Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Mój jest ten kawałek Internetu…

…złe emocje i brudne buty proszę więc zostawić przed drzwiami.

Powrót na stronę główną

Krótki wypad nad morze

Plan był taki, wczasujemy się w Drawinach, w poniedziałek 27.07, po południu, teściowie wpadają tam po drodze do Pogorzelicy i zabierają Paskudę. Resztę dnia byczymy się bez dziecka i wyjeżdżamy we wtorek do domu… Jednak pod koniec pobytu ciężarówka uznała, że koniecznie jeszcze w tym roku chce zobaczyć morze… No to pojechaliśmy we trójkę do Pogorzelicy w poniedziałek, żeby tam Krysię przekazać dziadkom, a powrót do domu przesunął się do środy.

Wybrzeże powitało nas piękną pogodą i już pierwszego dnia można było się cieszyć Bałtykiem.

Orka atakuje ;) Dziewczyny w morzu

Wieczorem pozbyliśmy się paskudy i następnego dnia mogliśmy się wybrać we dwoje na spacer po plaży. Pogoda na początku kiepska: pochmurnie, chłodno i wiało, na plaży ludzi więc nie wiele, a że za cel specjalnie wybraliśmy sobie bardziej odludne miejsce, to można było podziwiać np. ptactwo wodne:

Biegus (piaskowiec?) Biegusy w locie
Mewa i pliszka Brodzące biegusy

Z czasem pogoda zaczęła się poprawiać…

Cumulusik nad Bałtykiem

…i bardzo dobrze… Wybierając się na odludną plażę nie liczyłem jedynie na piękno przyrody. To przecież wspaniałe miejsce, żeby obfotografować brzuszek. I czas też dobry: dokładnie połowa ciąży.

20 tygodni


Komentarze

Szymon

01 sierpnia 2009 10:59:54

Twoja córka ma "z natury" jasną karnację, czy to od spędzania życia przed kąputerem ? ;) Przy monitorze CRT to się chociaż można było opalić, nie to co teraz ;)

Piotr Szymczak

01 sierpnia 2009 11:17:31

e no brzusio pierwsza klasa :) tekstylni nie przeszkadzali w plażowaniu ?
Ika widzę spaliła się na mahoń :)

Ika

01 sierpnia 2009 11:21:22

:-D Ika w tym roku raczej słońca unika, podobno dla ciężarówki nie jest wskazane... Co do Paskudy to jest troszkę jaśniejsza ode mnie i też raczej bezpośrednio na słońcu bez filtra się jej nie trzyma ;)

Tekstylnym tak daleko nie chciało się na szczęście w tą pogodę biegać. W sumie ciekawe czy chłopaka z ostatniej pary jaka nas mijała następnego dnia bolał kark, bo przez jakiś czas się co chwilkę oglądał ;-)

Piotr Szymczak

01 sierpnia 2009 11:29:50

Ika wiadomo słońce w ciąży trzeba z umiarem :) z mojaj znajomej która ze mną własnie plażyje w Grzybowie wszyscy się śmieją, bo ma jasną karnację i już się opaliła, ale i tak blada jest :) I Wszyscy pytają kiedy do mnie dołączyła. Wszystkie golasy brązowe, ja nadganiam ale do brązu jeszcze mi daleko :) W Grzybowie tekstylni łażą brzegiem, też się oglądają na boki :) Jednak nagość dalej ludzi ciekawi

matipl

03 sierpnia 2009 13:55:50

Zdjęcie brzuszka przepiękne!
A wakacje widzę, że bardzo udane :) "ciężarówka" to ogólnie rodzinna nazwa przyjęta dla Żonki? ;)

Jajcuś

03 sierpnia 2009 13:58:57

Tak, to jej aktualny czasowy kryptonim. ;) Kiedyś ktoś mnie spytał „jak tam Twoja ciężarna żona”, to się Ika oburzyła, że „ona nie jest ciężarna! Najwyżej 'ciężarówka'!” ;)

Ika

03 sierpnia 2009 14:47:43

A w tej chwili bardziej mały dostawczy w stylu "polonez truck", ew. powoli wkraczam w rozmiary nyski ale nie będziemy się aż tak rozdrabniać ;-)

kruszyzna

21 sierpnia 2009 23:16:42

No, to jak na połowę ciąży brzuszek umiarkowanych rozmiarów. Mój był większy. To o niczym oczywiście nie świadczy, ale kobiety mają fioła na punkcie porównywania rozmiarów maciora. Tak, tak, dla nas rozmiar nieodmiennie ma znaczenie.
I jeszcze freudowska pomyłka: zamiast Drawiny przeczytałam Darwiny. Oj, ten Darwin mi coś spać nie daje. W kontekście ewolucji rzecz jasna :)

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Markdown

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI