Czas spróbować prawdziwego Yerba Mate
Głośno ostatnio o tym napoju na Joggerze. Nie dziwne, skoro rozdają go
prawie za darmo. Nie ukrywam, że sam na taki darmowy kilogram liczę...
;-)
Ja Yerba Mate pijam od jakiegoś czasu. Po prostu kiedyś kupiłem sobie 10dag
Yerba Mate Cytrynowa
w sklepiku z herbatkami, gdzie kupuję gunpowder i
inne i zaparzyłem podobnie jak zieloną herbatę. Posmakowało, to kupuję
częściej. Niewiele tego przynoszę w papierowej torebce (tam chyba drogo jest),
więc używam oszczędnie (kilka łyżeczek ziela na jeden raz) i zapewne to co
zaparzam różni się mocno od tradycyjnego naparu. Ale jak zdobędę pokaźną ilość
prawdziwego Yerba Mate, to będę mógł
spokojnie eksperymentować z właściwymi sposobami. A o tych właściwych
sposobach, to pewnie sobie na Yerba Mate
Forum poczytam. A jak mi się spodoba i posmakuje, to ten sklep z Yerba Mate jeszcze na mnie
sporo zarobi. ;-)
P.S. Taki program partnerski
, to ja rozumiem!
Śledzenie komentarzy (RSS)
Jesteście obserwowani...
11 października 2007 12:12:40
Ja tam mam w głowie komentarz Cejrowskiego, że mate smakuje jak wywar z petów ;)