Góra poczty
Wczoraj, po powrocie z południowego spacerku, znalazłem w skrzynce awizo na dwa polecone. Trochę mnie to zaskoczyło, bo jedyna przesyłka, której się spodziewałem, to nowa książka z Amazon. Cokolwiek to było, to wczoraj już nie miałem szans odebrać.
Dzisiejszy spacerek więc zahaczył o pocztę. Rzeczywiście czekały tam na mnie dwa polecone.
Jeden ze szczecina, drugi od ZUSu. Pierwszy, jak już się domyśliłem
obserwując siwowego blipa, zawierał
Joggerowe długopisy (Hip-hip hurra!:-D), drugi wezwanie na badania
w celu zbadania zasadności L4 (i to tego, którego do ZUSu nie wysyłałem).
Wracając po spacerze do domu znalazłem w skrytce jeszcze jedno awizo (dla żony),
fakturę za telefon... i książkę! Ze wszystkimi stronami! Oczywiście zaraz doczytałem
wcześniej brakujący fragment. Warto było chociażby dla Appendix a: troubleshooting
,
całkiem zabawny ten załącznik. :-D
Śledzenie komentarzy (RSS)
15 kwietnia 2008 14:12:11
Ja poprosze cytat z rozdzialu ;)