Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Mój jest ten kawałek Internetu…

…złe emocje i brudne buty proszę więc zostawić przed drzwiami.

Powrót na stronę główną

Przykładna obywatelka... aż po grób

Przed chwilą w Wiadomościach mówili o kobiecie, która zmarła w szpitalu kilka dni po porodzie... dwunastego dziecka. Było o tym w jakich strasznych warunkach ta rodzina żyła. Jacy oni biedni, bo mieszkanie małe, dzieci wymagają opieki lekarskiej i nie ma nawet na lekarstwa. Winni wszyscy dookoła, bo widzieli co się dzieje i nie wsparli tej rodziny. Ojciec nieszczęsliwy, bo się boi, że mu odbiorą dzieci. Hmm... a te wszystkie dzieci to bocian przyniósł? Pewnie tak... bo najwyraźniej rodzice na tę tragedię nie mieli wpływu... dziennikarze nawet nie wspomnieli o tym, że dzieci mogłoby być mniej (to było takie politycznie niepoprawne)... Tylko urzędnik podsumował rodzinę, że jest nieporadna życiowo. On chyba był ten zły.

Dlaczego u nas nie można otwarcie mówić o świadomym planowaniu rodziny. Rozumiem, że ktoś może mieć ambicje na wielodzietną rodzinę... ale po piątce dzieci mogli by dać sobie spokój, szczególnie, jeśli ich na to po prostu nie stać (jeśli kogoś stać i zdrowie pozwala, to, jeśli o mnie chodzi, może mieć i 20 dzieci). Jeśli ktoś z zewnątrz miał im pomóc, to pomagając zatrzymać to szaleństwo. Jeśli byłby to kościół ze swoimi metodami ok – jeśli spełniłyby one swoje zadanie. Ja bym jednak postawił na antykoncepcję. W takich przypadkach powinna być zapewniana chociażby przez opiekę społeczną, czy refundowana z NFZ. Jeśli rodzice nie chcą i nie udowodnią, że są w stanie wszystkie obecne i kolejne dzieci utrzymać – to może ich prawa rodzicielskie powinny być ograniczone? Tacy rodzice nie są przecież mniej niebezpieczni od rodziców-pijaków.

Rzeczywiście stała się (i dalej się dzieje, chociażby dla pozostałych dzieci) tragedia. Nikt nie pomógł na czas. Coś zawiodło. Ale głównym problemem nie jest brak pomocy materialnej dla tej rodziny, ale to, że w ogóle taka rodzina mogła powstać.

A jeśli by się okazało, że kobieta zachodziła w ciąże wbrew swojej woli (gwałt małżeński, lub jakiś "antykoncepcyjny sabotaż"), to ojciec powinien być oskarżony o jakieś spowodowanie śmierci. Ale to pewnie też nie w tym kraju...


Komentarze

spider

13 listopada 2006 20:48:38

to przykre, i zgadzam sie.

ajot

13 listopada 2006 20:49:51

Mnie przy tej okazji zastanowiły dwie rzeczy.

1. Dlaczego tak łatwo o własne spłodzone dziecko, a tyle formalności/problemów/wymagań stawia się rodzicom chcącym adoptować sierotę?

2. Gdzie były te wszystkie organizacje broniące życia poczętego, walczące z antykoncepcją itd?

3stan

13 listopada 2006 20:54:09

Dlaczego antykoncepcję? Dzieci jest jak na lekarstwo. Jeśli rodzi, to niech rodzi, tylko oddawa do adopcji, skoro nie stać na utrzymanie.

Inna sprawa, że świat jest przeludniony i sam nie wiem co lepsze – przeludnienie zwiększać czy starzeć społeczeństwo…

Zbigniew Czernik

13 listopada 2006 20:54:31

@Ajot: też mnie to zastanawia, mało tego – bardzo mnie zniechęca do adopcji…

Krystek

13 listopada 2006 20:55:14

(...) dziennikarze nawet nie wspomnieli o tym, że dzieci mogłoby być mniej (to było takie politycznie niepoprawne) – no właśnie, w kraju w którym rzadzący proklamują wartości prorodzinne? Taki komentarz byłby nie do pomyślenia. Cenzura redakcyjna pewnie by tego nie przepuściła. Nota bene w „Faktach” TVN-u też reporter nie zająknął się o odpowiedzialności za wychowanie takiej liczby dziatek…

3stan

13 listopada 2006 20:55:23

Ajot: Bo bardzo ciężko o dziecko do adopcji. Jest ich znikoma liczba.

str()

13 listopada 2006 20:55:55

Twój wpis jest dobrym komentarzem do raportu ubiegłotygodniowej Polityki. Dzieci za tysiąc.

Jajcuś

13 listopada 2006 20:56:36

3stan: ciężko o dziecko „w optymalnym wieku”... ale domy dziecka są przecież przepełnione… tamtym dzieciom nie należą się rodzice?

3stan

13 listopada 2006 20:57:18

Ale tamtych to nikt nie chce. Ludzie chcą ,,optymalne’‘, a tych jest deficyt i dlatego tak ciężko je dostać.

Jajcuś

13 listopada 2006 21:03:04

3stan: a co do antykoncepcji… naprawdę uważasz, że to ok jak kobieta produkuje dzieci (chociażby do adopcji) aż normalnie fizycznie nie wytrzyma? Czy kobiety to maszynki do robienia dzieci?
A ojciec dzieci nie chce oddawać.

3stan

13 listopada 2006 21:04:24

Świat zwierząt jakoś sobie radzi bez antykoncepcji, więc człowiek też chyba jest w stanie.

Zresztą, wiatropylna nie jest, więc da radę i bez antykoncepcji nie zajść w ciążę.

ajot

13 listopada 2006 21:05:38

3stan: świat zwierząt też sobie radzi bez prądu, internetu, willi z basenem i wielu, wielu innych rzeczy.

3stan

13 listopada 2006 21:06:16

No i zmuszasz je do tego? Więc czemu tamtą kobietę zmuszać? Skoro jej tak było dobrze?

ajot

13 listopada 2006 21:07:23

3stan: gdzie napisałem cokolwiek o zmuszaniu tej kobiety?

3stan

13 listopada 2006 21:09:24

Jacek pisał: Rzeczywiście stała się (i dalej się dzieje, chociażby dla pozostałych dzieci) tragedia. Nikt nie pomógł na czas. Coś zawiodło.

Dzieci te pewnie mają inny pogląd na to. Biednie im i zimno, ale żyją. Jacek sugerował aplikowanie babce tableteczek, a to oznacza że te dzieci się by nie urodziły.

Jajcuś

13 listopada 2006 21:10:46

3stan: w świecie zwierząt nadmiar potomstwa po prostu ginie, a nie jest utrzymywany ze składek innych zwierząt.
A co do zmuszania… możliwe, że ta rodzina była przekonana, że antykoncepcja jest be i muszą rodzić dzieci „skoro Bóg dał”. Albo po prostu nie wiedzieli jak można dzieci uniknąć (mąż i żona muszą przecież spełniać małżeński obowiązek… a potem… to już nie wiadomo). Więc w pewien sposób byli zmuszeni.
A teraz państwo będzie wykładać pieniądze (nasze pieniądze) na utrzymanie tych dzieci. Skoro Państwo ma za to płacić, to niech pilnuje, żeby nie było tych wydatków za dużo.

Ika

13 listopada 2006 21:14:37

Tristan: wiesz… jakby się nie urodziły to by im było dokładnie wszystko jedno bo by nigdy nie zaistaniały…

spider

13 listopada 2006 21:23:30

a moze beckiowe bylo tak zachecajace ?

Jajcuś

13 listopada 2006 21:35:25

spider: od ustanowienia becikowego kobieta nie zdążyłaby 12 dzieci urodzić, więc to raczej nie to.

Krzysztof Jurewicz

14 listopada 2006 00:37:14

Nie wiedzieli, więc byli zmuszeni. Muszę to sobie zanotować. ;)

Na problemy socjalizmu jest jedno lekarstwo – zlikwidować socjalizm. Jest też drugie wyjście – brnąć dalej w hodowlę trzody ludzkiej – ale to tylko pogarsza sprawę.

Kasia

14 listopada 2006 00:50:10

becikowe dzieci

G

14 listopada 2006 08:39:43

@jajcus: ostatni akapit – wybacz, ale LOL! Nie w tym kraju, nie „pewnie” a „na pewno”. Nigdy. :/

Ja bym tylko chciał aby ta kłamliwa k… jaką jest twór z koniem na czele, teraz tak wspaniale pokazała jaką to pomoc niosą. Aborcji nigdy i pod żadnym pozorem, antykoncepcja przecież zdradliwa i zabójcza – no to prosimy, pomoc dożywotnia dla pana dziecioroba (głupota świadoma?) z kasy partii. Aha, może być fifty-fifty z rodzimą parafią lub dowolnym zastępem kleru ogólnokrajowego.

G

14 listopada 2006 08:40:21

P.S. Hmmm… czemu wycina cudzysłowy?

Jajcuś

14 listopada 2006 08:43:28

g: Nie wycina, zamienia na prawidłowe. Może nie masz ich w używanym foncie?

G

14 listopada 2006 09:01:29

Poprzednie wpisy pisane z pracy, firmowy laptop, Fx. 1.5.0.8, choc Portable.
Teraz zdalnie z domu, ten sam Fx, zwykly.
Nigdzie nie widze cudzyslowow :/
Chcesz powiedziec ze do ogladania poprawnego Twojego bloga musze cos dodatkowo sobie instalowac? ;-]

Jajcuś

14 listopada 2006 09:07:43

Ja na kompie w pracy mam cudzysłowy. W domu nie, ale tam mam przeglądarkę źle skonfigurowaną i na wielu stronach kwadraciki z numerkami zamiast niektórych znaków. Nikt inny się nie skarży. W kodzie widzę „ i ”.... hmmm… i to mi się nie podoba, bo o ile pamiętam prawidłowe polskie cudzysłowy mają inne kody… Czyli może jednak jest coś na Joggerze spieprzone.
Taa… już wygooglałem „On the use of some MS Windows characters in HTML”. Chyba trzeba kogoś opieprzyć...

abec

14 listopada 2006 10:40:39

Ja słyszałem o kobiecie, która po piątym dziecku poszła podwiązać sobie jajniki. Zabieg jest darmowy.
Nie stać jej było na więcej dzieci, nawet z tymi jej ciężko, ale jakoś sobie radzi. Takie to trudne było?

Mnie zastanawia inna rzecz: dzieci się same nie robią, gdzieś trzeba nad tym pracować. Jeśli rodzice robią dzieci na tych 20 m kw., w obecności swoich małoletnich dzieci to to już jest patologia. Oczywiście o tym też nie wspomniano, bo to „zdrowa, wielodzietna rodzina”.

Jajcuś

14 listopada 2006 10:44:53

AFAIK podwiązywanie jajowodów/nasieniowodów jest w Polsce nielegalne.

A seks w obecności dzieci, to naprawdę, jest najmniejszy problem w całej sprawie. No chyba, że brutalny, albo dzieci brały w tym udział (czy np. były zachęcane do oglądania).

Kasia

14 listopada 2006 10:46:19

napisałam: „w Polsce?!? nie wierzę, że to jest legalne” – jeszcze przed Jajcusiem, ale bot znów pożarł komentarz, mimo powiadomienia, że został dodany…
coś się kitra od wczoraj…

djurban

14 listopada 2006 12:07:23

złośliwie można by powiedzieć, że pewnie to była katolicka rodzina :)

djurban

14 listopada 2006 12:10:43

jajcus:
ad.) AFAIK podwiązywanie jajowodów/nasieniowodów jest w Polsce nielegalne.

Jest legalne w wypadku zagrożenia zdrowia/życia. W mojej rodzinie jest kobieta, która po cesarce miała komplikacje, potem pojawiła się torbiel i po terapii hormonalnej i usunięciu torbieli jajnik był w fatalnym stanie i został podwiązany. Ale to tylko jeden, nie wiem jak jest z dwoma.

Kasia

14 listopada 2006 12:15:24

Rodzinny, niedzielny obiad przerwała 10-letnia córka, oświadczając:
> > – Nie jestem już dziewicą.
> > Zapada grobowa cisza, którą przerwał ojciec:
> > – Marta – mówi do żony – ty jesteś temu winna. Ubierasz się tak
> > frywolnie, że faceci oglądają się za tobą na ulicy i gwiżdżą! Mało
> > tego, zachowujesz się obscenicznie przy naszej córce.
> > Do starszej, 20-letniej córki, krzyczy:
> > – Ty też jesteś winna! Pieprzysz się z pierwszym lepszym
> > kolesiem na naszej sofie gdy tylko wyjdziemy z domu i to na oczach
> > młodszej siostry! I jeszcze masz w szafce wibrator!
> > W tej chwili odzywa się jego żona:
> > – Zamknij się! A kto wydaje połowę każdej pensji na
> > prostytutki? Kto spaceruje po dzielnicy czerwonych latarni z naszą
> > córeczką? A odkąd mamy telewizję kablową, oglądasz pornole nawet
> > przy małej! No i ta twoja szmatława sekretareczka. Myślisz że nie
> > wiem po co zostajesz po godzinach w pracy?
> > Pełna zwątpienia matka zwraca się do córeczki, będącej powodem
dyskusji:
> > – Jak to się stało, skarbie?
> > – To przez nauczycielkę. Zmieniła mi rolę w jasełkach. Nie jestem
> > już dziewicą, tylko pastereczką...

Jajcuś

14 listopada 2006 12:15:33

Czy katolicka, czy nie, to tak na prawdę nie wiemy. Ale skojarzenia same się narzucają.

Co do podwiązywania. W przypadku zagrożenia życia, to jasne — tak samo jak dopuszczalna jest amputacja kończyn (żaden lekarz nie amputuje pacjentowi nogi tylko dlatego, że pacjent uważa, że jedna starczy). Chodzi o podwiązanie w celach antykoncepcyjnych… I tutaj zakaz rozumiem (to jest operacja w wielu przypadkach nieodwracalna)... ale po piątym dziecku chyba można by ten zakaz złagodzić.

djurban

14 listopada 2006 12:24:34

Hmm, no tak, ale to wygląda już na jakieś eugeniczne zakusy. Przecież to jest chore, żeby państwo ustalało normę po której można się okaleczyć.

Są inne skuteczne metody antykoncepcji. Może nie tak skuteczne ale i nie tak drastyczne. Pamiętaj że podwiązanie jajników to także dla kobiety ciężkie przeżycie psychiczne.

Katolicka to tylko żart. Chociaż wszyscy wiedzą, że w praktyce antykoncepcja przez wstrzemięźliwość jest tak skuteczna jak odchudzanie przez niejedzenie, które może i by było skuteczne, gdyby nie podjadanie sobie wieczorem gdy nikt nie patrzy. Śmieszy mnie trochę zaklinanie hormonów ideami.

Co do finansowania, well. Osobiście uważam, że to nie państwo powinno ich finansować ale pozarządowe organizacje charytatywne, które w tym celu istnieją. Niby co robi tam np. Caritas?

3stan

14 listopada 2006 15:14:09

> Przecież to jest chore, żeby państwo ustalało normę po której można się okaleczyć.

Obywatel bez nogi dla jaj jest obciążeniem dla państwa.

Kasia

14 listopada 2006 22:51:29

w Polsce? nie wierzę, że zabieg jest możliwy...

jpc

26 listopada 2006 01:50:26

Podoba mi się Twój humor dj. ;]

Co ma do tego Chrześcijaństwo? Przecież jak będą im rozdawać kondomy, to ile? I jaka szansa, że będą ich używać? Poprawnie? Skutecznie? Za każdym razem?

djurban

08 grudnia 2006 19:58:55

Przecież nie chodzi o rozdawanie kondomów, to byłaby jakaś eugeniczna patologia! Chodzi oto, żeby oni sami sięgali po zabezpieczenia ze świadomości, iż nie stać ich/nie dadzą rady z kolejnym dzieckiem. Odpowiedzialność do cholery.

Myszeczka

08 lutego 2008 17:27:03

Nie oszukujmy się kościół miesza się w politykę a polityka w prywatne życie swoich obywateli, tak naprawdę to mimo iż oficjalnie żyjemy w państwie demokratycznym nie mamy do niczego prawa, najpierw aborcja (nie mówię, że popieram aborcję) potem podwiązywanie jajowodów a kto jak nie kościół grzmi, że antykoncepcja jest be, niedługo dojdzie do tego, że zabronią podawania środków znieczulających rodzącym kobietom, bo przecież jak to w biblii opisano, że kobieta rodzić ma w bólach!! Wiecie szlag mnie po prostu trafia kiedy rządzący wpadają na kolejny genialny pomysł.

piorun

21 marca 2008 00:25:12

o rodzeniu w bólach to rząd niech lepiej zapomni, bo założę partię, która ich w bólach zniszczy. Podburzyć tłum zawsze można – wiele kobiet by stanęło za tym, bo to o nie=Nas chodzi. A Bóg chciał, żeby rodziły w bólach, ale teraz chyba zmienił zdanie skoro dał człowiekowi taką wiedzę, że odkrył środki przeciwbólowe, dla jak chyba tego nie zrobił????

Aleksandra

31 sierpnia 2008 16:21:41

A ja jestem z a aborcją antykoncepcją podwiązywaniem jajowodów i wszystkim co pozwoli kobiecie żyć godnie i nie być sprowadzaną do roli inkubatora przez świętojebliwych hipokrytów. Poza tym jeśli chodzi o Biblię i jej prawa to już Machiavelli pisał że nie ma praw bardziej zgubnych niż prawa ustanowione z punktu widzenia epok dawno minionych.A są tam i inne durne prawa jak „oko za oko ząb za ząb” i jak powiedział Gandhi gdyby je stosować to wszyscy ludzie chodzili by ślepi i bezzębni więc nie ma się co na tę bardzo,bardzo, bardzo starą księgę legend powoływać bo to stek horrendalnych bzdur zebranych z całego bliskiego wschodu .

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Markdown

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI