21 grudnia 2006
11:00:55
|
kategorie:
gry,
jogger,
w sieci,
Wyrzuciłem z joggerowej drużyny Nerd
Quiz wszystkich, którzy od dawna nie grali. Tak, żeby pozostała "żywa"
rywalizacja. W praktyce oznacza to, że zostali tylko ci, co zagrali w tym
miesiącu. Oczywiście każdy Joggerowicz, który ma ochotę grać jest w drużynie
mile widziany. Także ci, którzy właśnie wylecieli. Wystarczy odezwać się do
mnie, albo innego członka drużyny.
07 lipca 2006
22:34:50
|
kategorie:
gry,
linux,
Wczoraj natrafiłem na tę gierkę na The Linux Game Tome. Już na
screenshotach Professor
Fizzwizzle bardzo mi się spodobał, więc ściągnąłem demo. Niestety gra
zawisła po uruchomieniu i było już za późno, żeby w tym grzebać.
Dzisiaj sobie o grze przypomniałem, zajrzałem do README, dowiedziałem się,
że na zwisy pomaga podanie magicznego parametru 4
w linii komend.
Poprawiłem więc dołączony skrypt run.sh
i uruchomiłem go.
Tym razem nic się nie powiesiło i mogłem pograć. Bardzo sympatyczna gra,
z bardzo sympatyczną grafiką. Prawdopodobnie wciągająca, ale ja nie mam czasu,
by się dawać wciągnąć ;-), w szczególności, jeśli miałbym za to
zapłacić (mógłbym kupić taką grę, gdybym miał czas w nią grać). Zobaczyć
w każdym razie warto.
11 marca 2005
19:17:17
|
kategorie:
gry,
Glest — fajna gierka,
od niedawna także pod
Linuksa.
W sumie dużo w to jeszcze nie grałem (i pewnie nie pogram, bo czasu brak),
ale wygląda i brzmi bardzo ładnie.
31 maja 2004
14:12:04
|
kategorie:
cjc,
gry,
jjigw,
pyxmpp,
rodzinka,
Ostatni tydzień upłynął pod znakiem Crossfire.
Pisałem już że to niebezpieczny pożeracz czasu? No to piszę.
Czas na grę został zabrany na niekorzyść telewizji oraz snu.
Czasami wyglądało to tak, jakbym się z żoną prześcigał kto później
w nocy wymięknie. Żona wygrywała, ale to pewnie dlatego, że ona nie musi
o 6:20 wstawać do roboty.
W weekend w Gliwicach była Grająca Starówka
- kilka różnych
koncertów w małych uliczkach w okolicach Rynku. Wybraliśmy się tam
z Krysią i w sobotę i w niedzielę. W sobotę wracaliśmy wcześniej -
odprowadziłem dziewczyny kawałek w kierunku domu, a sam poszedłem na
GNU/Browarek (w moim przypadku GNU/Kola). W niedzielę, też długo
nie siedzieliśmy, bo Krysia zaczęła marudzić. Powodem złego humorku był
chyba balonik, który jej mama kupiła. Krysia ostatnio zwykle dostawała
baloniki napełnione powietrzem, a teraz dostała latający. Niestety nie
doceniła. Szczególnie nie podobało jej się, że balonik został do niej
przywiązany. Za którąś zmianą miejsca zaczepienia stwierdziła Bim
bam! Bim bam!
(po polsku: kur.., kur...!
) i wydawało się,
że się z sytuacją pogodziła. Jednak nie do końca i trzeba było wracać.
Dopiero w połowie drogi do domu przypomniała sobie, że Gra!
i że
chciałaby jednak jeszcze posłuchać, ale było już za późno.
Mimo wszystko udało mi się znaleźć też odrobinkę czasu na moje
programiki. Przepisałem od nowa obsługę rostera w PyXMPP. Zmieniłem przy
tym API (a najlepsze, że nawet je udokumentowałem), ale stare było
niewygodne, a poza tym stary kod był wolny i zupełnie niezgodny ze
standardem jeśli chodzi o traktowanie znaków Unicode (zupełnie olewał
profile stringprep). Nowy kod w CJC niczego nie popsuł, a nawet naprawił
parę błędów.
Miałem też problemy z JJIGW, które od czasu do czasu zżerało 100% CPU na
serwerze. Postanowiłem to zbadać Pythonowym profilerem. Okazało się to
niełatwe. Profiler sam z siebie olewa wątki poza głównym. Dokumentacja
i Google nie wiele mówią na ten temat, ale jakoś udało mi się odpalić
tego profilera także dla innych wątków z zapisywaniem statystyk do
innego pliku dla każdego wątku. Znowu się potwierdziło że wątki
w Pythonie są mocno niedopracowane.
Wczoraj natomiast zacząłem implementować klienta MUC w PyXMPP. Jak
dobrze pójdzie, to niedługo będzie można używać CJC wraz z JJIGW
oraz innymi implementacjami MUC i będę mógł porzucić tkabbera.
17 maja 2004
12:07:38
|
kategorie:
cjc,
gry,
jjigw,
praca,
pyxmpp,
Dość tego ukrywania moich wypociń przed światem. Szczególnie że ostatnie wydanie PyXMPP
(0.3) nie działało z ostatnimi wydaniami libxml2 (>=2.6.7). Nawet w PLD Ac był taki
niedziałający zestaw. Wczoraj siadłem do kompa i wydałem kolejne wersje wszystkich moich
aktywnych Jabberowych projektów: PyXMPP
0.4, CJC 0.4 i JJIGW 0.1. Wszystkim im jeszcze wiele
brakuje, ale używać się dają. CJC ma już nawet paru swoich wiernych użytkowników, a po
wczorajszym wydaniu już pojawił się nowy bugreport.
Dzisiaj dostałem polecenie służbowe od szefa: zainstalować
TeamSpeak na naszym serwerze gier.
Szkoda że to zamknięte binarki, ale w końcu i tak większość gierek które tam mamy
to też zamknięty soft, nawet bardziej. Serwerek zainstalowałem i zacząłem się zastanawiać
nad kupnem słuchawek z mikrofonem do zabawy z tym w domu. Ale szef nas zaskoczył i przywiózł
5 kompletów takich (niestety nie za darmo). W firmie już testowaliśmy i fajnie jest. Może
sobie kupię takie słuchaweczki, a może nie.
24 kwietnia 2004
20:45:17
|
kategorie:
gry,
praca,
W zeszłym tygodniu postawiliśmy w firmie serwer gier. To znaczy, nie całkiem
tak... działał już od dłuższego czasu, ale mało kto o nim wiedział, był tam
tylko Quake 3 (na życzenie kilku naszych klientów, którzy długo za mną chodzili,
żeby to postawić) i netpanzer. To drugie prymitywne, mało znane i niedorobione
(nawet jak nikt nie gra to zżera 100% procka, a po jednej grze potrafi się
zawiesić). Od zeszłego tygodnia zaczęliśmy robić z tym porządek - wywaliliśmy tego
nieszczęsnego netpanzera, zmieniliśmy maszynkę z Pentium II 300MHz, na Durona
1Ghz (koledzy serwisanci odstąpili swój komputer - wiedzą co dla firmy ważne
;-)), dorobiliśmy statystyki (takie).
Odkąd postawiliśmy tam RtCW Enemy Territory, to cała firma ostro
testuje
ten serwer. Nie ma to jak darmowa, jednak bardzo przyjemna,
gierka FPS chodząca na nienajnowszych maszynkach (moje ATI Rage 128 Pro prawie
wystarcza) i pod Linuxem. Na początku wszystkim nam szło równie kiepsko (inni
gracze pisali co za idioci
, ROTFL
, z takimi lamerami jeszcze
nie grałem
), więc byłem nienajgorszy. Teraz kolegom idzie dużo lepiej, a ja
prawie nie robię postępów :-(. W domu mogę to przynajmniej
tłumaczyć tym co wyprawia mój ISP (pingi bywają ładne - 30-80ms, ale gdy mam
czas i ochotę na granie, to potrafią przekroczyć 600ms), ale w pracy (całe
szczęście, że mamy tak tolerancyjnego szefa) przy pingach 1ms, też dostaję w
d...
Postawiłem tam sobie też serwer Crossfire, ale w to nikt nie chce
grać. Może jak zrobię do tego stronkę ze statystykami i może jakieś specjalne
questy od Dungeon Mastera, to serwerek zyska popularność. Zresztą część
oskryptowania do statystyk (łącznie z prostym botem) mam już gotową.
To Enemy Territory jest tak przyjemnie odmóżdżające, że
wygrywało ze wszelkimi poważniejszymi zajęciami (oczywiście poza bieżącymi
obowiązkami w pracy). Jednak dzisiaj się przemogłem i zrobiłem przegląd
bugreportów na JabberStudio. W CJC nawet parę błędów poprawiłem oraz zmieniłem
nazewnictwo plików konfiguracyjnych na bardziej przejrzyste. Jutro zabiorę się za
JJIGW, lub dalej będę poprawiał CJC.