Zima

Weekend to, między innymi, czas na rodzinny spacerek. Dzisiaj, na spacerek wziąłem aparat, bo i pogoda sprzyjająca i od paru dni się do tego zbierałem… Idąc do pracy codziennie mijałem coś, co IMHO warto uwiecznić: różę w lodzie.

Styczeń to nie pora na róże

Tyle fotografii przyrody, tym razem więcej pikseli poświęciłem rodzince…

Z górki na pazurki!

Krzyś na zimowo
Ika z wózeczkiem
Pozdrowienia od lewka :)

Hitem dnia był dzisiaj zamarznięty stawek, gdzie wszyscy się trochę wyszaleliśmy…

Krysia na lodzie

Ika na lodzie

Na koniec dorzucę dwie fotki z domowej hodowli dzidziusia…

Nie ma to jak na maminym brzuszku!
Aplikacja lekarstwa

Usypianie

Wracam właśnie z Krysią do domku. A tu cisza, jakby nikogo nie było. Uznałem, że żonka zajęta jest właśnie Krzysiem… Rozebrałem się, zajrzałem do pokoju Krzysia… Iwonka siedzi na krześle oparta o łóżeczko Krzysia… pewnie go usypia. Pewnie nie opieprzyła nas za hałas jaki zrobiliśmy przy wejściu, tylko dlatego, żeby sama Krzysia nie rozbudziła… Tylko czemu Krzysiu nawet nie jęknął? Ja, w każdym razie zabrałem się za rozpakowanie zakupów…

W pokoju Krzysia wciąż cisza… Ika siedzi jak siedziała… podchodzę bliżej. Krzyś ma otwarte oczka, wydaje się, że i dobry humor, i „ze zdziwieniem” patrzy na mamusie. Po chwili mamusia budzi się z pytaniem: „Jacek, co ty robisz?!”. Nawet nie zauważyła, że wróciliśmy… :-)