<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title> :: komentarze do wpisu &quot; O krojeniu coś więcej&quot;</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Khorne</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052591</link><description>mikrodyskoteka? BP, NMSP</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052591</guid></item><item><title>oleś</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052638</link><description>uuu jak są obrazki to idę pooglądać:)</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052638</guid></item><item><title>Kasia</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052654</link><description>nie w moim guście coś ta sztuka plastyczna;)</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052654</guid></item><item><title>Refresh</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052883</link><description>Buu, a myślałem że to zdjęcia będą xP</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052883</guid></item><item><title>Arietta</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052924</link><description>Całe szczęście, że to nie zdjęcia:)</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052924</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052954</link><description>Zdjęcie rany mogę opublikować po zabiegu&amp;#8230; ;-)</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052954</guid></item><item><title>Refresh</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052958</link><description>Poproś o nagranie zabiegu, to byłoby coś __</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052958</guid></item><item><title>s</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052965</link><description>Już się zdecydowałeś ? A rehabilitacja ?</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052965</guid></item><item><title>s</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052967</link><description>link do mnie to ssb.jogger.pl źle mi sie wpisało ;&gt;</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052967</guid></item><item><title>s</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052971</link><description>W sumie potem można nawet sport na poważnie uprawiać, niemniej znajomy fachman od kręgosłupów tak opierniczał jakiegoś maratończyka że dał sobie usunąć że przez ścianę słyszałem ;&gt;</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052971</guid></item><item><title>s</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052976</link><description>sorki za flooda ale jeszcze sobie popisze ;p

konsultowałeś się z odpowiednimi osobami czy Twój przypadek podlega takim czy innym zabiegom rehabilitacyjnym (z tego co wiem to większość podlega), w sumie chyba jest w miarę dobrze, wstajesz i masz czucie w kończynach ;p</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052976</guid></item><item><title>oleś</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052987</link><description>Obawiam się, że Jacek już śpi&amp;#8230;:)</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1052987</guid></item><item><title>s</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1053080</link><description>Fucktycznie chyba śpi. Mnie jego kłopoty sprowokowały do wyprodukowania wpisu bo też miałem problemy z kręgosłupem i to nie raz.

Jajcusia zachęcam do przeczytania ostatniego akapitu owego wpisu:
http://ssb.jogger.pl/2008/01/#hipch_ostatni_akapit</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1053080</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1053156</link><description>s: Jakbyś przejrzał mojego bloga, to dowiedziałbyś się, że byłem u wielu lekarzy, i rehabilitację też zaliczyłem (ostatniej serii zabiegów nie dokończyłem, bo się ruszać nie mogłem i wylądowałem na izbie przyjęć). I po pół roku &amp;#8222;leczenia&amp;#8221; zachowawczego mam dosyć. Ty piszesz o kręgarzu, który opieprzył kogoś, że dał sobie wyciąć dysk. Ja słyszałem o neurologach i neurochirurgach opieprzających pacjentów, że się załatwili wizytą u kręgarza&amp;#8230;</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1053156</guid></item><item><title>s</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1053264</link><description>właśnie kliknąłem kategorię &amp;#8222;zdrowie&amp;#8221;, wcześniej widziałem tylko kilka wpisów w tym temacie, o nerwobólach czytać nie lubię ;&gt; prędzej czy później będę miał powtórkę z rozrywki bo sie do zaleceń nie stosuję..

hm, jeśli chodzi o &amp;#8222;kręgarzy&amp;#8221; to są różni, osobiście nie znam nikogo kto by chodził do kowala, to też lekarze tyle że przeważnie ortopedzi choć kto wie może jakiś neuro też by się znalazł... a że się różni habilitowani nie lubią i na siebie wjeżdżają to normalka ;p

Btw, podziwiam Twoją odwagę, nie wiem czy bym palca powierzył randomom a Ty chodzisz po przychodniach z kręgosłupem&amp;#8230;

Po przejrzeniu wpisów wstecz do 4 sierpnia, czarno widzę rehabilitację z tego względu że Ci się już chyba dawno wyczerpała cierpliwość... Udana operacja gwarantuje wyraźną poprawę (póki Ci następny nie wyskoczy ;p) a z rehabilitacją różnie bywa (kolega z liceum dalej jest niezadowolony bo go boli i spać czasem nie może&amp;#8230; tylko jakoś zapomniał że wcześniej nie mógł wstać a teraz gra w hokeja ;p). Wywalenie amortyzacji nie wyklucza człowieka z aktywnego życia (spotkałem m.in. maratończyka i kafelkarza ;) po operacji), ale do specnazu to Cię już nie wezmą ;(

Z któregoś wpisu: &amp;#8222;Co gorsza, nie mam powodów jej nie wierzyć... wcześniej googlałem dużo na ten temat i właściwie wszystko sprowadzało się do tego samego: jak się kręgosłup zacznie psuć, to pozostaje minimalizowanie i unikanie bólu&amp;#8221;
ja się dwa razy ze stanu kiepskiego doprowadziłem do idealnego (zero dolegliwości). Teraz czuję dyskomfort ale mogę dźwigać i pracować w niewygodnych pozycjach. Niestety jest tak że po odpowiednio długim czasie 
nicnierobienia zabawa zaczyna się od nowa&amp;#8230;</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1053264</guid></item><item><title>D4rky</title><link>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1053393</link><description>lobotomia?</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 14:20:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2008/01/08/o-krojeniu-cos-wiecej/#c1053393</guid></item></channel></rss>