Nie pobiorą krwi od geja
Przeczytałem o tym najpierw na gazeta.pl, potem na racjonalista.pl. Pojawił się pomysł, aby gejom zabronić oddawania krwi. Znowu ktoś chce budować kapitał polityczny na ludzkich fobiach...
No bo co pytanie potencjalnych krwiodawców o orientacje seksualną miałoby dać? Ograniczyć pobieranie krwi od osób, które uprawiają ryzykowny seks? Przecież o to krwiodawcy już są pytani. Kwestia orientacji seksualnej nie wnosi tu nic nowego, poza uprzedzeniami. Często zupełnie nie na miejscu – i gej może być prawiczkiem, albo żyć w wieloletnim monogamicznym związku, a nie brak i osób heteroseksualnych uprawiających przygodny seks bez zabezpieczeń.
No i mam też wrażenie, że znowu ktoś odwraca uwagę od istotnych
problemów... przecież ostatnio znowu było głośno o osobach zarażonych WZW
typu C przez transfuzję krwi, lub przyjęcie produktów krwiopochodnych.
WZW, a nie HIV, czy syfilis. A chorobą tą dawcy raczej nie zarazili się
podczas gejowskiego seksu – nią łatwiej się zarazić w szpitalu niż
podczas seksu (nawet homo). Ale trudno w jakiś spektakularny sposób pokazać
jak się walczy ze szpitalnymi zakażeniami... znacznie łatwiej pokazać
zagrożenie gdzie indziej, gdzie łatwiej będzie je zwalczyć
.
Przy okazji można dołożyć tym, których i tak się nie lubi.
Śledzenie komentarzy (RSS)
Jesteście obserwowani...
09 maja 2008 21:37:38
Nie za bardzo rozumiem – czy cała pobierana krew nie powinna być przypadkiem badana na obecność różnych chorób? A pomysł faktycznie debilny nawet dla takiego „homofoba” jakim osobiście jestem. Ale z drugiej strony przecież PO nic głupiego nie może wymyślić.