<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title> :: komentarze do wpisu &quot; Awaria...&quot;</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/09/24/awaria-1/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 04 Dec 2008 07:58:42 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Dandys</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/09/24/awaria-1/#c959690</link><description>Typowy objaw przerwy na druku. Zauważ, że ta &amp;#8222;ciemność&amp;#8221; wiązała się zawsze z ingerencją w &amp;#8222;kształt&amp;#8221; płyty &amp;#8211; albo jej obruszenie przez podłączenie jakiegoś kabla, albo już bezpośrednia ingerencja (karta graficzna, zasilacz).</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 07:58:42 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/09/24/awaria-1/#c959690</guid></item><item><title>Jajcus</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/09/24/awaria-1/#c959808</link><description>Dandys: Nie zupełnie. Wsadzanie pendrive&amp;#8217;a nie miało żadnego wpływu na &amp;#8222;kształt płyty&amp;#8221;. A jeden zasilacz działał, a inny nie, nie zależnie w jaki sposób podłączałem kabelki.
Mnie się zdaje, że uszkodzenie (nie wykluczam, że fizyczne) miało bardziej permanentne znaczenie i było zlokalizowane gdzieś w układach zasilania płyty.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 07:58:42 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/09/24/awaria-1/#c959808</guid></item><item><title>Dandys</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/09/24/awaria-1/#c959849</link><description>Właśnie, że wpływało, ponieważ zawsze delikatnie poruszysz płytą wkładając w nią jakąś wtyczkę. Działanie zasilacza właśnie wskazuje na przerwę &amp;#8211; raz przerwana ścieżka kontaktowała, raz nie.
Poza tym nawet nie wyobrażasz, jakie cuda potrafi robić czasem taka płyta. :) Robię w &amp;#8222;branży&amp;#8221; prawie 9 lat i się opatrzyłem na takie obrazki. :)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 07:58:42 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/09/24/awaria-1/#c959849</guid></item><item><title>Jajcus</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/09/24/awaria-1/#c959853</link><description>Dandys: port USB jest zamontowany w obudowie i z płytą główną połączony elastyczną taśmą. I jeden pendrive powodował zwis, inny nie. Zgaduję, że różniły się poborem prądu z portu. No i do zwisu czasem wystarczyło wypiąć kabel ethernet z HUBa, a nie z kompa.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 07:58:42 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/09/24/awaria-1/#c959853</guid></item><item><title>Dandys</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/09/24/awaria-1/#c959855</link><description>A, no to się nie zrozumieliśmy. :) Myślałem, że bezpośrednio do płyty, a Ty przypinałeś po prostu do przedniego panelu. Teraz rozumiem. Tylko, że gdyby było tak, jak mówisz z tym zasilaniem, to raczej by się restartował, a nie wisiał. Bo ta &amp;#8222;ciemność&amp;#8221; jak najbardziej się zgadza.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 07:58:42 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/09/24/awaria-1/#c959855</guid></item></channel></rss>