Rzucam to wszystko…

Zastanowiłem się nad tym co napisał zgoda w komentarzach do
ostatniego wpisu
i chyba muszę się z tym zgodzić. Ci wielcy gracze
to nic dobrego, zaraz wszystko zepsują. Teraz Sun zaczyna — psując
wspaniałą ideę tekstowej komunikacji przez jakieś VoIP, videokonferencje itp.
wynalazki w swojej implementacji. Potem będzie Microsoft, skoro jest RFC, to
będą musieli zrobić swoją implementację. W każdym Windows będzie klient
Jabbera, którego nawet moja matka obsłuży. Zdaje się, że Apple już coś takiego
zrobiło (na szczęście u nas Maki nie są zbyt popularne). No i po co to nam? Nie
po to robię trudnego do zainstalowania, brzydkiego klienta CJC, żeby gadać
z ludźmi, co u siebie mają śliczne cukierkowe okienka i, co gorsza, cieszą się
z narzędzia, którego używają! Nie po to robiłem transport GG, żeby przestał
być potrzebny jak ludzie z GG uciekną.

Ostatecznie stwierdzam, że dam sobie z tym spokój. Dość ślęczenia nad
PyXMPP i CJC, wystarczająco czasu na to zmarnowałem. Transport GG też okazał się niewypałem,
zamiast pozwalać ludziom z GG gadać z Jabberowcami, jak już muszą, to
spowodował przejście iluś użytkowników GG na Jabbera — straszne. Tego bloga też zamykam,
przeniosę się gdzieś, gdzie nie ma takich niepotrzebnych bajerów jak dodawanie
notek z jakiegoś komunikatora, czy powiadomienia, co rozpraszają człowieka przy normalnej pracy.

Więcej o tym, czemu XMPP ssie i czemu nie chcę mieć z tym już nic wspólnego
opowiem na Pingwinariach, zamiast wykładu o tym głupim publish-subscribe
— myślę że ludzie będą mi za to wdzięczni.

Reklamy

Różności…

Ten wpis napisałem wczoraj, ale że Jogger nie działał, to idzie teraz…

Mozilla Team mnie zaskoczyło. Gdy mi po upgrade się Firefox wywalał przy
wpisaniu czegokolwiek w pasku adresu, to użyłem Quality Feedback Agent do
wysłania raportu. Bez jakichkolwiek nadziei, że coś z tego wyniknie. A
jednak. Dostałem odpowiedź, z automatu, że problem został wyjaśniony,
instrukcję jak sobie z nim poradzić (sam sobie poradziłem wcześniej) i radę na
przyszłość. Czyli to jednak działa :-).

A ostatnio znowu trochę dłubię przy CJC i PyXMPP. Repozytoria SVN na
JabberStudio już mi działają, więc mogę commitować co zrobię i jest jakaś
motywacja. Kommitnąłem poprawki które się nazbierały w czasie gdy JabberStudio
nie działało i poprawiłem jakieś drobne błędy w CJC, które zresztą znałem już od
dawna i od dawna wiedziałem jak je poprawić. A w PyXMPP zrobiłem Pythonowe
wersje klas i funkcji z kompilowanego modułu _xmlextra. Są to
obrzydliwe hacki, dużo wolniejsze od oryginałów, ale przynajmniej można teraz
PyXMPP używać bez żadnego kompilowania (zakładając, że się ma moduły libxml2
już skompilowane), co powinno ułatwić coniektórym instalację. Przy okazji
powkurzałem się na libxml2 który potrafi generować bzdurny kod
XML po zmianie przestrzeni nazw elementu w drzewie dokumentu. Zgłosiłem to na
listę dyskusyjną, może też zgłoszę do bugzilli. Jakoś ten problem nie wpłynął
na działanie CJC (przypadek), więc na razie go olewam. Muszę jeszcze odpalić
ponownie automatykę do snapshotów, żeby ludzie mogli moją aktualną twórczość
ściągać.

PyXMPP — coraz poważniej

Zrobiłem w końcu stronę WWW dla
PyxMPP
. To dopiero początek, ale na jakiś czas powinno starczyć. Zacząłem
też robić zestawy testów jednostkowym (opartych o PyUnit — moduł
unittest) do testowania całości. Na pierwszy ogień poszło
pyxmpp.jabber.vcard do którego już jakieś testy były i trzeba
było je tylko przerobić na PyUnit i uzupełnić. Oczywiście wyszło parę błędów,
które poprawiłem. Później pyxmpp.jabber.disco, w którym chciałem
uzupełnić API, testy miały mi pomóc zrobić to tak, żeby nic nie zepsuć.
Pomogły, a przy okazji poprawiłem w testowanym module sporo błędów. Ogólnie
fajna rzecz takie testy i wbrew pozorom nie tak bardzo upierdliwa (mniej niż
uzupełnianie docstringów).

Dzisiaj zrobiłem jeszcze małą rewolucję. Wkurzało mnie już to, że
importowanie jakiegokolwiek modułu z pyxmpp powodował
importowanie całości (prawie). Wynikało to z tego, że dla wygody developerów
pakiet pyxmpp importował najważniejsze obiekty ze swoich modułów.
Od dłuższego czasu głowiłem się na tym, jak to rozwiązań nie tracąc tej wygody
i nie psując za bardzo kompatybilności wstecz i w końcu coś wymyśliłem. Teraz
samo z siebie nic niepotrzebnie się nie importuje, ale jak ktoś chce po
staremu, to wystarczy że raz sobie zaimportuje pyxmpp.all, i/lub
pyxmpp.jabber.all albo pyxmpp.jabber.all (jeśli
któregoś z nich używa). W ten sposób chyba i wilk syty i owca cała.

Następnie zabrałem się za CJC. Wkurzało mnie długie ładowanie konfiga, okazało
się, że to przez częste wywoływanie logging.debug()
wywaliłem i jest lepiej. Potem postanowiłem porawić pewnego upierdliwego i
często zgłaszanego buga — część wpisów w rosterze pojawiało się przed
zamiast za nazwą grupy. Okazało się, że porównywanie JIDów z innymi obiektami
było w PyXMPP spieprzone i niektóre JIDy były mniejsze od None. I
znowu testy jednostkowe się przydały, a zgłoszenie mogłem zamknąć.

I po cholerę to wszystko piszę? Nie wiem… może, żebyście wiedzieli jak
wygląda prawdziwie geekowski sylwester… Nie, żebym nie imprezował —
specjalnie z tej okazji mam tu colę (z cytrynką) i chipsy
;-).

Bye-bye, CVS

Miam na tyle dość CVS, że postanowiłem przenieść moje Jabberowe projekty
do Subversion. Okazało się to łatwiejsze niż przypuszczałem. Na JabberStudio
jest zainstalowany SVN, skonfigurowany svnserve, a nawet jakiś
ViewCVS do tego.

Wczoraj wieczorem przemigrowałem repo PyXMPP. Dodałem skrypt do generacji
ChangeLog (tym razem nie po stronie serwera) oraz automatykę do generowania
snapshotów — dla tych co uparcie bronią się przez SVN, a chcieli by
spróbować świeżego PyXMPP czy CJC.

Następne w kolejce jest oczywiście CJC, no i może Transport GG. Zobaczymy
co z tego wyniknie.

Mam go! :-)

Od wielu miesięcy gnębi mnie jeden błąd w CJC: czasem gdy ja coś robię (np.
przełączam bufory) i jednocześnie coś przychodzi z sieci to się wiesza. Typowe
zakleszczenie (deadlock). Wiadomo, że gdzieś źle blokady wątków zastosowałem,
ale to się strasznie źle debuguje (dlatego IMHO wątków należy unikać jak
ognia). Kiedyś próbowałem, ale bardzo się nie postarałem i poległem. Potem po
prostu problem olewałem (pojawiał się tylko raz na jakiś czas, więc można było
z tym żyć). Wczoraj powiesiło się znowu i postanowiłem dzisiaj coś z tym
zrobić.

Najpierw więc dodałem do CJC obsługę pliku konfiguracyjnego dla modułu
logging ze biblioteki pythona (świetna rzecz!). Potem zapuściłem
na źródłach coś takiego:


find . -name "*.py" | xargs perl -pi -e \
's/^(\s+)([\w.]+\.(acquire|release)\(\))[ \t]*$/\1logging.getLogger("lockdebug").debug("\2..."); \2; logging.getLogger("lockdebug").debug("...\2")/'

Po tej operacji odpaliłem CJC, wszedłem na dwa czaty grupowe i zacząłem
przełączać bufory jak szalony. Po jakiejś minucie, czy dwóch zwiesił się
(Murphy poszedł na piwo?). No i chyba mam go! 🙂


2004-10-24 16:49:38,503 window.py: 167 th#16386 DEBUG self.screen.lock.acquire()...
2004-10-24 16:49:38,516 window.py: 167 th#16386 DEBUG ...self.screen.lock.acquire()
2004-10-24 16:49:38,524 text_buffer.py: 42 th#65540 DEBUG self.lock.acquire()...
2004-10-24 16:49:38,525 text_buffer.py: 42 th#65540 DEBUG ...self.lock.acquire()
2004-10-24 16:49:38,526 window.py: 252 th#65540 DEBUG self.screen.lock.acquire()...
2004-10-24 16:49:38,527 text_buffer.py: 208 th#16386 DEBUG self.lock.acquire()...

Teraz pozostaje to poprawić i liczyć na to, że to odosobniony przypadek
:-)

Nowy ejabberd

Niedawno wyszedł Ejabberd
0.7.5. Czekałem na niego, bo miał mieć StartTLS i ulepszony interfejs
administracyjny. Wczoraj zainstalowałem go na jabber.bnet.pl.
Przy okazji wyszły błędy (dotyczące AMD64, którego akurat używam na tym
serwerze) w paczce dla PLD.

I rzeczywiście, na stronie
administracyjnej pojawiła się opcja dodawania userów, a przy połączeniu
możliwość użycia StartTLS. To ostatnie objawiło się w CJC pięknym tracebackiem
i komunikatem błędu, że zły XML przyszedł. Na konsoli XML śmieci. Oczywiście
coś spieprzyłem przy ostatnim oczyszczaniu kodu. Nie miałem StartTLS na
serwerze, to nie zauważyłem.

Dzisiaj w pracy poprawiłem, wspomniane błędy w paczce ejabberd, a także
problemy w budowie erlanga na builderach. W oficjalnym Ac oba pakiety powinny
się niedługo pojawić. Wieczorem poprawiłem też obsługę StartTLS w PyXMPP i CJC
(oba trzeba było poprawić) i już mogę się cieszyć szyfrowanymi połączeniami z
serwerem. I to na normalnym porcie! :-)

Coś nie tak z resolverem…

Już jakiś czas temu ktoś miał problemy z CJC, które nie łączyło się z tym co
trzeba, czy nie mogło znaleźć serwera. Pomyślałem, że to mój resolver nawala,
ale user który to zgłosił stwierdził, że miał bzdury w swojej konfiguracji
(/etc/resolv.conf).

Dzisiaj dwóch (a może jeden wczoraj, nie pamiętam) użytkowników zgłosiło mi,
że CJC zwraca błąd, że serwer odrzucił połączenie. Poprosiłem o logi i w
jednym z tych logów jak byk było, że CJC szuka
jabber.bnet.pl, a potem łączy się z
209.73.243.23, który to adres IP nie ma nic z
jabber.bnet.pl wspólnego. Drugi user w logach nie miał nic na ten
temat (nie wiem czemu), ale zaczęło mu działać dopiero po podaniu adresu IP
serwera w konfiguracji CJC.

Czyli jakiś błąd ewidentnie jest, ale ja nie wiem jak go szukać. Bo oczywiście
u mnie działa.