Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Z pamiętnika hipochondryka

Krótko, bo z komórki.

Od wczoraj leżę. Dostałem worek nowych leków -- nie pomagały. Dzisiaj wylądowałem w szpitalu. Dostałem zastrzyk, kroplówkę i relanium. Dalsze leczenie w domu, gdzie już jestem. Boli cały czas, żonka kupi kaczkę, bo kibelek przeraża.


Komentarze

Lilianna

07 grudnia 2007 14:50:26

Oj. :(
Zdrówka, Jajcusiu!

ajot

07 grudnia 2007 14:51:36

Wracaj szybko do zdrowia!

aliceq

07 grudnia 2007 15:00:02

huh… zdrowiej

Mateusz Papiernik

07 grudnia 2007 15:02:04

Jej :( Biedny :( Zdrowiej, zdrowiej Jajcuś! Koniecznie!

Kasia

07 grudnia 2007 15:07:03

łoooo… zaszalałeś... trzymam kciuki za szybką i bezbolesną pionizację.

Al

07 grudnia 2007 15:07:50

Wspołczuje i życzę zdrowia.

kalma

07 grudnia 2007 15:08:03

Współczucia dla żony…

ajot

07 grudnia 2007 15:11:45

Swoją drogą nasrać kaczorowi…
Chyba jednak wątpliwa przyjemność.

aliceq

07 grudnia 2007 15:47:48

ajot do kaczorka sie sika.. opcja nr 2 to do baseniku ;)

lemiel

07 grudnia 2007 16:46:51

Szkoda tego bólu.
Trzymaj się i nie daj mu się.

Piotr Hosowicz

07 grudnia 2007 17:24:37

Zdrowia życzę! I nie daj się!

oleś

07 grudnia 2007 18:41:18

oj

AlchemyX

07 grudnia 2007 22:57:34

Myślę, że pod opieką Iki szybko ozdrowiejesz, czego życzę :)

Arietta

07 grudnia 2007 23:12:36

Oj biedactwo. Trzymaj się i zdrowiej.

The Undefined

12 grudnia 2007 21:06:19

I jak wieści z frontu? jakieś szanse na pionizacje? Mam nadzieję że do świąt wyjdziesz?

Jajcuś

13 grudnia 2007 08:13:24

Jeszcze żyję. :-)
Czasem nawet do łazienki wstańę. Ale poprawa jest strasznie wolna. :-(

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...