<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title> :: komentarze do wpisu &quot; Z pamiętnika hipochondryka&quot;</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Mati</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979436</link><description>Trzymaj sie jajcus! Wspolczuje przejsc. Przeciez to, jak Cie przeganiaja z miejsca w miejsce, wola o pomste do nieba&amp;#8230;</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979436</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979439</link><description>Mati: Czemu? Ludzki organizm jest bardzo skomplikowany, ja nie oczekuję, że jeden człowiek ma opanować wszystko. A jeszcze nikt mnie nie odesłał z przysłowiowym kwitkiem (recept nie liczę ;)).</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979439</guid></item><item><title>ola</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979442</link><description>zdrówka życzę:)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979442</guid></item><item><title>Lilianna</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979487</link><description>Zdrowiej, zdrowiej. :) Oby leki pomogły. :)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979487</guid></item><item><title>Krystek</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979502</link><description>Z tym kierowaniem na zabiegi czy usługi przez lekarza pierwszego kontaktu to jest wielka loteria. Kiedyś ZOZ, w którym pracuje moja lekarka miał umowę ze szpitalem, w  którym tenże ZOZ działa. I np. zdjęcie rentgenowskie zatok robione japońską maszyną RTG (zrobienie zdjęcia trwało około sekundy &amp;#8211; nie licząc późniejszej obróbki chemicznej kliszy) wykonałem w tym samym budynku szpitala. Natomiast na fotografię obitego żebra musiałem pofatygować się do szpitala miejskiego, który prezentował obraz nędzy i rozpaczy. Odrapane ściany, tynk łuszczył się z sufitu na głowy pacjentów (dosłownie) a sama maszyna RTG, produkcji zdaje się byłego NRD, pochodziła chyba z połowy lat 80-tych. Potrzebowała prawie 15-minut na rozruch a samo zrobienie zdjęcia trwało kolejne 10 minut. Nigdy nie wiesz na co trafisz. Raz jest super, świetnie, fantastycznie wręcz (jeśli przyjemnością można nazwać wizyty u lekarzy) a innym razem pozostaje trauma skutecznie odstraszająca od wizyt w placówkach służby zdrowia. Częściej pacjentów spotyka to drugie.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979502</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979511</link><description>Krystek: Akurat z RTG u nas nie ma żadnego problemu: dostaje się skierowanie i idzie się z nim gdzie się chce (przynajmniej dwie placówki wchodzą w grę). Ale rezonans magnetyczny, to trochę inna liga&amp;#8230;</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979511</guid></item><item><title>Mati</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979516</link><description>Jajcus: z przyslowiowym kwitkiem moze nie, ale jak czytam, ze sie po trzy razy wracasz, bo sie pomylili w recepcie, albo szukasz i dzwonisz gdzie Cie przyjma wczesniej niz w listopadzie, to trudno miec dobre zdanie o funkcjonowaniu tego wszystkiego&amp;#8230; :) A organizm skomplikowany jest, prawda &amp;#8211; wszystkiego zdrowego w Twoim Ci zycze :)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979516</guid></item><item><title>Krystek</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979518</link><description>No wiem. NMR-y prezentują podobny standard. Po prostu te maszyny są wszystkie podobne do siebie technicznie. A RTG to RTG &amp;#8211; można trafić na nowy jak i na bardzo stary. Tak swoją drogą to prywatnie chyba bym się nie wybrał &amp;#8211; koszt badania spory.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979518</guid></item><item><title>Arietta</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979546</link><description>Tyle cudów&amp;#8230; to musi pomóc. Powodzenia.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c979546</guid></item><item><title>Artur</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980401</link><description>By the way MRI, w IO (instytut onkologii) można zrobić, daleko nie masz.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980401</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980426</link><description>Artur: Wiem. Już wczoraj próbowałem się tam dodzwonić. Zaraz będę próbował znowu. Ale za to musiałbym zapłacić z własnej kieszeni. Jeszcze muszę dowiedzieć się, jakie terminy mają w Katowicach (w Chorzowie: początek stycznia, w Bytomiu: po 20 listopada), bo może jednak da się to sensownie przez NFZ załatwić.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980426</guid></item><item><title>Arietta</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980470</link><description>No a jak teraz? Przeszło coś? Lepiej śpisz?</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980470</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980475</link><description>Dzisiaj było odrobinę lepiej. Też od jakiejś piątej nie spałem, ale bolało trochę mniej, więc wypocząłem trochę bardziej. Tę noc spędziłem na podłodze, dla odmiany, ale nie jestem pewien czy właśnie od tego jest mi lepiej.
Po południu zaczynam rehabilitacje&amp;#8230; zobaczymy, czy to pomoże.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980475</guid></item><item><title>Arietta</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980476</link><description>A jak ze wstawaniem z podłogi?</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980476</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980478</link><description>Nie najgorzej. Całkiem sprawnie nawet mi to poszło :)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980478</guid></item><item><title>Arietta</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980480</link><description>Cieszę się:)
Po rehabilitacji powinno być jeszcze lepiej. Zatem warto było iść prywatnie.
No i żona chyba w końcu wyspana;)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980480</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980491</link><description>Arietta: Jak prywatnie? Ja jeszcze z tym nigdzie nie byłem prywatnie &amp;#8212; przeczytaj jeszcze raz pierwszy akapit :)
Na rezonans magnetyczny w końcu też zapisałem się z NFZ... do Kędzierzyna-Koźla, na 22 listopada.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980491</guid></item><item><title>Arietta</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980534</link><description>To co mi to w głowie siedziało&amp;#8230;. musiałeś pisać coś... faktycznie pogubiłam się. No to jestem pełna podziwu dla państwowej służby zdrowia.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c980534</guid></item><item><title>s</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c1053250</link><description>dziwne jakieś to RTG, zdjęcie było bez opisu ? ;&gt; tzn. opis to był ten &amp;#8222;brak zmian&amp;#8221; od radiologa ? :f</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c1053250</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c1053255</link><description>s: tak właśnie było, opis zdjęcia brzmiał &amp;#8222;brak zmian&amp;#8221;. Zdaje się, że zapieprzyli sprawę, skoro nawet ta &amp;#8222;wyrównana lordoza&amp;#8221; nie wyszła&amp;#8230;</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c1053255</guid></item><item><title>s</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c1053258</link><description>To u mnie się lepiej spisali sporo tego było (nawet jeśli się mieściło w granicach szeroko pojętej normy). W sumie teraz nie idzie znaleźć człowieka ze zdrowym kręgosłupem. Znajomy lekarz (ten co współprowadzi gabinet rehabilitacyjny) odkrył u siebie lekką wadę dopiero jak zaczął dźwigać wielkie ciężary (dwubój) &amp;#8212; miał kłopoty z utrzymaniem równowagi&amp;#8230; Ciężarowcy muszą mieć idealny. A wadę ma mimo że od małego zajmuje się sportem, uprawiał kilka dyscyplin&amp;#8230;</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:52:50 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/10/16/z-pamietnika-hipochondryka-6/#c1053258</guid></item></channel></rss>