Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Oszukany przez bankomat, c.d.

Ciąg dalszy moich przygód z bankomatem. Dzisiaj przyszło do mnie pismo z banku:

Szanowny Panie,

W nawiązaniu do Pana reklamacji, dotyczącej częściowej wypłaty z bankomatu uprzejmie informujemy, że Pana reklamacja jest niezasadna.

W dniu 31-08-2007 r. o godz. 18:06 miała miejsce transakcja na kwotę 500,00 PLN w bankomacie mieszczącym się w Gliwicach przy ul. Kozielskiej 89. Transakcja ta zakończyła się wypłatą żądanej gotówki i słusznie obciążyła Pana rachunek.

Informując o powyższym pozostajemy

z poważaniem,

Bank Polska Kasa Opieki S.A.

Ciekawe skąd ta pewność. Jakie procedury ją zapewniły? Pewnie tylko przeliczyli pieniądze które zostały w bankomacie. A co, jeśli człowiek napełniający bankomat na półeczkę z banknotami stuzłotowymi zamiast dwóch stów położył dwie piędziesiątki, a stówę włożył sobie do kieszeni? Po mojej wypłacie ilość pieniędzy w bankomacie zgadzałaby się z tym, co powinno tam być. Czy banki się jakoś zabezpieczają na taką ewentualność? Jak?

Pewnie mógłbym próbować pisać kolejne pisma... ale dla tych 100zł to mi się nie chce. Najgorsze, że podejrzany bankomat mam najbliżej i raczej nie zrezygnuję z korzystania z niego. Przynajmniej nie przed kolejną wpadką.


Komentarze

T

03 października 2007 20:56:05

bankomaty maja zabezpieczenie, jezeli wylatuje inna kwota niz zazadales powinno ci wyskoczyc okienko na ekranie ze taka i taka kwota zostala zle wydana i automatycznie drukuje paragon

bloody users (aka aardvaark)

03 października 2007 21:03:40

Niezła historia z tą wypłatą. Nie zazdroszczę – sto złotych to taka kwota, co to jednak trochę żal, ale już na granicy wątpliwości: szarpać się z łobuzami?

> i automatycznie drukuje paragon

A co jeśli papier się był wyczerpał? Albo drukarka się całkiem zepsuła?

Piotr Konieczny

03 października 2007 21:58:30

Bloody Users: Jeśli drukarka nie funkcjonuje, przed zatwierdzeniem wybrania gotówki, użytkownik jest ostrzegany — czy przerwać transakcję, czy kontunuować bez paragony „na własne ryzyko” ;-)

Jajcus: Jakbyś się zdecydował powalczyć, to daj znać. Mogę podpowiedzieć pewną strategię, która niewielu osobom jest znana, bo spowodowałaby zbyt wielkie straty gotówki w bankomatach :-)

Krystek

03 października 2007 22:05:14

Pracownik napełniający bankomaty nie mógłby położyć 2-ch piećdziesiątek, bo każda kaseta z nominałami ma dokładnie wyliczoną liczbę banknotów i maszyna wydając forsę zapisuje w logach ile papierków o jakich nominałach wydała. Poza tym to jeśli kasety są włożone to zdaje się, że nie ma dostępu do „półeczek” a każde wyjęcie i zakładanie kaset z nominałami jest rejestrowane. Nie twierdzę, że okradli Cię w banku i bankomacie, tylko że prawdopodobnie forsa gdzieś się zaklinowała i następna wypłacająca osoba mogła otrzymać banknot przeznaczony dla Ciebie. W każdym razie to dziwne, bo bankomat nieodebraną ze szczeliny forsę wciąga do środka z powrotem po mniej więcej 30 sekundach i ona ląduje w kasecie odbiorczej. Na grupie pl.biznes.banki w Usenecie pisali o takich przypadkach. Gorzej, że bank zamiast iść na rękę klientowi, który zakładamy, że jest uczciwy nawet nie jest w stanie udowodnić jak było naprawdę. To trochę tak jak w filmie: „Nie mamy Pańskiego płaszcza w szatni i co nam pan zrobisz?”.

bloody users (aka aardvaark)

03 października 2007 22:15:58

@ Krystek

To pewnie ci, którzy napełniają kasety maczali w tym swoje paluchy… :)

Krystek

03 października 2007 22:20:10

Cholera wie, szczególnie, że obsługą bankomatów zajmują się w większości zewnętrzne firmy a nie same banki. I w tej dziedzinie rządzi outsource’ing.

D4rky

04 października 2007 09:14:42

nie poddawaj sie i walcz dalej. nie daj im myslec, ze sa bezkarni i im to ujdzie

sisi

04 października 2007 13:14:31

Ja miałam jeszcze gorszą akcję: próbowałam wypłacić pieniądze z bankomatu, ale niestety zrywało połączenie i bankomat nie wypłacał pieniędzy. Próbowałam 3 razy. Okazało się, że moja karta kredytowa została obciążona na 2500 zł, a nie zobaczyłam z tego ani złotówki, czy raczej juana, bo niestety dla mnie miało to miejsce w Pekinie w Chinach :-( Procedura reklamacyjna trwa w takich przypadkach 120 dni…
Tak czy siak, trzymam kciuki :-)

prism

04 października 2007 14:45:16

Ja miałem ostatnio też ciekawie. Potrzebowałem podjąć z bankomatu dość dużą kasę – specjalnie na tą okazję dwa dni przed planowaną wypłatą zmieniłem limit na wypłatę z bankomatu.
Następnie, niczego złego nie podejrzewając, udałem się dwa dni później do bankomatu i ku mojemu zaskoczeniu dowiedziałem się, że niestety, max. ile mogę wypłacić to 2kzł. Zdenerwowany (za godzinę potrzebowałem gotówki) pojechałem do innego bankomatu – no i niestety, też nic. Zacząłem wpisywać coraz niższe kwoty, dostając odmowę za każdym razem, aż do chwili gdy zażądałem 2kzł – bankomat przyjął zlecenie, zaszeleścił mechanizmem – ok, pomyślałem, może bankomaty mają jakiś limit na pojedynczą wypłatę w konkretnym punkcie (głupie, ale takie to sprawiało wrażenie)... Potem oddał grzecznie kartę i… powrócił do głównego menu. Kasy niet.

Skończyło się tym, że pojechałem do jedynego oddziału PKO BP w moim mieście, w którym można wypłacić z Inteligo gotówkę przy okienku i dobrałem brakującą ilość kasy. Cały czas niespokojnie myśląc o niezainkasowanych 2kzł...

Grand finale: przy sprawdzaniu historii operacji na koncie odkryłem potem dwie pozycje: „wypłata z bankomatu -2kzł” i od razu potem: „zwrot wypłaty z bankomatu +2kzł”.

Uff, dobrze że przynajmniej obie pozycje pojawiły się w historii równocześnie, bo bym chyba zawału dostał ;-)

Krystek

04 października 2007 20:20:15

Wypłacanie grubszej kasy z bankomatu, to jest klku(nastu) tysięcy uważam za bardzo ryzykowne (już nie wspominając o tym, że jest to bardzo niewygodne). Poza tym nigdy nie wiadomo czy akurat ATM posiada w kasetach odpowiedni zapas gotówki, żeby nam dogodzić.

ola

04 października 2007 20:42:58

a mi się wyjątkowo nie podoba sformułowanie: „Informując o powyższym pozostajemy z poważaniem”
Potraktowali Cię jak oszusta, a zostałeś oszukany:)

Kasia

04 października 2007 20:44:23

to ja już pominę potłuczoną stylistykę tego sformułowania… ale teraz Jajcuś 6 razy przeliczy kasę, zanim odejdzie od bankomatu…

Krystek

04 października 2007 20:50:29

Mnie się kiedyś zdarzyła inna historia. Wypłacałem pieniądze w Warszawie z bankomatu PKO BP – niewiele, raptem 20 złotych, bo potrzebowałem drobnych. Potem chodząc po mieście chciałem zrobić jakiś zakup – gazetę w EMPiK-u czy coś z tych rzeczy, sięgam do kieszeni i… forsy nie ma. Do tej pory nie wiem czy zapomniałem tych pieniędzy przez roztargnienie zabrać ze szczeliny ATM-u czy też wkładając je do kieszeni, wkładałem banknot tak nieuważnie, że wypadł.

gosea

12 października 2007 13:47:32

Właśnie dostałam identyczną informację od PKO S.A. Ktoś się nieźle obławia na takich akcjach. A klient nie może NIC zrobiić, botraktują go jak wyłudzacza:-(

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...