarcie sie "twardziela".
    6. No i masz to co chciales/las – zabiles/las biednego kokosa, teraz nalezy sprawdzic czy do srodka nie zawital grzyb i mozna jesc 😀

    Ja poradzilem sobie z tkaim kokosem w jakies 40 sekund, nie liczac wydobywania soku, bez jakiegos bajzlu itd. Radocha na maxa do czasu az ujrzalem dodatkowa zawartosc kokosa – GRZYB! 😦

    Pozdrawiam, Vilder.

    Polubienie

  6. coz ja otwierajac pierwszy raz przywalilem z mlota,nie byl to najlepszy pomysl bo soku mi troszke ucieklo,ale teraz juz wiem ze bez korkociaga nie zajedziemy za daleko.pozdrawiam wszystkich koksiarzy a w szczegolnosci "wegewitarmaniaków "- strzałka.

    Polubienie

  7. Hello,
    Dzięki Wam szybko rozwarłem pierwszego kokosa:)
    Scyzoryk Victorinox z korkociągiem i młotek 1kg
    Kilka minut wiercenia (dwie dziury – wtedy łatwiej wypływa sok), uderzenie młotkiem i …. ekstaza…kokos otwarty
    Mleczko kokosowe znacznie przereklamowane, sam miąsz cool
    Pozdrawiam

    Polubienie

  8. mam wrazenie ze wiekszosc ludzi tutaj myli pojecia. plyn ktory znajduje sie wewnatrz kokosa to nie zadne mleko tylko WODA KOKOSOWA. Natomiast samo mleko kokosowe powstaje przez ucieranie(lub miksowanie) miazszu kokosa z ciepla woda. pozdrawiam

    Polubienie

  9. Moi mili! Najlepszy sposób na KOKOSA to dwa kroki:
    1) Podgrzewamy 1 minutę na max w mikrofalówce
    2) Wyciągamy kokosa z mikrofali i rzucamy nim o beton (taras, ganek, chodnik, balkon 🙂
    Teraz można już cieszyć się jego pysznym smakiem! Kokos pęka w poprzek i bezproblemowo ściągamy z niego łupinkę!
    SMACZNEGO!!!

    Polubienie

  10. to sie robi tak : do wkrętarki zapinamy wiertło do drzewa 10mmwiercimy 2 otwory… z jednego zasysa powietrze a z drugiego wylatuje miąsz… następnie po „odpuszczeniu miąszu z wnetrza”…. bierzemy piłke blocikową do drewna… kokosa dajemy do imadła i tniemy 😀 takim o to sposobem delektujemy się „całością” odzyskanego miąszu i dwiema symetrycznymi połówkami 😀 smacznego =)

    Polubienie

  11. Ludzie! Jesteście WIELCY!!!
    Najpierw próbowaliśmy wiertłem. Ale gdzie logika? Czy w Afryce mają wiertarki? To musiało być prostsze. No więc nóż. Jasne…nóż do drewnianej skorupy. Maczeta chyba. Było znacznie prościej wydłubać jedno z oczu. Jedno zawsze jest miękkie. Ale jak wyjeść środek?
    Nawet do głowy nam nie przyszło, że można użyć najzwyklejszego TŁUCZKA DO MIĘSA!!! Strzał w dziesiątkę. POLECAMY. 20 sekund tłuczenia i kokos gotowy.

    Polubienie

  12. Naprawde wystarczy podgrzać….
    na palnik polożyć blaszaną płytkę, na płytkę kokosa i na średnim ogniu kilka minut.
    O ile nie pęknie sam, trzeba stuknąć tłuczkiem, tasakiem, wtedy rozłupać na pół.
    Nie trzeba siły, wystarczy odrobina dobrej woli i cierpliwości, jak to z w życiu….

    Polubienie

  13. Ja to robię po porostu uderzam w bok dość mocno i on pęka potem tuż przed pęknięciami uderzam i schodzi cała skorupka i mamy cały owoc potem docinamy górna część pijemy sok t jemy miąsz

    Polubienie

Co o tym sądzisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s