Z pamiętnika hipochondryka
Dzisiaj byłem u lekarza w poradni rehabilitacyjnej. Zostałem zapisany na
prąd elektryczny
, laser
i na ćwiczenia. Pani doktór stwierdziła,
że mam się dużo ruszać (ale gdy mocno boli, to rzeczywiście nie
), że
w ogóle będzie tego coraz więcej, bo teraz młodzież unika ruchu jak może itp.
Co ciekawe, ta pani, w przeciwieństwie do dwóch poprzednich lekarzy, zauważyła
nieprawidłowość na zdjęciu RTG (zwężenie przestrzeni między dwoma kręgami).
Spytałem się co z lekami, które mi się kończą. Podobno lepiej unikać, bo to
straszne świństwo (wrzodogenne
), ale jak nie będę mógł wytrzymać, to mam
się zgłosić do swojego lekarza po dokładkę. Na konie będę mógł wrócić, ale
dopiero jak mi przejdzie. Po serii zabiegów powinno być lepiej, jak nie będzie,
to mam się zgłosić po kolejną...
No cóż. No to od osiemnastego dam się kopać prądem, prześwietlać laserem i męczyć na gimnastyce. Ciekawe co z tego wyniknie...
Śledzenie komentarzy (RSS)
03 października 2007 20:17:33
to była ta trzecia diagnoza?;) a tak w ogóle lepiej czy nie z poruszaniem?