<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title> :: komentarze do wpisu &quot; Muzyka po ciemku&quot;</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:23 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Krystek</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018820</link><description>Może i nienormalne, ale na pewno bardzo odprężające.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018820</guid></item><item><title>lemiel</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018823</link><description>Bo wtedy bodźce wzrokowe nie docierają i dźwięki są pełniejsze.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018823</guid></item><item><title>LarryN</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018826</link><description>A niby &amp;#8222;w jasności&amp;#8221; to lepiej?</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018826</guid></item><item><title>mcv</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018830</link><description>Ja nie wiem, ale ja też niegdyś, gdy tak mogłem, to słuchałem.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018830</guid></item><item><title>Mateusz Papiernik</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018834</link><description>Też tak robię. :)</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018834</guid></item><item><title>Hawk</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018841</link><description>Światła to ja nie gaszę, ale od zawsze najlepiej się mi słuchało muzyki z zamkniętymi oczami.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018841</guid></item><item><title>Kasia</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018913</link><description>ja swego czasu przez kilka lat sypiałam przy włączonym cicho radiu &amp;#8211; to dopiero było nienormalne;) tylko czasem wpadałam w pułapkę, bo jak trafiałam na dobrą audycję muzyczną, to się wsłuchiwałam i nie zasypiałam.

ograniczenie jednego zmysłu (np. wzroku) wpływa na większe uaktywnienie innego &amp;#8211; np. słuchu. prosty przykład: posłuchaj czegoś przez chwilę przy włączonym i wyłączonym świetle, nie manipulując potencjometrem. w ciemności odbiera się wyraźniej, muzyka wydaje się głośniejsza.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018913</guid></item><item><title>aph</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018924</link><description>Kasia, masz rację. Też słucham radia w nocy i zawsze gdy ustawię głośność przy zapalonym świetle, to po zgaszeniu muszę jeszcze ściszyć ;)</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018924</guid></item><item><title>Joanna (Typoagrafka)</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018938</link><description>Mam kilka takich płyt, których należy słuchać wyłącznie po ciemku i włączając dość głośno&amp;#8230; Nie wyobrażam sobie ich słuchać inaczej.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018938</guid></item><item><title>OJO</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018976</link><description>pewnie marne pocieszenie, ale w takim razie też jestem nienormalny :)</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018976</guid></item><item><title>Radek</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018987</link><description>Słuchanie muzyki po ciemku jest normalne. Bronię właściciela jogga :)</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1018987</guid></item><item><title>Czarny</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019047</link><description>Łe tam &amp;#8212; nie zna się żona :&gt; Przyjemność jest olbrzymia, wyobraźnia niesie Cię na falach dźwięku.

Enigma Voyager jest rewelacyjną płytą do słuchania &amp;#8216;po ciemku&amp;#8217;, te &amp;#8216;kosmiczne&amp;#8217; dźwięki same rysują przed oczyma gwiazdy&amp;#8230;</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019047</guid></item><item><title>Malin</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019055</link><description>Czasami kocham sobie puścić chillouty i posiedzieć w ciszy i ciemności.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019055</guid></item><item><title>Clou</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019125</link><description>nie tylko w ciemności muzyka lepiej brzmi. Także w nocy (to już wynika z ciśnienia i akustyki). Wystarczy porównać utwór słuchając o np 14 i 2 w nocy. Rożnica w brzmieniu kolosalna jak dla mnie.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019125</guid></item><item><title>Orbit</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019153</link><description>Muzyka w nocy (oczywiście bez światała) fenomenalnie wpływa na wyobraźnie o dużo lepiej się ją czuje.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019153</guid></item><item><title>wolvverine</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019168</link><description>normalne, jesli ograniczymy zmysł wzroku który zapewnia nam na codzień 80% informacji o otaczającym nas swiecie, to mózg wyostrza pozostałe zmysły.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019168</guid></item><item><title>Czarny</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019201</link><description>Ale Ty Wolvverine psujesz cały romantyzm sytuacji.

Zamiast mówić dziewczynie &amp;#8216;kocham Cię&amp;#8217; to wymieniasz litanię reakcji chemicznych, które powodują uwalnianie się endorfin? :&gt;</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019201</guid></item><item><title>cimlik</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019286</link><description>Jak najbardziej normalne :).</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019286</guid></item><item><title>Hexe</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019288</link><description>Lubię słuchać muzyki w ciemnościach, ale na dłuższą metę mi to nie wychodzi, bo zasypiam :D.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019288</guid></item><item><title>Elwis</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019992</link><description>Nie martw się, nie jesteś sam ;)</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1019992</guid></item><item><title>Arietta</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1020053</link><description>Enigma i Chillouty&amp;#8230;. uwielbiam. 
Najlepiej się po ciemku słucha.
Radio nocą, zawsze. Nie zasnęłabym chyba inaczej.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1020053</guid></item><item><title>Clou</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1020059</link><description>w radiu zbyt duzo mówią i mnie wybudzają :D
do snu najlepsza klasyka w postaci np Z.Preisnera :)</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1020059</guid></item><item><title>Arietta</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1020061</link><description>Clou: zależy, o której się kładzie spać. Późno w nocy leci sama muza.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1020061</guid></item><item><title>jrk</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1020122</link><description>Kasia: bo jak trafiałam na dobrą audycję muzyczną, to się wsłuchiwałam i nie zasypiałam

Arietta: Radio nocą, zawsze.

Ja kiedyś zasypiałem wyłącznie przy radiu. Najbardziej lubiłem słuchać Nocnej Zmiany i Nocnego Transu w Radiu Łódź oraz Mocnych Nocnych w Bisce. Słuchanie tych audycji opóźniało jednak znacznie zaśnięcie. Bez radia mógłbym zasnąć – powiedzmy – pół godziny od położenia się. A słuchając – dwie, trzy… Teraz nie mam radia, więc przy nim nie zasypiam.

A zasypianie przy własniej muzyce? Raczej nie. Nie mógłbym znieść myśli, że czasie, gdy słucham znanych mi utworów, w radiu jest coś nowego, nieznanego i też fajnego.

Generalnie najlepsze audycje są w nocy, np. HCH, MiniMax. Czasem chciałbym mieszkać w innej strefie czasowej, tak by te programy wypadały na wieczór.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1020122</guid></item><item><title>Koval</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1020168</link><description>robie to samo, tylko nie zamykam oczu (oczów)

no ale w tym nic normalnego nie widze, po prostu zamykając oczy powodujesz ze więcej twój mózg łapie przez uszy, jesteś bardziej czuły na to co słyszysz</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1020168</guid></item><item><title>Hoppke</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1020283</link><description>Dołączę się do statystyki: wyłączenie wizji polepsza mi odbiór fonii :)

Wniosek: żona jest dziwna! (no ale przecież taką właśnie ją kochasz, no nie?)</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1020283</guid></item><item><title>Bonjoure</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1088177</link><description>Eeeee&amp;#8230; Nie widzę w tym nic dziwnego&amp;#8230; Mam tak samo! W każdym calu i każdą teorię zaakceptuję. To jest normalna percepcja muzyki.</description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 02:50:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/12/01/muzyka-po-ciemku/#c1088177</guid></item></channel></rss>