Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Migracja

Wynoszę się z firmy, w której stoi mój dotychczasowy serwer Jabbera. Chcąc się od niej całkiem uniezależnić zmuszony byłem zmienić i JIDa. Od kilku dni więc szykowałem swój nowy serwerek, a od wczoraj zacząłem uzupełniać CJC o funkcje ułatwiające migrację.

Nowe ficzery to polecenia:

/export_roster
Eksportuje roster do pliku XML.
/import_roster
Importuje roster z pliku XML – dodaje do rostera wpisy z pliku, których w rosterze jeszcze nie było i wysyła prośby o subskrypcję dla wpisów które w pliku mają subskrypcję to lub both.
/multi_message
Wysyła wiadomość jednocześnie do wielu użytkowników z rostera, wybranych filtrem podobnym do tego używanego przez /list

Dzisiaj wypróbowałem nowe funkcje w warunkach bojowych. Wyeksportowałem roster na starym koncie, wysłałem wiadomość o zmianie JIDa do wszystkich kontaktów z subskrypcją from lub both i zaimportowałem roster na nowym koncie. W ciągu pierwszej minuty od tej operacji dostałem około 50 próśb o autoryzację – nigdy wcześniej nie widziałem tylu otwartych zakładek w CJC %-).

W samą migrację nie chciałem mieszać transportów i botów, więc wcześniej zrobiłem z tym porządki – wywaliłem transport ICQ, przeniosłem ręcznie te kilka kontaktów na GG, zmieniłem JIDa w Joggerze. Tylko jeden bot się odezwał na to moje /multi_message, ale chyba nic nie narozrabiałem. W ogóle cała ta migracja przeszła coś naspodziewanie gładko... zobaczymy co będzie dalej.

Jak jeszcze będzie mi się chciało, to zrobię sobie jeszcze małego bocika, który będzie zalogowany na stare konto i będzie mi forwardował wiadomości na nowe. Jak nie, to będę co jakiś czas logował się ręcznie i patrzył co się tam dzieje. Dorobienie obsługi wielu kont do CJC, to byłoby stanowczo za dużo roboty.

5 komentarzy do wpisu „ Migracja”


Nowy Jogger – nowy szablon

Zmienił się engine Joggera, czas na zmiany na własnym Joggerze. Już sam miałem trochę dosyć tego ciemnoniebieskiego czegoś. A, że bardzo mi się podoba domyślna skórka Zope3 – rotterdam, to sobie ją pożyczyłem.

Dodałem tylko prosty, dwukolumnowy layout, powiększyłem <h1/> i zamieniłem wszelkie microsoftowe czcionki na bardziej wolne zamienniki. Postawiłem też na prostotę – wywaliłem z szablonu wszystko co zbędne (chociaż parę rzeczy jeszcze pewnie wróci). Mnie się efekt podoba. Żonie też. Chyba więc nie jest źle. :-)

P.S. przy okazji sprawdzam, czy plugin jogger w CJC działa z Jogger 2...

Update: usunąłem ze stylu konkretne nazwy fontów, każdy będzie widział to co ma w przeglądarce/systemie skonfigurowane.

13 komentarzy do wpisu „ Nowy Jogger – nowy szablon”


Jogger umiera...

Jogger umiera. To fakt. I nie chodzi tylko o pady serwera. Zaczyna się kończyć zapas punktów, których kiedyś miał u mnie sporo. I zdaje się, że to samo odczuwa wielu innych Joggerowiczów. Punkty znikają z każdym ficzerem którego nie ma, a akurat by mi się przydał, z każdym padem, z każdą chwilą bezradności, gdy coś jest nie tak i nie ma kogo o to męczyć, a przede wszystkim, z każdą ciekawą osobą, która z Joggera rezygnuje. Gdy Joggerowa społeczność się wykrusza, to coraz mniej mnie tu trzyma. Zaczynam się poważnie zastanawiać nad przeniesieniem się gdzie indziej...

Możliwości są generalnie dwie: postawić własnego bloga (może być na gotowym oprogramowaniu), albo skorzystać z istniejącego serwisu. Oba rozwiązania są dla mnie kuszące – własny blog to więcej możliwości dostosowania jego do swoich potrzeb i ulepszania go, gotowy serwis to zwolnienie z części administratorskiej roboty i możliwość zaistnienia w jakiejś społeczności. Szczególnie to ostatnie jest istotne w Joggerze i to ostatnie ciągnie mnie w kierunku LiveJournal.

Na LiveJournal mam nawet od jakiegoś czasu konto, służy mi do śledzenia wpisów na jakiś tamtejszych blogach. LJ jest w dużej mierze tym, czym mógłby być idealny Jogger. Poza dostępem przez Jabbera, którego LJ nie ma. Ma za to dużą społeczność, udokumentowane API, ekipę która tego pilnuję, a nawet udostępnione źródła i wiele innych. Ma też pewnie sporo upierdliwości, ale to znajdzie się wszędzie. Mnie najbardziej zniechęca to, że za część ficzerów, na których mi zależy (np. możliwość zmieniania szablonów i podpięcia pod własną domenę), trzeba zapłacić. Niewiele, ale zawsze. Przykre szczególnie, że jeszcze nie wiem, czy LJ to na pewno to czego chcę.

Rozglądałem się też nad systemami które mógłbym postawić u siebie. Wordpressa nie chcę, bo wszyscy tego używają ;-). W ogóle, nie chciałbym żadnego PHP, czy MySQL na swoim serwerku instalować. Rozglądałem się za rozwiązaniami Pythonowymi, ale nic nie powaliło mnie na kolana.

Jest jeszcze jedno założenie którego będę się trzymał przy wyborze nowego systemu pod bloga: muszę być w stanie do tego dorobić podstawową funkcjonalność Joggerową: proste w użyciu śledzenie wpisów i wątków przez Jabbera. Bez tego IMHO przenosiny nie mają sensu. Ale mam już pewien pomysł, który powinno się dać zrealizować, łatwiej lub trudniej, w większości systemów blogowych.

No cóż, na razie jeszcze tu zostanę... ale jak długo? A może mnie jeszcze Jogger czymś zaskoczy? ...albo lenistwo zrobi swoje.

24 komentarze do wpisu „ Jogger umiera...”


Jellonkowato...

Ktoś dodał komentarz do mojego dawnego wpisu o serwerze gier. Komentarz wyglądał tak:

XXXXXXX GG - 23 lutego 2005 18:33:29
Ma ktos Quake 2 jak tak to prosze o kontakt pod nr GG XXXXXXX prosze

No to piszę pod ten numerek, czy gościu nie chce w dziób, bo to nie tablica ogłoszeń. Ale rozmówca nie wiedział o co chodzi, najwyraźniej nie miał z tym nic wspólnego. W końcu zgodził się ze mną, że to jakiś idiota napisał, co nawet swojego numerka nie umie przepisać... ech... Tym razem to chyba ja wyszedłem na jellonka. ;-)

2 komentarze do wpisu „ Jellonkowato...”


Blogowy nastrój...

Ostatnio jestem w jakimś takim blogowym nastroju. Nie dość, że chodzę po różnych głupich (i mniej głupich) blogach (w czym mi PubSub.com pomaga), po długiej przerwie napisałem parę postów, to jeszcze trochę odnowiłem mój szablon. Nawet dodałem, poprzez brzydkiego hacka (takie są przecież najfajniejsze ;-)), jeden ficzer, którego sam Jogger nie daje. Co gorsza, już myślę o kolejnych...

8 komentarzy do wpisu „ Blogowy nastrój...”


Choroba się przenosi na kolejne pokolenie...

Krysia od czasu, do czasu się dorywa do dużego komputera. Słychać wtedy:
— cieba odpalić dżabela!
— odpalam dżabela!
— jeszcze tylko napisie komentarz!
— zepsułam dżabela!
— piszę komentarz!

Czasem za ciągnie któregoś rodzica do dużego komputera lub laptopa i:
— tu dżabeluj!

Dziecko ma też swój putel — starą klawiaturę leżącą na stole. Tam też dżabeluje czasem. Ostatnio robiła porządki w zabawkach i na dnie chomika znalazła myszkę. Chyba nie potrafiła tego nazwać, ale jej powiedziałem, że to myszka (i nic więcej). Dziecię zaraz to wzięło i wdrapało się na swoje krzesełko przy stole:
— dzidzia podłączy myśkę tu do putela!

6 komentarzy do wpisu „ Choroba się przenosi na kolejne pokolenie...”



Jesteście obserwowani...