Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Wreszcie, moje kalectwo zrekompensowane! ;-)

Odwiedził mnie dziś listonosz. Przyniósł świstek papieru i pieniądze. Moje chorobowe za półtora miesiąca. Całe 210zł!

I po cholerę ja te zwolnienie brałem? Wcześniej unikałem, ale przed operacją poradziłem się doradcy z biura rachunkowego. I stwierdził, że warto brać. W szczegóły nie wnikałem i wziąłem. Tydzień temu na wizycie kontrolnej też. A to co dostałem ma się nijak nawet do tego czego nie zarobiłem leżąc w szpitalu, nie mówiąc o całym okresie niezdolności do pracy. Teraz żałuję, że kolejny kwitek poszedł do ZUSu, bo przecież na zwolnieniu nie mogę robić nic (poza robieniem przelewów do ZUS itp., bo z tym nie mogę się spóźnić nawet jakbym umierał)...

Ale czego ja się spodziewałem?...


Komentarze

cinn

05 marca 2008 13:37:35

Coś podejrzanie mało jak na półtorej miesiąca…

bmalkow

05 marca 2008 13:38:52

Przesadzasz…
Słyszałem, że podobno akt zgonu (Twój) zwalnia Cię z robienia tych przelewów.
Ale trzeba by to gdzieś potwierdzić...

Jajcuś

05 marca 2008 13:39:01

cinn: Zapewne to jest efekt „preferencyjnych stawek ZUS” jakie płacę. Ale i tak śmiechu warte…

bmalkow

05 marca 2008 13:39:48

cinn: strzelam, że Jajcuś jest na preferencyjnej stawce ZUS, więc i ZUS ma preferencyjne stawki chorobowego.

cinn

05 marca 2008 13:40:38

Chyba że tak – w normalnym przypadku dostałbyś więcej.

Adam Ziaja

05 marca 2008 16:11:15

http://img337.imageshack.us/img337/2875/pensjami1.png

Ja na to pracowałem cały miesiąc :P, dlatego teraz już nie pracuje ;]

Ika

05 marca 2008 16:26:48

Hmm… zawsze te parę groszy jest większe od zera ;-)

Kasia

05 marca 2008 17:41:53

a to nie jest tak, że za pierwszy miesiąc płaciłeś sobie sam jako pracodawca, a oni Ci tylko zapłacili za resztę?

Arietta

05 marca 2008 20:12:50

Tak, to wina preferencyjnych.
Szkoda gadać... masz na ‘waciki’;)

Ika

05 marca 2008 20:13:30

Arietta: ja mu pożyczę ;-)

Arietta

05 marca 2008 20:20:17

To na kwiaty dla żonki;)

Ika

05 marca 2008 20:20:44

%-) to nie pożyczę... szkoda kasy ;-P

kalma

05 marca 2008 20:48:24

Jajcuś, nie przejmuj się, emerytura Cię czeka w podobnej wysokości :)

Arietta

05 marca 2008 21:59:06

Ikaaa no co Ty?? Nie kochasz kwiatów?

Quosek

05 marca 2008 22:42:30

kalma – jaka emerytura ? kraza juz pogloski o podniesieniu progu emerytalnego do 70 roku zycia
a teraz maly quiz – jaka jest srednia dlugosc zycia mezczyzny w Polsce ? cos kolo 70,2 roku ;)

Kasia

06 marca 2008 14:45:23

Właśnie jaka emerytura… przez dwa lata płacenia podobnych składek na swoim emerytalnym koncie uzbierałam… ba – 300zł :D
A macierzyski miałam równie powalający jak twój chorobowy…

Arietta

06 marca 2008 19:43:24

Jajcuś: a nie masz możliwości normalnie zatrudnić się u jakiegoś pracodawcy? Wtedy płaciłbyś tylko zdrowotną.

Jajcuś

06 marca 2008 19:45:56

Będąc normalnie zatrudniony do ZUSu płaciłem znacznie więcej. Zatrudniając się nienormalnie (na ułamek pseudoetatu) może bym i jakieś grosze zaoszczędził w swojej działalności, ale co bym zyskał w kwestii powyższego wpisu?

Arietta

06 marca 2008 19:53:53

Jajcusiu: kiedy jesteś normalnie zatrudniony u kogoś, to do ZUSu płacisz tylko zdrowotną składkę. Na prewencyjnych płacisz zdrowotną + koło 100 zł na socjalne. Jeśli było inaczej,t o ktoś Cię w konia zrobił.

ajot

06 marca 2008 19:59:03

Arietta: jeżeli jest zatrudniony u kogoś, to też płaci ten ZUS. Musi na niego zapracować. Pracodawca mu tego z dobrego serca nie odprowadza.

Kasia

06 marca 2008 20:00:25

A do tego jeśli ma działalność i pracuje na umowę o pracę to płaci podwójnie zdrowotną...

Arietta

06 marca 2008 20:01:41

Ajot: wystarczy, że pracodawca wykazuje mu minimalne wynagrodzenie (od 1.01.2008 – 1126 zł) i od niej odprowadza składki. To nie jest jakaś super hiper wygórowana kwota, jak na zwykłą biurową pracę. Jak osiągnie się tą właśnie kwotę brutto, to nie trzeba płacić z działalności w ogóle na społeczne.

Arietta

06 marca 2008 20:02:57

Kasiu: to może dodam, że jak ktoś ma jeszcze spółkę to płaci potrójnie…
Tu nie o to chodzi ale o najniższy koszt z jednoczesnym sensownym chorobowym.

ajot

06 marca 2008 20:03:43

Arietta: czyli pracodawca ma oszukiwać?

Arietta

06 marca 2008 20:06:09

nieeee
Mówię o legalnym, normalnym przyjęciu się do pracy.
Zatrudniasz się u kogoś (a nie kombinujesz sam, bo marnie na tym wyjdziesz – patrz 210 zł zasiłku Jajcusia). Nie można liczyć na to, że zawsze będzie się zdrowym.
Wtedy zakładasz działalność i legalnie płacisz za siebie jedynie zdrowotne, bo społecznym podlegasz ze stosunku o pracę.

ajot

06 marca 2008 20:07:07

Arietta: a co za problem płacić samemu sobie normalne nieulgowe stawki?

Jajcuś

06 marca 2008 20:50:01

Arietta: Jeśli zatrudniam się u kogoś na minimalną stawkę, żeby resztę zarabiać na własnej działalności to nie jest coś co nazwę „normalnym zatrudnieniem”. Poza tym, nie wiem czy składka z minimalnego wynagrodzenia za pełen etat będzie mniejsza (przynajmniej znacząco) od tego co teraz płacę. Poza tym po cholerę kombinować, skoro płacę grosze? A umowa o pracę to nie tylko sposób płacenia ZUSu ale i (przede wszystkim właściwie) różne zobowiązania wobec pracodawcy.

Ika

06 marca 2008 21:55:03

Arietta: Ale przeciez właśnie o to chodzi, żeby ZUSowi nie płacić. Wcześniej płacił ze swojej pensji jakieś kosmiczne pieniądze, które szły delikatnie mówiąc w błoto. Dzięki temu, że mamy działalność sa to grosze. Owszem jest ryzyko, że jak się choruje, to się kasy nie dostaje, ale to chyba normalne – nie pracujesz -> nie zarabiasz.

Arietta

06 marca 2008 22:00:39

Ależ to nie Ty płacisz Jajcuś, tylko pracodawca za Ciebie..
Skoro wolicie być zawsze zdrowi… i nie przewidujecie chorób ani wizyt w szpitalu.. to nie widzę problemu… tak.. ironicznie. Ja tam wolę, żeby za mnie ktoś odprowadzał rozsądne składki a przynajmniej ja nie muszę się martwić o to, czy jak zachoruję, to przeżyję...

ajot

06 marca 2008 22:02:02

Arietta: gdzie masz takich dobroczyńców, którzy za mnie coś odprowadzą?

Ika

06 marca 2008 22:02:14

Arietta: Na jakim świecie Ty żyjesz?? Jaki pracodawca??? Ty za to płacisz, bo dostajesz mniej do łapy. Jakby nie musiał płacić ZUSu cała kwota wpadałaby w Twoje ręce i mogłabyś się ubezpieczyć prywatnie/państwowo/upić się za to i to by była Twoja decyzja, a nie decyzja państwa, które to zrobiło za Ciebie :->

Arietta

06 marca 2008 22:07:50

Hehheehe nigdy się nie zrozumiemy.
Trzeba oddawać państwu, to oddaję.
Ejjjj ludzie… jaką Wy chcecie kiedyś mieć emeryturę i z czego?

Ika

06 marca 2008 22:08:35

ROTFL :-D Ty liczysz ze wyzyjesz z państwowej emerytury?? :D To ja życzę powodzenia :)

Arietta

06 marca 2008 22:09:52

Eeeeee no płacę sobie dodatkowo przecież. Ale nie mogę założyć, ze do końca życia będę sprawna i zdrowa… nigdy nie zrzuciłabym takiego ciężaru na bliskich… a już na pewno nie na dziecko.

Ika

06 marca 2008 22:13:01

A kto tu coś ma zamiar na dziecko zrzucać? Jeśli ja się nie zatroszczę o siebie na przyszłość jak jestem sprawna to nie będę miała potem pretensji jak skończę pod mostem.
Od tego są ubezpieczenia, fundusze i czort wie co jeszcze. Ale to odkładam świadomie, a nie dlatego że muszę.
Jakim cudem matematyka do tego stopnia nie potrafi policzyć, że miesięcznie wywala lekką rączką całą mase kasy, która odkładana na zwykłym koncie dałaby po 30 latach pracy wyższą emeryturę niż łaskawie ZUS zasponsoruje?

Arietta

06 marca 2008 22:14:07

Przepraszam.. ale gdzie ja mam pewność, ze mnie jutro nie potrąci samochód.. zostanę kaleką.. i co wtedy?

Ika

06 marca 2008 22:15:05

No to wtedy masz problem jak nie byłaś ubezpieczona. Ale to jest Twój problem a nie państwa. Państwo nie powinno mieć obowiązku Ciebie utrzymywać.

Arietta

06 marca 2008 22:16:42

Czyli mam rozumieć, że jesteście ‘poubezpieczani’ i przygotowani na taka sytuację, dlatego olewacie system?

Ika

06 marca 2008 22:17:06

No to chyba oczywiste?

Ika

06 marca 2008 22:19:03

Poza tym ubezpieczenie zdrowotne obejmuje w naszym kraju każdego kto chociażby 5 zł zapłaci takiego ubezpieczenia. To po czorta płacić więcej?
System jest bez sensu i im szybciej go szlag trafi tym lepiej.

Arietta

06 marca 2008 22:27:37

Ja tam nie wiem…
Powiem Ci Ikuś skąd moje przerażenie…
Dziś przyszedł gościu – wezwany, bo ma bardzo duży dług, gdyż nie opłacał składek a prowadził działalność gospodarczą... i… rzucił koleżance na stół papierkiem… patrzyłyśmy, jak mina jej rzednie…
Gościu zrobił to samo, co Ty.. tylko nie miał żadnych oszczędności.. długu mu nie anulują, tylko rozłożą na raty.. wiesz co mu jest? Ma raka.. i zostało mu kilka miesięcy życia..
Stąd zdenerwowałam się, myśląc… że jesteście tak samo… nieprzezorni…

Ika

06 marca 2008 22:29:25

Widzisz… gdyby to ubezpieczenie nie było obowiązkowe facet by nie miał długu. Jeśli wtedy nei ubezpieczyłby się gdzieś indziej to jego problem. Na własne życzenie by wylądował pod mostem. To nie jest problem państwa.

Arietta

06 marca 2008 22:31:06

Wiem, wiem.. to głupota ludzi, którzy myślą, że będą żyć wiecznie… jego dług przechodzi na spadkobierców.. i to jest jeszcze gorsze..
Po prostu myślałam, ze jeszcze ktoś ma takie myślenie.. bo spotykam się z takimi ludźmi.. na co dzień.. i to nie był jeden jedyny przypadek.. tylko ten był skrajny… i taki świeży, bo z dziś.

Quosek

07 marca 2008 17:46:20

Arietta – to facet powienien WYREJESTROWAC dzialanosc (zeby nie placic i nie wpadac w dlugi)
dodatkowo – nie wazne ILE placisz na ubezpieczenie zdrowotne (czy tez jestes bezrobotnym zarejestrowanym) to i tak masz PELNE ubezpieczenie zdrowotne (czyli nawet jezeli jest rak, czy inne leczenie dlugotrwale to i tak lecza Cie tak samo jakbys odprowadzala miesiecznie skladki wysokosci tysiecy zlotych)
jedyna roznica – skladka emerytalno-rentowa (kto liczy na emeryture ? chyba naiwni) i chorobowa
i na poczatku zycia zakladam, ze bede zdrowy ….

Arietta

07 marca 2008 20:34:52

Quosek: zdrowotne tak.. pełne ale ono obejmuje jedynie leczenie szpitalne.
Z chorobowego musisz przeżyć podczas choroby w domku.

Khorne

12 marca 2008 01:46:38

Tak jeszcze w kwestii zrzucania na dzieci… Swego czasu było naturalne, że potomstwo rekompensuje rodzicom nakład na utrzymanie/wychowanie zanim taki gnojek jak jak wyjdzie na swoje. A potem przyszli pieprzeni socjaliści i się więzi rodzinne rozpieprzyły: babcie oddaje się do domu opieki, bo przecież ma swoją emeryturę, prawda? :(

error777

12 marca 2008 07:20:30

Arietta: Znaczy się mam dług z racji obowiązku względem obcych? Z drugiej strony przecież spadkobiercy nie muszą nic dziedziczyć i kto zapłaci? Swoją drogą mój listonosz rozszyfrował kiedyś skrót (Z)nami (U)mrzesz (S)zybciej :-)

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...