Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Mój jest ten kawałek Internetu…

…złe emocje i brudne buty proszę więc zostawić przed drzwiami.

Powrót na stronę główną

Jeden dzień z pobytu w Reptach

W tym tygodniu już kriokomora i wanna do hydromasażu (jakuzzi) działają, więc mam komplet zabiegów, poza biczami, na które muszę jeszcze poczekać. Mam więc bardzo aktywny poranek: 7:30 śniadanie, 8:30 kriokomora, tam po wyjściu ćwiczenia. Wczoraj ćwiczyłem tyle ile inni, to już na siłownię (czynną do 10:30) nie miałem kiedy iść, dzisiaj więc spędziłem tylko pięć minut na bieżni, byle się trochę rozgrzać i poleciałem na siłownię. Tam zaliczyłem ćwiczenia na przyrządach i zaraz trzeba było lecieć na basen (9:30). Na basenie po chwili moczenia wszedłem do jakuzzi (akurat był termin dla mężczyzn), gdzie spędziłem 15 minut w bardzo gorącej wodzie (a wczoraj była chłodna). Gdy wychodziłem aż zakręciło mi się w głowie, chwilę postałem trzymając się barierki, zanim zszedłem po schodkach. Na szczęście w basenie woda też była dość ciepła i mogłem iść pływać bez większego szoku.

Planowo basen mam dwa razy po pół godziny (o 9:30 i 14:00), ale dzisiaj moczyłem się ponad godzinę już za pierwszym razem – znalazłem miłe towarzystwo. A na po obiedzie umówiłem się z Agatą na spacer. To dużo lepsze niż spędzenie reszty dnia wśród dziadków na oddziale.

Po basenie suszenie głowy i akurat kończyła się przerwa w sali gimnastycznej, to poszedłem zrobić jeszcze ćwiczenia zadane przez magistra. I na tym kończą się moje dzisiejsze zabiegi, można odsapnąć :-). Obiadek za godzinkę, a potem będzie trzeba sobie jakoś czas zagospodarować.


Komentarze

lemiel

18 listopada 2008 12:47:01

A basen to nie ma być jakiś ruch typu pływanie tylko samo wygrzewanie się w jacuzzi?

Jajcuś

18 listopada 2008 12:50:09

jacuzzi się liczy jako osobny zabieg, więc mam dwa razy po 30 minut basenu, przy jednym wpisane „pływanie”. Więc staram się głównie pływać, co niestety nie jest proste w tym tłoku, szczególnie, że powinienem pływać głównie na plecach.

Kasia

18 listopada 2008 15:21:38

cholernie męczące takie wracanie do zdrowia…;)

Jajcuś

18 listopada 2008 15:31:38

Kasia: Ano… potwornie męczące ;)

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Markdown

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI