<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title> :: komentarze do wpisu &quot;Cenzura, czy autocenzura?&quot;</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Tue, 22 May 2012 17:02:10 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Paolo</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461690</link><description>Co niektórzy to naprawdę mają wielkie problemy, Boże przecież jeśli nie chcę to danego wpisu nie czytam i basta!

Tyle w tym temacie ode mnie. ;)
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 19:50:31 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461690</guid></item><item><title>Kasia</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461699</link><description>spokojnie, nie denerwuj się... 
tak to już jest, że postrzegamy świat i rzeczywistość według jakichś własnych standardów i przez ich pryzmat oceniamy innych. my pewnych rzeczy może byśmy nie zrobili, ale rozumiemy, że dla innych są one zwyczajne i nie budzą żadnych kontrowersji - problem tylko w tym, czy umiemy zostawić tych innych z ich sprawami, czy usilnie staramy się ich przekonać, że postępują źle - nawet jeśli to ich postępowanie nie ma nic wspólnego z nami...
dopóki to, co robimy, nie krzywdzi innych, kwalifikuje się raczej do spraw własnych i nie ma się co unosić.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 19:55:15 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461699</guid></item><item><title>Grzegorz</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461703</link><description>Co się będę wypowiadał, jak sprawy nie widziałem, bo wpis na ukrytym poziomie. Takie tłumaczenie bez sensu, skoro dostęp do tamtego wpisu mieli wybraniu użytkownicy to ewentualnie im powinno zależeć na tym wyjaśnieniu.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 19:56:28 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461703</guid></item><item><title>Kasia</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461704</link><description>Grzegorz - wpis był na levelu 2, czyli widoczny dla zalogowanych użytkowników joggera i pierwotnie to było jedyne ograniczenie.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 19:57:51 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461704</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461707</link><description>Kasia, Grzegorz: W tym wpisie nie chodzi o to co było w poprzednim. Nie rozgrzebujmy tamtego przypadku tutaj, bo znowu będzie nie na temat.

Teraz piszę ogólnie. Właściwie to miał być wpis o usuwaniu komentarzy, ale chyba nie wyszło. ;)
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:00:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461707</guid></item><item><title>Paolo</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461708</link><description>@Grzegorz: ja też nie wiem o co biega, ale pisząc poprzedni komentarz miałem na myśli ogół bloggerów. Jak dla mnie na Joggerze jest miejsce dla każdego, kto publikuje wpisy nie wykraczające poza regulamin.

Zapłacił 2,44 PLN - niech pisze, nawet na poziomie 0. W końcu go za to skarcą i da sobie spokój, co ma miejsce w przypadku &quot;nowych&quot;.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:00:52 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461708</guid></item><item><title>Kasia</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461709</link><description>teoretycznie zwykle zostawiałam egzotyczne komentarze, bo uważam, że w ten sposób ktoś tam sam sobie wystawia świadectwo, ale nie powiem, ze nie zdarzyło mi się usunięcie albo zablokowanie takich komentarzy, bo jednak organizm ma określoną odporność na różne prątki i malarie - a bywają dni, kiedy jest ona wyjątkowo obniżona.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:02:48 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461709</guid></item><item><title>Piotr Konieczny</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461711</link><description>...i dlatego przydałoby się na jogerze takie prawdziwe moderowanie komentarzy, a nie postmoderowanie...
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:03:19 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461711</guid></item><item><title>Kasia</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461715</link><description>a tego już nie jestem pewna... jednak jogger to nie blog jakiegoś polityka etc., a moderacja przed publikacją chyba jednak trochę zabijałaby dyskusję... i zabijałaby autora, który musiałby to wszystko ogarniać np. po kilku dniach nieobecności;)

Jajcuś - i przepraszam za moje łamanie zasad ortografii:D
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:05:04 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461715</guid></item><item><title>Cinn</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461718</link><description>Jajcuś, co się przejmujesz? To Twój kawałek wirtualnej podłogi i wiesz, co masz robić. Nie ma się co przejmować ludźmi, którzy mają problemy z tolerancją... ;)
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:06:10 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461718</guid></item><item><title>weronika</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461719</link><description>to już chyba lepiej cenzurować innych w skrajnych przypadkach - to w końcu Twoje miejsce i Ty ustalasz zasady
a to, że ktoś nie potrafi uszanować tego, że jest 'w gościach' - to jego problem i najwyżej dostanie po łapach usunięciem komentarza, nie widzę powodu, dla którego Ty, nie łamiąc prawa, nie krzywdząc innych osób, ew. może przyczyniając się do wzrostu efektu cieplarnianego (kiedy niektórym wyskoczyła gula ;) i się zgrzali ), nie miałbyś prawa sprzątać u siebie
i w podobnym tonie, jak ten w słowach Kasi: to, że ja czegoś bym nie zrobiła, nie oznacza, że mam nie patrzeć dalej niż czubek własnego nosa i oceniać wszystkich wg. reguł Kalego
ja stosuję u siebie swojego rodzaju autocenzurę, głównie dlatego, że część rzeczy, które zaczynam pisać nie są warte publikacji, niektóre myśli są przeznaczone tylko dla mnie (a skoro nikt ich nie miałby zobaczyć, to i nikt ich nie zobaczył), mam wpojone/narzucone(?) pewne granice, których w publikowaniu (z definicji: publicznym) staram się nie przekraczać, co w połączeniu z fobią anonimowości daje mocne obcinanie puszczanych na joggera tekstów, ale doskonale rozumiem, że ktoś może mieć te granice w całkowicie innym miejscu i dopóki mnie nie obraża - nie moja sprawa
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:07:04 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461719</guid></item><item><title>kkk</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461723</link><description>@Jajcuś, a co się przejmujesz? Rob jak uważasz i uważaj jak robisz. A inni? A inni niech szanują zwyczaje zastane u ciebie, albo... przestaniesz ich szanować.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:12:48 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461723</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461727</link><description>weronika: To nie jest tak, że ja autocenzury nie stosuję w ogóle… są rzeczy którymi bym chciał się publicznie podzielić, ale z różnych powodów tego nie zrobię. Bywały wpisy już prawie gotowe do wysłania, które tu jednak się nie pojawiły. Pewnie znalazło by się też coś co leży na 10 levelu i niżej nie zeszło.
Dyskomfort czuję wtedy, gdy ta autocenzura miałaby być robiona pod wpływem tych, na których zdaniu mi najmniej zależy i tylko dlatego, że mogą tu przypadkiem (lub nie przypadkiem) trafić.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:14:21 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461727</guid></item><item><title>weronika</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461729</link><description>to takiej nie stosuję :) jeśli na czyimś zdaniu mi nie zależy (albo w ogóle ta kwestia mnie nie interesuje) - przykro mi bardzo ;) &quot;Opublikuj&quot; i tyle
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:15:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461729</guid></item><item><title>BeteNoire</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461747</link><description>Pierwszy zarzut - chybiony - jeśli publikujesz coś to powinieneś mieć świadomość tego konsekwencji. Każdy może trafić na bloga, jeśli tylko nie ograniczysz się do wąskiego grona znajomych/zalogowanych/mających-dostęp-do-danego-poziomu/czy-też-samego-administratora. Jeśli oczekujesz wyłącznie komentarzy poparcia to Twoje założenie publikacji wpisu jest z gruntu fałszywe.

Drugi zarzut prawdziwy - zrobiłeś to, ale wg mnie niesłusznie. Ale to Twój blog - robisz co uważasz, bo jesteś u siebie.

Wg mnie za bardzo się przejąłeś, Jajcuś. Sprawa dotyczyła wrażliwej dla Ciebie kwestii - ale bez przesady. Weź to na klatę - nie każdy Ci napisze słodziutki komencik.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:37:48 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461747</guid></item><item><title>Cinn</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461754</link><description>@BeteNoire: od komentowania można się powstrzymać; jeśli mi się coś gdzieś nie podoba, to nie wchodzę do środka i nie wycieram buciorów w czyjś dywan, albo wchodzę nie dalej niż 1mm za drzwi, albo wchodzę i wychodzę, bo mi się nie podoba.
Jajcuś chciał tylko poznać opinię o zdjęciu - jego wartości technicznej i artystycznej a nie krytykę o publikacji czyjejś intymności.
Widać są wśród nas ludzie niedojrzali na tyle, że razi ich rozebrana (zasłaniająca intymne części ciała) modelka-żona fotografującego... To jakaś nowość? A może, gdyby Jajcuś prowadziłby fotobloga, to byłoby wszystko okay?
No chyba, że modelka zasłoniła za dużo i stąd to oburzenie u Twojej koleżanki i Twoje poparcie ;)
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:47:39 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461754</guid></item><item><title>Zbigniew Czernik</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461765</link><description>E tam, nie przejmuj się. Trzymaj się zasady, że Twój blog to twoja sprawa, a jak komuś nie podchodzi to niech odejdzie w pokoju.
Widząc rzeczony wpis po prostu przeszedłem nad nim do porządku dziennego stwierdzając, że &quot;zdjęcie jest ładne&quot; i nie przyszło mi do głowy, żeby pouczać kogoś na temat treści umieszczanych na jego blogu.
Poza tym nie umieściłeś go bez zgody Iki, więc nie rozumiem o co chodzi niektórym.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:58:04 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461765</guid></item><item><title>BeteNoire</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461766</link><description>Cinn, może z góry nie zakładaj co ma być w komentarzach, ok? Bo jeśli tak ma być to proszę na każdym blogu o wielki banner: PRZYJMUJĘ TYLKO KOMENTARZE TENDENCYJNE I ZGODNE Z MOIM ZAMIERZENIEM. Dodatkowo krzyknij: CENZURZE TAK!

Podtrzymuję swoje zdanie - publikujesz=przewidujesz konsekwencje.
I nie wywyższaj się z tą swoją dojrzałością. Tak - mnie też razi czyjaś goła żona. I nie tylko żona ( http://betenoire.jogger.pl/2007/10/01/zdjecia-porno-swoich-dziewczyn/ ) Czasy są takie jakie są, a mentalności społecznej ot tak nie zmienisz - intymność i nagość jest w tym społeczeństwie pewnym tabu. I bardzo dobrze.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:58:17 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461766</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461770</link><description>Ja tu o kasowaniu komentarzy, a wy tu znowu na gołe dupy zeszliście… i kto tu jest zboczony? ;)
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:02:31 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461770</guid></item><item><title>BeteNoire</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461772</link><description>Przecież i tak wszystko sprowadza się do jednego - do pierdolenia (cytując pewną księżniczkę :D )
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:05:09 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461772</guid></item><item><title>Cinn</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461776</link><description>@BeteNoire: robisz się słodki ;D Nie zakładam z góry, co wino znajdować się w komentarzach; zakład li jedynie, że można nie komentować, że można sprawę przemilczeć. Sprawdzone w 100%. Poza tym widzę różnicę pomiędzy pokazywaniem wszystkiego w sposób nachalny, zupełnie bez smaku, po chamsku, a publikacją zdjęcia bez znamion tego wulgaryzmu.

@Jajcuś: wiadomka, cały świat stoi na dupie, gołej dupie :D
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:12:36 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461776</guid></item><item><title>BeteNoire</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461779</link><description>Ojej, Cinn, tylko proszę, nie nadrabiaj mną braku słodyczy w swoim życiu, bo jeszcze się zawiedziesz ;-)
A ja zakładam li jedynie, że wolno a nawet trzeba komentować - w końcu wolność słowa jest a poza tym co nie zabronione to dozwolone.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:14:42 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461779</guid></item><item><title>weronika</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461780</link><description>i zawsze i wszędzie zwracasz uwagę, kiedy dzieje się coś, czego nie uważasz za stosowne?
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:15:35 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461780</guid></item><item><title>BeteNoire</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461781</link><description>No! Mam takie kompulsywne zachowanie. Przepraszam, tak mnie wychowano i mam prawo do ekspresji swojej osobowości.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:17:46 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461781</guid></item><item><title>weronika</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461784</link><description>jeszcze jedna ofiara bezstresowego wychowania :&gt; biedniutki jesteś
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:18:26 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461784</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461785</link><description>BN: Komentować musisz u siebie, nie koniecznie na cudzym blogu (w innym wypadku licz się z usunięciem komentarza i nie krzycz o cenzurze). 
A z wolności słowa trzeba korzystać tylko w szczególnych przypadkach (gdy komuś dzieje się lub może stać się krzywda)… w innych to jest najwyżej przywilej, który warto szanować, nie nadużywać.
I proszę, nie upieraj się, że tu przysługują ci jakieś specjalne prawa, bo nie zablokowałem komentarzy. Korzystasz z przywileju, ale powoli znowu nadwyrężasz moją cierpliwość.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:18:30 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461785</guid></item><item><title>weronika</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461788</link><description>nie, ja nie jestem aż tak dobrym człowiekiem
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:20:41 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461788</guid></item><item><title>Kasia</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461789</link><description>kompulsywne zachowanie nie zobowiązuje innych do kompensacji:D
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:21:02 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461789</guid></item><item><title>Euglenia</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461790</link><description>BeteNoire: Nie mylisz przypadkiem &quot;ekspresji własnej osobowości&quot; z jakimś psychologicznym odpowiednikiem ADHD? :-&gt;
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:22:58 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461790</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461794</link><description>Dobra, dość. Mam nadzieję, że będzie na tyle miły i z innego IP nie będzie próbował… A może jest możliwość blokowania po nazwie użytkownika?
W każdym razie mam przynajmniej ilustrację do problemu wspomnianego we wpisie :)
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:24:36 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461794</guid></item><item><title>ajot</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461799</link><description>Jajcuś: Tutaj to prawie jak na starym dobrym IRCu ;-)
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:31:28 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461799</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461804</link><description>ajot: Tak… +b już założone i miejmy nadzieję, że sparrowa o kline nie będzie trzeba prosić ;)
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:33:20 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461804</guid></item><item><title>ajot</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461809</link><description>BeteNoire: A tutaj nie możesz: https://login.jogger.pl/account/subscription/
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 21:37:34 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461809</guid></item><item><title>mcv</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461855</link><description>Jej jej, najlepsze jest to, że tak naprawdę dyskusja nie zaczęła się tego, że jedna opinia była inna od reszty, tylko od tonu w jakim została wyrażona.

Tak jak pisała Kasia: każdy troll sam sobie wystawia świadectwo. Zawsze można dziwnych gości zignorować. Ja tam tak czy siak i tak lubię pokonwersować z dziwnymi ludźmi. Szkoda, że czasem tylko jednorazowo komentują i nie wracają, aby odpowiedzieć. ;-)
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 22:21:09 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461855</guid></item><item><title>Marcin Kosedowski</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461886</link><description>Popieram osoby twierdzące, że to twój blog i możesz wywalić (względnie dopuścić) z niego kogo chcesz.
Komentarz nie przedstawia takiego poziomu jaki oczekujesz - wywal go. Z trollami trzeba krótko.
</description><pubDate>Tue, 03 Nov 2009 23:03:41 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461886</guid></item><item><title>alchemyx</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461923</link><description>Czytanie wpisów i możliwość udziału w dyskusji na Twoim Joggerze to przywilej czytelników, a nie ich niezbywalne prawo. I tego bym się trzymał. Jak im się nie podoba to niech idą gdzie indziej.

Niestety nadal trafiają się ludzie, którzy koniecznie chcą żeby ich komentarze były nietykalne, a jeszcze najlepiej jakby każdy je musiał przeczytać.
</description><pubDate>Wed, 04 Nov 2009 00:09:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1461923</guid></item><item><title>pim</title><link>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1462122</link><description>Jak ktoś nie jest miły dla Ciebie, to dlaczego ty miałbyś być dla niego?

Coś w tym stylu napisał kiedyś na blogu Kominek, i to jest akurat całkiem dobra teoria :)

To w temacie cenzurowania komentarzy.
</description><pubDate>Wed, 04 Nov 2009 15:59:39 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2009/11/03/cenzura-czy-autocenzura/#c1462122</guid></item></channel></rss>
