01 sierpnia 2009
10:35:31
|
kategorie:
natura,
rodzinka,
wypoczynek,
zdjęcia,
Plan był taki, wczasujemy się w Drawinach, w poniedziałek 27.07, po południu, teściowie wpadają tam po drodze do Pogorzelicy i zabierają Paskudę. Resztę dnia byczymy się bez dziecka i wyjeżdżamy we wtorek do domu… Jednak pod koniec pobytu ciężarówka uznała, że koniecznie jeszcze w tym roku chce zobaczyć morze… No to pojechaliśmy we trójkę do Pogorzelicy w poniedziałek, żeby tam Krysię przekazać dziadkom, a powrót do domu przesunął się do środy.
Wybrzeże powitało nas piękną pogodą i już pierwszego dnia można było się cieszyć Bałtykiem.
Wieczorem pozbyliśmy się paskudy i następnego dnia mogliśmy się wybrać we dwoje na spacer po plaży. Pogoda na początku kiepska: pochmurnie, chłodno i wiało, na plaży ludzi więc nie wiele, a że za cel specjalnie wybraliśmy sobie bardziej odludne miejsce, to można było podziwiać np. ptactwo wodne:
Z czasem pogoda zaczęła się poprawiać…
…i bardzo dobrze… Wybierając się na odludną plażę nie liczyłem jedynie na piękno przyrody. To przecież wspaniałe miejsce, żeby obfotografować brzuszek. I czas też dobry: dokładnie połowa ciąży.
21 lipca 2009
20:48:01
|
kategorie:
natura,
rodzinka,
wypoczynek,
zdjęcia,
Wybraliśmy się na krótkie wczasy, tam gdzie w zeszłym roku, do Drawin. Nie stać nas aktualnie ani na dłuższy wypad ani na inne miejsce. A tu miło, tanio i to znamy. Oczywiście to był wyjazd w przysłowiowe „krzaki”, a w krzakach różne ciekawe stworzenia można spotkać:
Zajączek wyskoczył mi prawie spod nóg, niestety nie zdążyłem tak szybko aparatu przygotować, więc się trochę oddalił. Widziałem tu też inne zające i zdarzało mi się podejść do nich bliżej, ale niestety już bez aparatu.
Sarenka za to była mną najwyraźniej tak samo zainteresowana jak ja nią, tyle, że ona nie miała aparatu. ;)
Dużo łatwiej było dorwać mniejsze stworzenia, szczególnie, że ich tutaj pełno… Motylki:
Oczywiście „polowałem” też na ptaki, próbowałem dorwać dudka, żurawie, jakieś niezidentyfikowane ptaszki nad wodą, ale na razie zadowalające efekty udało mi się uzyskać jedynie z boćkami:
Oczywiście wypoczynek na wsi nie ogranicza się do fotografowania natury… Na przykład, Krysia zaprzyjaźnia się tu ze zwierzętami hodowlanymi:
…a Iwonka „powozi” traktorem:
22 czerwca 2009
21:45:13
|
kategorie:
natura,
zdjęcia,
Niedziela. Szałsza. Wracam ze spacerku po lesie. Idę przez „zielony lasek” (plantację wierzby energetycznej) i słyszę krzyk, jakby ktoś poganiał konia. Zwolniłem, żeby koni nie spłoszyć, gdy wyjdę spomiędzy drzew. Idę ostrożnie i ponownie słyszę ten odgłos… to raczej nie człowiek. Jakieś zwierze? Duże zwierze. Może groźne… Puma? ;-)
Przygotowuję więc aparat, wychodzę z lasku, patrzę… a tam…
A poza tym było ciemno i właściwie zdjęć się robić nie dało…
11 czerwca 2009
15:25:19
|
kategorie:
natura,
zdjęcia,
W południe miała się zacząć u nas wielka ulewa, więc przed południem wybraliśmy się na spacerek z aparatami…
… a burzy jak nie było, tak nie ma.
03 maja 2009
16:28:50
|
kategorie:
natura,
rodzinka,
wypoczynek,
zdjęcia,
Jak zwykle w niedzielę, i dziś wybraliśmy się do Szałszy. Krysia pojeździła chwilę na kucyku. Żonka tym razem nie czuła się na siłach jeździć konno, to poszliśmy na spacerek do lasu…
05 kwietnia 2009
15:19:14
|
kategorie:
natura,
zdjęcia,
Dzisiaj, tradycyjnie, wybraliśmy się do Szałszy. Dziewczyny na konie, a ja wreszcie mogłem poszaleć z aparatem. Wybrałem się więc dokumentować oznaki wiosny: