Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Jak homofobi zniszczyli geniusza

Dziwię się, że tej historii nie znałem wcześniej. O samym Alanie Turingu trudno było nie słyszeć – maszyna Turinga i test Turinga, to terminy znane każdemu informatykowi. Biografią tego naukowca nigdy się specjalnie nie interesowałem, aż do dzisiaj, gdy przeczytałem wzmiankę o nim w artykule o badaniach naukowych dotyczących seksualności owiec.

Odkrycie zaskoczyło mnie na tyle, że od razu zajrzałem na Wikipedię, czy tam ta historia też jest odnotowana. Jest.

Alan Turing, jeden z największych (jeśli nie największy) geniuszy w historii Informatyki, był gejem. W tamtych czasach było to uznawane za przestępstwo. Naukowca osądzono, skazano i postawiono przed wyborem: albo podda się terapii, albo wyląduje w więzieniu. Niezależnie od tego, jako skazany wyrokiem sądu, nie mógł już pracować jako kryptolog w rządowej agencji.

Turing wybrał terapię. Polegała ona na przyjmowaniu estrogenów w celu zmniejszenia libido. Nie trudno się domyślić działania estrogenów na organizm mężczyzny: został impotentem i rozwinęły mu sie piersi. Niedługo później zmarł zatruty cyjankiem – najprawdopodobniej popełnił samobójstwo, gdyż nie mógł sobie poradzić z życiem po wyroku. Geniusz, który bardzo przyczynił się do rozwoju Informatyki, został poniżony i popełnił samobójstwo przez głupie uprzedzenia... W dwudziestym wieku... A ja myślałem, że palenie czarownic na stosie to taka odległa historia...

13 komentarzy do wpisu „ Jak homofobi zniszczyli geniusza”


Polityczno-świątecznie

Znalezione na genialnym boli-blogu:

[img:małpa w czerwonym]

3 komentarze do wpisu „ Polityczno-świątecznie”


Dzisiaj zostałem gwałcicielem

Byliśmy dzisiaj u mojego ojca na imieninach. Było całkiem miło, ale na końcu, dla odmiany, daliśmy się sprowokować mojemu bratu i wdaliśmy się w dyskusję. Już byłem wyzywany od kapitalistycznych wyzyskiwaczy, już wielokrotnie słyszałem o sprawiedliwości społecznej której u nas brak. Dowiedziałem się, że jego organizacja chce w Gdańsku zorganizować referendum o samoopodatkowanie się mieszkańców na darmową komunikację miejską... Ale to wszystko nic... Dzisiaj dowiedziałem się, że jestem gwałcicielem. Właściwie to jak każdy facet w naszej kulturze (a więc i mój braciszek), ale szczególnie dlatego, że śmiałem sobie zażartować z feministek (żona zaczęła, to ona też jest gwałcicielem, bo że męską szowinistyczną świnią to już wiemy)...

Naprawdę nie wiem, czy śmiać się z poglądów braciszka, czy płakać. Na razie jednak mnie to bawi. Szkoda tylko, że te poglądy zyskują posłuch u innych.

11 komentarzy do wpisu „ Dzisiaj zostałem gwałcicielem”


Przykładna obywatelka... aż po grób

Przed chwilą w Wiadomościach mówili o kobiecie, która zmarła w szpitalu kilka dni po porodzie... dwunastego dziecka. Było o tym w jakich strasznych warunkach ta rodzina żyła. Jacy oni biedni, bo mieszkanie małe, dzieci wymagają opieki lekarskiej i nie ma nawet na lekarstwa. Winni wszyscy dookoła, bo widzieli co się dzieje i nie wsparli tej rodziny. Ojciec nieszczęsliwy, bo się boi, że mu odbiorą dzieci. Hmm... a te wszystkie dzieci to bocian przyniósł? Pewnie tak... bo najwyraźniej rodzice na tę tragedię nie mieli wpływu... dziennikarze nawet nie wspomnieli o tym, że dzieci mogłoby być mniej (to było takie politycznie niepoprawne)... Tylko urzędnik podsumował rodzinę, że jest nieporadna życiowo. On chyba był ten zły.

Dlaczego u nas nie można otwarcie mówić o świadomym planowaniu rodziny. Rozumiem, że ktoś może mieć ambicje na wielodzietną rodzinę... ale po piątce dzieci mogli by dać sobie spokój, szczególnie, jeśli ich na to po prostu nie stać (jeśli kogoś stać i zdrowie pozwala, to, jeśli o mnie chodzi, może mieć i 20 dzieci). Jeśli ktoś z zewnątrz miał im pomóc, to pomagając zatrzymać to szaleństwo. Jeśli byłby to kościół ze swoimi metodami ok – jeśli spełniłyby one swoje zadanie. Ja bym jednak postawił na antykoncepcję. W takich przypadkach powinna być zapewniana chociażby przez opiekę społeczną, czy refundowana z NFZ. Jeśli rodzice nie chcą i nie udowodnią, że są w stanie wszystkie obecne i kolejne dzieci utrzymać – to może ich prawa rodzicielskie powinny być ograniczone? Tacy rodzice nie są przecież mniej niebezpieczni od rodziców-pijaków.

Rzeczywiście stała się (i dalej się dzieje, chociażby dla pozostałych dzieci) tragedia. Nikt nie pomógł na czas. Coś zawiodło. Ale głównym problemem nie jest brak pomocy materialnej dla tej rodziny, ale to, że w ogóle taka rodzina mogła powstać.

A jeśli by się okazało, że kobieta zachodziła w ciąże wbrew swojej woli (gwałt małżeński, lub jakiś "antykoncepcyjny sabotaż"), to ojciec powinien być oskarżony o jakieś spowodowanie śmierci. Ale to pewnie też nie w tym kraju...

41 komentarzy do wpisu „ Przykładna obywatelka... aż po grób”


Seks w cywilizowanym świecie

Ja, dla odmiany, zacznę od tego co się dzieje w USA. Tam od jakiegoś czasu rząd prowadzi politykę edukacji seksualnej abstinence only. W skrócie polega to na to, że rząd USA wydaje miliony dolarów na to, żeby dzieci się dowiedziały, że seks jest be (grozi niechcianą ciążą i niebezpiecznymi chorobami) i należy go unikać. Według tych wytycznych niedopuszczalne jest informowanie dzieci o bezpiecznym seksie. Seks jest niebezpieczny i już.

Co niektórzy amerykanie śmieją się z tego od jakiegoś czasu, a szczególnie z efektów tej polityki. Na przykład, coraz więcej wśród młodzieży jest zakażeń AIDS i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową, do których dochodzi poprzez seks analny i oralny -- dzieciaki uprawiają go coraz częściej, bo o tym im nic nie mówili -- w końcu seks to tylko penis-pochwa i jako taki tylko dla dorosłych).

Ostatnio jednak program abstinence only robi się coraz ciekawszy. Teraz rząd USA uznał, że nie tylko dzieci, ale młodzi ludzie do 30-go roku życia nie powinni uprawiać seksu, no chyba, że w związku małżeńskim. No i oczywiście niewskazane jest (programy edukacyjne które o tym wspomną nie dostanę żadnych dotacji) informowanie o bezpiecznym seksie i antykoncepcji (chyba, że jest mowa o ryzyku z nią związanym). Całość fajnie podsumowała Violet Blue.

Jak już wiemy, że nasz wzór do naśladowania inwestuje spore pieniądze przeciwko antykoncepcji, to nie powinno nas dziwić, że i nasi posłowie chcą ograniczyć dostęp do antykoncepcji. To już ciężko nawet komentować? Ostrzeżenia na prezerwatywach, że są szkodliwe dla zdrowia??? Idiotyzm... Domyślam się, że artykuł jest trochę podkoloryzowany (chyba nawet posłowie LPR nie mogą być aż tacy głupi), ale i tak niepokojący.

Ja rozumiem, że wiele środków antykoncepcyjnych ma wiele skutków ubocznych. Ale one są traktowane jak leki stwarzające podobne zagrożenia i dostępne tylko na receptę. A więc zainteresowani i tak powinni się skonsultować z lekarzem przed użyciem np. pigułek. Do tego dostają w opakowaniu ulotkę z opisanymi działaniami niepożądanymi i skutkami ubocznymi. Nie ma najmniejszego powodu wydawać jeszcze pieniądze na głupie komunikaty. A wszelkie ograniczenia w dostępie do porządnej antykoncepcji przepisywanej przez lekarzy spowoduje tylko częstsze użycie środków wątpliwej jakości.

Wszystko wskazuje na to, że program wspierania rodziny ma służyć jak największemu zwiększeniu przyrostu naturalnego, szczególnie u ludzi nieodpowiedzialnych, niewykształconych i biednych. I to ma być dobro państwa??? Nie lepiej byłoby zachęcić do powiększania rodzin ludzi których na to stać, a tym, którzy nie są na to gotowi, pozwolić spokojnie się rozwijać?

Na koniec jedna optymistyczna dzisiejsza wiadomość, żeby pokazać, że są miejsca, gdzie sprawy idą we właściwym kierunku: w Singapurze mają zalegalizować seks analny i oralny (niestety zła wiadomość dla homoseksualistów: to dotyczy tylko stosunków hetero). ;-)

12 komentarzy do wpisu „ Seks w cywilizowanym świecie”


Premier gejem?

Ciekawych rzeczy można się z Google News dowiedzieć. Na przykład, dzisiaj znalazłem tam taki artykuł: Poland's Anti-Gay Premier Outed

Wie ktoś coś więcej na ten temat? ;-)

13 komentarzy do wpisu „ Premier gejem?”



Jesteście obserwowani...