09 kwietnia 2006
19:44:17
|
kategorie:
cjc,
jabber,
jogger,
Wynoszę się z firmy, w której stoi mój dotychczasowy serwer Jabbera. Chcąc
się od niej całkiem uniezależnić zmuszony byłem zmienić i JIDa. Od kilku dni więc
szykowałem swój nowy serwerek, a od wczoraj zacząłem uzupełniać CJC o funkcje ułatwiające migrację.
Nowe ficzery to polecenia:
-
/export_roster
- Eksportuje roster do pliku XML.
-
/import_roster
- Importuje roster z pliku XML – dodaje do rostera wpisy z pliku,
których w rosterze jeszcze nie było i wysyła prośby o subskrypcję dla wpisów
które w pliku mają subskrypcję
to
lub both
.
-
/multi_message
- Wysyła wiadomość jednocześnie do wielu użytkowników z rostera,
wybranych filtrem podobnym do tego używanego przez
/list
Dzisiaj wypróbowałem nowe funkcje w warunkach bojowych. Wyeksportowałem
roster na starym koncie, wysłałem wiadomość o zmianie JIDa do wszystkich
kontaktów z subskrypcją from
lub both
i zaimportowałem roster na
nowym koncie. W ciągu pierwszej minuty od tej operacji dostałem około 50 próśb
o autoryzację – nigdy wcześniej nie widziałem tylu otwartych
zakładek
w CJC %-).
W samą migrację nie chciałem mieszać transportów i botów, więc wcześniej
zrobiłem z tym porządki – wywaliłem transport ICQ, przeniosłem ręcznie
te kilka kontaktów na GG, zmieniłem JIDa w Joggerze. Tylko jeden bot się
odezwał na to moje /multi_message, ale chyba nic nie
narozrabiałem. W ogóle cała ta migracja przeszła coś naspodziewanie gładko...
zobaczymy co będzie dalej.
Jak jeszcze będzie mi się chciało, to zrobię sobie jeszcze małego bocika,
który będzie zalogowany na stare konto i będzie mi forwardował wiadomości na
nowe. Jak nie, to będę co jakiś czas logował się ręcznie i patrzył co się tam
dzieje. Dorobienie obsługi wielu kont do CJC, to byłoby stanowczo za dużo
roboty.
05 marca 2006
21:33:45
|
kategorie:
cjc,
jogger,
Zmienił się engine Joggera, czas na zmiany na własnym Joggerze. Już sam
miałem trochę dosyć tego ciemnoniebieskiego czegoś. A, że bardzo mi się podoba
domyślna skórka Zope3 – rotterdam
, to sobie ją pożyczyłem.
Dodałem tylko prosty, dwukolumnowy layout, powiększyłem <h1/>
i zamieniłem wszelkie microsoftowe czcionki na bardziej wolne zamienniki.
Postawiłem też na prostotę – wywaliłem z szablonu wszystko co zbędne
(chociaż parę rzeczy jeszcze pewnie wróci). Mnie się efekt podoba. Żonie też.
Chyba więc nie jest źle. :-)
P.S. przy okazji sprawdzam, czy plugin jogger
w CJC działa
z Jogger 2...
Update: usunąłem ze stylu konkretne nazwy fontów, każdy będzie widział to co ma w przeglądarce/systemie skonfigurowane.
04 stycznia 2006
22:32:34
|
kategorie:
jogger,
oprogramowanie,
w sieci,
Jogger umiera. To fakt. I nie chodzi tylko o pady serwera. Zaczyna się
kończyć zapas punktów
, których kiedyś miał u mnie sporo. I zdaje się,
że to samo odczuwa wielu innych Joggerowiczów. Punkty znikają z każdym
ficzerem którego nie ma, a akurat by mi się przydał, z każdym padem, z każdą
chwilą bezradności, gdy coś jest nie tak i nie ma kogo o to męczyć, a przede
wszystkim, z każdą ciekawą osobą, która z Joggera rezygnuje. Gdy Joggerowa
społeczność się wykrusza, to coraz mniej mnie tu trzyma. Zaczynam się poważnie
zastanawiać nad przeniesieniem się gdzie indziej...
Możliwości są generalnie dwie: postawić własnego bloga (może być na
gotowym oprogramowaniu), albo skorzystać z istniejącego serwisu. Oba
rozwiązania są dla mnie kuszące – własny blog to więcej możliwości
dostosowania jego do swoich potrzeb i ulepszania go, gotowy serwis to
zwolnienie z części administratorskiej roboty i możliwość zaistnienia
w jakiejś społeczności. Szczególnie to ostatnie jest istotne w Joggerze i to
ostatnie ciągnie mnie w kierunku LiveJournal.
Na LiveJournal mam nawet od jakiegoś czasu konto, służy mi do śledzenia
wpisów na jakiś tamtejszych blogach. LJ jest w dużej mierze tym, czym mógłby
być idealny Jogger. Poza dostępem przez Jabbera, którego LJ nie ma. Ma za to
dużą społeczność, udokumentowane API, ekipę która tego pilnuję, a nawet
udostępnione źródła i wiele innych. Ma też pewnie sporo upierdliwości, ale to
znajdzie się wszędzie. Mnie najbardziej zniechęca to, że za część ficzerów, na
których mi zależy (np. możliwość zmieniania szablonów i podpięcia pod własną
domenę), trzeba zapłacić. Niewiele, ale zawsze. Przykre szczególnie, że
jeszcze nie wiem, czy LJ to na pewno to czego chcę.
Rozglądałem się też nad systemami które mógłbym postawić u siebie.
Wordpressa nie chcę, bo wszyscy tego używają ;-). W ogóle, nie
chciałbym żadnego PHP, czy MySQL na swoim serwerku instalować. Rozglądałem się
za rozwiązaniami Pythonowymi, ale nic nie powaliło mnie na kolana.
Jest jeszcze jedno założenie którego będę się trzymał przy wyborze nowego
systemu pod bloga: muszę być w stanie do tego dorobić podstawową
funkcjonalność Joggerową: proste w użyciu śledzenie wpisów i wątków przez
Jabbera. Bez tego IMHO przenosiny nie mają sensu. Ale mam już pewien pomysł,
który powinno się dać zrealizować, łatwiej lub trudniej, w większości systemów
blogowych.
No cóż, na razie jeszcze tu zostanę... ale jak długo? A może mnie jeszcze
Jogger czymś zaskoczy? ...albo lenistwo zrobi swoje.
23 lutego 2005
18:52:31
|
kategorie:
jogger,
transport gg,
Ktoś dodał komentarz do mojego dawnego wpisu o serwerze
gier. Komentarz wyglądał tak:
XXXXXXX GG - 23 lutego 2005 18:33:29
Ma ktos Quake 2 jak tak to prosze o kontakt pod nr GG XXXXXXX prosze
No to piszę pod ten numerek, czy gościu nie chce w dziób, bo to nie tablica
ogłoszeń. Ale rozmówca nie wiedział o co chodzi, najwyraźniej nie miał z tym
nic wspólnego. W końcu zgodził się ze mną, że to jakiś idiota napisał, co
nawet swojego numerka nie umie przepisać... ech... Tym razem to chyba ja
wyszedłem na jellonka. ;-)
12 grudnia 2004
20:56:36
|
kategorie:
jogger,
w sieci,
Ostatnio jestem w jakimś takim blogowym nastroju. Nie dość, że chodzę
po różnych głupich (i mniej głupich) blogach (w czym mi PubSub.com pomaga),
po długiej przerwie napisałem parę postów, to jeszcze trochę odnowiłem mój
szablon. Nawet dodałem, poprzez brzydkiego hacka (takie są przecież
najfajniejsze ;-)), jeden ficzer, którego sam Jogger
nie daje. Co gorsza, już myślę o kolejnych...
07 października 2004
23:44:45
|
kategorie:
jabber,
jogger,
rodzinka,
Krysia od czasu, do czasu się dorywa do dużego komputera. Słychać
wtedy:
— cieba odpalić dżabela!
— odpalam dżabela!
— jeszcze tylko napisie komentarz!
— zepsułam dżabela!
— piszę komentarz!
Czasem za ciągnie któregoś rodzica do dużego komputera lub laptopa i:
— tu dżabeluj!
Dziecko ma też swój putel
— starą klawiaturę leżącą na stole.
Tam też dżabeluje
czasem. Ostatnio robiła porządki w zabawkach i na
dnie chomika
znalazła myszkę. Chyba nie potrafiła tego nazwać, ale jej
powiedziałem, że to myszka
(i nic więcej). Dziecię zaraz to wzięło i
wdrapało się na swoje krzesełko przy stole:
— dzidzia podłączy myśkę tu do putela!