Drukarka…

W firmie mamy całą masę drukarek w sieci, ale jak ja chciałem coś wydrukować, to ciężko było. Bo
te drukarki to albo jakiś Develop (słyszał ktoś o takiej marce?), albo
Xerox PEcośtan, po których nawet żadnego śladu na linuxprinting nie ma, a próby ujarzmienia
kończyły się fiaskiem. Jedna sensowna (HP LaserJet 1200) podłączona była do
komputera kumpla, który albo był wyłączony, albo skutecznie zahasłowany,
albo… go nie było.

W końcu przekonałem kumpla, że lepiej podłączyć tę drukarkę do mnie. W końcu
ja mam zawsze komputer włączony, a on się z tego Windowsa jakoś podepnie.
Dzisiaj to konfigurowałem. Lokalnie ruszyło od kopa (podpięte pod USB, bo
kabelek równoległy ktoś zwinął), trochę więcej napracowałem się przy
udostępnianiu przez Windows, bo trzeba było odpowiednie sterowniki przygotować
(drukarka udostępniona jest jako PostScriptowa — nie podoba mi się
Microsoftowa idea sterowników do każdej drukarki na każdym kompie osobno).
W każdym razie kumpel z Windowsa wydrukował sobie co chciał, bez najmniejszych
problemów.

W końcu przyszedł czas na mnie. Korzystając z tego, że już mam drukarkę
(ciekawe jak długo, hehe), postanowiłem wydrukować dla szefa dokument który
napisałem. Dokument był w reStructuredText, więc zrobiłem z tego HTML,
otworzyłem w Firefoksie i wcisnąłem print. A ten tylko Memory
Fault
powiedział i zniknął. Super. Dłubanie w about:config nic nie pomogło.

No to jako ostatnią deskę ratunku wziąłem Konquerora. Ten pięknie wykrył drukareczkę,
ale jak dałem podgląd wydruku to pokazał mi coś, co mogłoby być moim tekstem, ale zapisanym
alfabetem Morse’a. Mimo to wcisnąłem print. I wydrukowało… tylko że
maciupkimi literkami (mimo wszystko czytelnymi). Oczywiście w opcjach wydruku (cała masa ich była) nie
znalazłem nic co by mi te literki zwiększyło. W opcjach całego Konquerora było jakieś zwiększanie fontów…
ale max na 18 udało mi się to ustawić (wcześniej było 14), nawet już nie
sprawdzałem, czy na wydruk to ma jakiś wpływ — olałem sprawę, szef się jakoś doczyta…

Ciekawe czy jak będę potrzebował z OO coś wydrukować, to czy coś z tego wyjdzie…

Reklamy

9 uwag do wpisu “Drukarka…

  1. Problemy z wydrukiem z Konq to AFAIK znana sprawa.
    U mnie drukarka śmiga z Windosowym komputerem (udostępniam ps i pcl, oba jako Postscriptowe, z driverem Adobe). Wydruki z HTMLa to pod Linuksem tragedia. Nie ma jak stary dobry LaTeX. ']

    Lubię to

  2. To jeszcze zależy z jakiego HTMLa. Z dobrego, strukturalnego kodu wydruk powinien być przyzwoity. I z takiego Galeona wychodziło nam kiedyś naprawdę świetnie (do tego stopnia, że żona robiła w domu do pliku wydruki do pracy). Na Firefoksa też nie narzekałem, do dzisiaj, gdy zaczęła mi się sypać próbując z CUPSa korzystać. I nawet nie ma możliwości (nie znam?) kazać mu normalnie "lpr" używać, zamiast tego API cupsa. Ten CUPS się rozłazi jak zaraza jakaś… W Konq przynajmniej normalny lpr/zewnętrzna komenda były do wyboru jako alternatywy (ale jakby cups się sypał, to pewnie też bym nawet tego okienka nie zobaczył).

    Lubię to

  3. W Mozilli jest CUPS, ale jest też wydruk Poscriptowy do pliku lub do lpr.
    Chodzi o to, że CUPS teoretycznie winien być bezproblemowy i bardziej przyjazny dla usera. (i kiedyś będzie, ale na razie jest różnie) ;]

    Lubię to

  4. Problem w tym że mój Firefoks po wybraniu z menu jakiejkolwiek pozycji związanej z drukowaniem zdycha. Więc nie mam nawet możliwości wydrukowania do pliku. A strace pokazuje, że zdycha gdzieś w obsłudze CUPSa.

    Lubię to

  5. E, OO to akurat też różnie z czcionkami ma. Na LJ4M ma tendencje do drukowania nie polskich znaków wbudowanymi fontami, a polskich innymi, pewnie uploadowanymi.

    A wydruk HTMLa to generalnie jest tragedia – pod windows też.

    Lubię to

  6. cups ma jedną wadę – pobiera informację o DPI z serwera cups, tak, że powiedzmy ustawisz default 300dpi na kompie z serwerem cups, drukujesz obrazek i wychodzi beznadzieja. Puszczasz z windows na ten sam serwer cups i … wychodzi pięknie! Oczywiście moźliwości przestawienia tego z klienta cups nie ma. (na lokalnym kompie jest tylko cups-clients gwoli ścisłości).

    Kolejna rzecz – puszczamy druk z SuSE/PLD/czegokolwiek via serwer cups (akurat na PLD) i … drukarka (HP 4000) nic nie wypluwa ale zadanie pojawia się w zadaniach wykonanych. Błędów widocznych w logu brak.

    konqueror – próba druku svg i … pusta kartka. mozilla+plugin svg adobe i to samo.

    Nie jest wesoło z drukiem spod Linuksa niestety :/

    Lubię to

Co o tym sądzisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s