Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Oszukany przez bankomat

Zaczęło nam się robić pusto w portfelach, więc poszedłem do bankomatu po gotówkę. Normalnie wkładam kartę, wklepuję PIN, wybieram wypłatę 500zł, pokwitowanie sobie darowałem... Wyciągnąłem kartę, wziąłem pieniądze, szybko sprawdziłem, czy się zgadza: z wierzchu dwie pięćdziesiątki, dalej setki. W sumie 6 banknotów. OK.

Przyszedł czas oddać pieniądze żonie (tradycyjnie sobie chciałem te 50zł zostawić). I żona protestuje, że mało. Jak to mało? A tak to... ostatnie dwa banknoty w pliku to nie były setki, ale pięćdziesiątki. Bankomat dał mi o 100zł za mało. :-(

Poleciałem do bankomatu zobaczyć, czy jest tam podany jakiś numer do zgłaszania reklamacji. Nie było. Ale to bankomat naszego banku (PEKAO), więc zaraz po powrocie do domu zadzwoniłem na infolinię. Szybko zostałem spławiony: wszelkie reklamacje finansowe należy osobiście składać w oddziale banku. Dla mnie wydawało się oczywiste, że jak tylko bankomat zaczyna źle działać, to bank będzie chciał o tym wiedzieć. Ale widać się myliłem... widać liczą na to, że ludziom nie będzie się chciało reklamować i może nawet na tym zarobią...

No cóż, jutro wybiorę się do banku i tam pomarudzę. Dzisiaj jeszcze tylko opisałem zdarzenie i moje uczucia do banku w formularzu reklamacji w interfejsie internetowym – zapewne to nic nie da, ale mi trochę ulżyło. ;-)


TrackBack

jajcus

03 października 2007 20:20:22

Oszukany przez bankomat, c.d.

Ciąg dalszy moich przygód
z bankomatem. Dzisiaj przyszło do mnie pismo z banku:


Szanowny Panie,
W nawiązaniu do Pana reklamacji, dotyczącej częściowej wypłaty z bankomatu
uprzejmie informujemy, że Pana reklamacja jest niezasadn[[...]

Komentarze

siwa

31 sierpnia 2007 19:48:11

Pekao???
Toż to bank dla moronów i emerytów!

Kasia

31 sierpnia 2007 19:50:01

i następnym razem już pewno będziesz brał te kwitki… ciekawe, ile zeszło z konta – jedyna nadzieja, że palec Ci się obsunął i wybrałeś 400 a nie 500…

Jajcuś

31 sierpnia 2007 19:50:24

siwa: dziękuję, dziękuję... też jakiś ci epitet znajdę przy najbliższej okazji ;-)

mp

31 sierpnia 2007 19:50:46

idź do banku – zwykle zwracają za takie pomyłki

Jajcuś

31 sierpnia 2007 19:51:34

Kasia: zeszło 500zł... w Internecie widać praktycznie od razu.

Kasia

31 sierpnia 2007 19:54:02

ciekawa jestem procedury, bo w sumie jakoś musisz udowodnić, że wstukałeś 500 a wyszło 400…

ajot

31 sierpnia 2007 20:03:21

Kiedyś dawno temu byłem świadkiem podobnej sytuacji. Bankomat był przy siedzibie banku.
Oszukana pani poszła to zgłosić do banku. Obsługa przyjęła zgłoszenie i powiedziała, że wieczorem przeliczą kasę w bankomacie i w razie niezgodności jej reklamacja zostanie uznana.

Kasia

31 sierpnia 2007 20:04:28

aaa – to mojej mamie też się tak zdarzyło w PKO... (tak, właśnie przechodzi na emeryturę;D)

Jajcuś

31 sierpnia 2007 20:16:06

Kasia: PEKAO to nie PKO

Kasia

31 sierpnia 2007 20:16:48

przepraszam;D

Jajcuś

31 sierpnia 2007 20:24:04

Może siwa z tymi moronami też przez pomyłkę wyskoczyła?... ;-)

Tom

31 sierpnia 2007 20:37:43

Miałem podobną sytuację, tylko że wypłacałem 320 zł w piątek późnym wieczorem. Następnego dnia po wydaniu 300 zł zauważyłem, że brakuje mi 20 zł na powrót do domu. Korzystałem z tego bankomatu od trzech lat więc nawet nie liczyłem, bo nigdy wcześniej mnie nie oszukał. Pora więc na reklamację.
Konto mam w Inteligo, więc szybki telefon do BOK i informacja że zażalenie mogę złożyć jak wygaśnie blokada na tą transakcję (przyznaję że to dla mnie dziwne, żeby od razu nie sprawdzali takich sytuacji skoro ten bankomat jest przy banku, ale trudno… poczekałem). Zadzwoniłem raz jeszcze i dowiedziałem się muszę wypełnić standardowy formularz i wysłać faxem (Ty pewnie wypełnisz ten formularz w siedzibie banku). Za kilka dni zadzwonił pan i powiedział, że sprawę przekazali do banku który obsługuje bankomat i oni maja chyba 21 dni na zliczenie go i ustosunkowanie się do sprawy.
Cóż, reklamacji mi nie uznali, Tobie jednak życzę powodzenia.

Arietta

31 sierpnia 2007 22:30:20

No mnie też dziwi zarówno PKO jak i PEKAO... tak dziwi, jak i Siwą. Ciekawe, czy odzyskasz swoją kasę.

Jajcuś

31 sierpnia 2007 22:32:12

Arietta: Siła przyzwyczajenia. 10 lat temu nie było aż tylu banków do wyboru, a z PEKAO chociażby ojciec miał dobre doświadczenia.

Ika

31 sierpnia 2007 22:32:40

Jak się nie uda, to tym razem może to będzie już wystarczająca motywacja do przełamania lenistwa i zmiany banku na dobre…

Arietta

31 sierpnia 2007 22:36:41

Czekaj czekaj… ja mam konto w Millennium już... od 1999 roku… i z decyzją jakoś nie miałam problemów, żeby nie wybierać tego banku, w którym już wtedy były najdroższe przelewy (te w okienku). Pamiętam, że przekaz na studia miał mnie kosztować 15 złotych, czyli niewiele mniej, niż opłata za egzamin.

Ika

31 sierpnia 2007 22:39:20

Ja miałam do czynienia z paroma elektronicznymi bankami, służbowo i niestety każdy ma swoje mniej lub bardziej upierdliwe wady… więc zmieniać coś kiepskiego na równie niedoskonałe jakoś nas specjalnie nie zachęca ;-)

Arietta

31 sierpnia 2007 22:42:55

Ja nie widzę żadnych wad… mam dostęp do internetu, wszystko płacę właśnie tak. Wypłaty z bankomatu są darmowe… a przede wszystkim mają dość dobre oprocentowanie. Cóż więcej chcieć?

Ika

31 sierpnia 2007 22:45:58

My też mamy dostęp do netu i wypłaty z bankomatów są darmowe, co do oprocentowania, to mnie to wali jakie jest bo parę groszy w tą czy w tamtą nie robi mi różnicy ;-)

Doświadczenia z pracy głównie opierają się na niezawodności działania… i tu niestety obsługiwane przeze mnie banki dawały ciała

Arietta

31 sierpnia 2007 22:51:57

Jak na 8 lat użytkowania przez mnie konta nigdy nie miałam problemów. Nie namawiam. Ja tylko podałam co mnie satysfakcjonuje.
Jeden lubi róże… drugi konwalie:)

GuessWhy

31 sierpnia 2007 22:53:27

Miałem podobną sytuację i Pani w banku powiedziała mi, że muszę poczekać, aż będą rozliczać bankomat (czyli wkładać do niego nowy zapas gotówki) i jeśli zostanie nadwyżka pieniędzy to dostanę zwrot. Zaznaczyła jednak, że te pieniądze mogła dostać kolejna osoba, lub może nastąpić przypadek, że będzie kilka reklamacji i mogą nie wiedzieć komu oddać pieniądze … dalej jej nie słuchałem tylko pogodzony ze stratą poszedłem do domu.
Jak się później okazało pieniążki jednak odzyskałem :).

AlchemyX

01 września 2007 01:43:58

Sam mam w PeKaO i jak dotąd nie mogłem na nich narzekać. Aż do dzisiaj, kiedy Pani stwierdziła, że mi nie wydadzą visy classic, bo wypłat nie przelewa mi firma tylko przynosze im w garści do kasy i to się nie liczy. To, że przedtem udzielili mi kredytu na 17 lat też się nie liczy.

W sumie jestem w tym banku z przyzwyczajenia, mam u nich kredyt mieszkaniowy i 50 metrów do oddziału, ale może pora zmiany.

aevin

01 września 2007 02:40:55

Tia.. a potem czytam w internecie:
„Ludzie, jaka jazda – podchodzę dzisiaj do bankomatu, a tam ktoś setkę zostawił XD”

;p
Ale spoko – miałem kiedyś podobną akcję. Też mnie pożarł był bankomat.

kkk

01 września 2007 02:43:50

Z tego co wiem, bankomaty obsługują specjalnie hołubione spółki, a Banki? Nic nie mają do tego. Ot, co!

aevin

01 września 2007 02:44:49

Też mam takie wrażenie. Ja dzwoniłem do bodaj Euronetu.

Koval

01 września 2007 04:20:10

jako ze pracowałem w banku idziesz do banku osobiscie, skladasz wniosek z reklamacja bodaj w kasie, oni sprawdzaja w bankomacie czy brakuje/badz jest za duzo kasy.. jezeli za duzo sprawdza na kamerze czy rzeczywiscie w tej godzinie to byłeś ty i wyrównają ci kase przelewem na konto… jezeli rzeczywiście tak było nie masz zupełnie o co się martwić... zaden bank cię nie wykołuje / zastanów się też czy aby na pewno dobrze policzyłeś te banknoty, bo jak nie zwrociłes uwagi na to ze masz niebieskie zamiast zielonych plnów to mogło być tak ze nie zauważyłeś ze gdzieś wypadły 2 brakujące niebieskie

ola

01 września 2007 09:01:18

no niestety tak bywa, mój tata przed świętami niby wybrał i zeszło mu 1000, a otrzymał 100zł, a rozpatrzenie reklamacji niestety trochę trwa więc można się ostać bez kasy.

AdamK

01 września 2007 09:27:48

Ja mam konto w Pekao i nie narzekam. W oddziale obsługa bardzo miła, kredyt konsumencki dają bez problemu (całe koszty to było 7% rocznie, 0PLN prowizji), nie wciskają nic na siłę. Przelewy nie kosztują mnie absolutnie nic. Ogólnie – jestem z tego banku bardzo zadowolony.

mh

01 września 2007 11:27:04

W jakim normalnym kraju normalnie funkcjonują dwa banki, których nazwy wymawia się dokładnie tak samo? Ja omijam szerokim łukiem obydwa, poza tym, iż z jednego (nawet nie pamiętam którego) miałem kiedyś kredyt studencki.

Jajcuś

01 września 2007 11:28:50

mh: W takim, w którym prezydent i premier to bracia bliźniacy? ;-)

AdamK

01 września 2007 11:30:57

@mh: lokalny folklor. Zdarza się wszędzie.

Isolde

01 września 2007 18:57:30

Szkoda, że tego pokwitowania nie wziąłeś, ale faktycznie może jak mówi Kasia, pomyliłeś się wyjmując kasę. Inna rzecz, że ja miałam dwa razy cholernie wkurzająca sytuację kiedy to bankomat (raz euronet raz bph) z jakiśtam przyczyn nie mógł mi wypłacić kasy, dając tym samym kwitek, że nie można było wypłacić. Za pierwszym razem udałam się z nim do banku, gdzie okazało się, że tego typu rzeczy się zdarzają i kasa zostanie mi zwrócona na konto w ciągu paru dni. Za drugim razem już nie szłam do banku, bo podejrzewałam, że będzie tak samo. Niestety sytuacje takie są trochę trudne, bo jeśli proszę w bankomacie o 1000zł z załóżmy 1050zł jakie tam mam i ten bankomat się zatnie i nie da, a na zaksięgowanie z powrotem tej kasy mam czekać parę dni, to może być problem;) Ot elektronika;)

maoam

02 września 2007 00:51:13

Mojej koleżanki babcia odzyskała nawet dwa złote, które zeżarł jej automat na bilety MZK. Powodzenia więc. ;-)

dely

02 września 2007 12:41:32

Ja miałem ze 2 lata temu taką sytuację, że mi bankomat po prostu nie wydał kasy (nie „wydrukowały się” banknoty) – ale z konta mi ściągnęli. Ja mam konto w BPH, a bankomat był Pekao SA. Na drugi dzień w banku (swoim) wypełniłem formularz i po tygodniu (choć straszono mnie 21 dniami) kasę miałem z powrotem.

damcyk

03 września 2007 09:54:40

Trzy miesiące temu, wybierałem z bankomatu Euronet 400zł, a dostałem 300. Na drugi dzień zadzwoniłem do mbanku z reklamacją. Po miesiącu czasu jak wszystko przeliczyli dostałem zwrot z przepriosinami.

ela

03 września 2007 18:16:08

22 sierpnia bankomat PKOBP nie wydal mi zadysponowanej kwoty 500 zl ,ukazal sie napis bankomat chwilowo nieczynny.Kwta została zdjęta z mojego konta 23 sierpnia ,pomimo natychmiastowego zgłoszenia na infolinie i pytania czy mam odejść od bankomatu czy czekać na jego uruchomienie otrzymałam odpowiedż że mogę odejść .Teraz czekam już 11 dni na rozpatrzenie reklamacji złożonej w oddziale .Chyba zmienię bank.Czy ktoś miał podobny problem i jak się zakończył.

Koval

03 września 2007 18:24:29

@ela troche cierpliwości, wiesz biurokracja trwa

grzehorz

04 września 2007 09:45:32

„Pekao???
Toż to bank dla moronów i emerytów!”
?!?...
Bosz…
A ja tam kredyt wziąłem…
:-O

ela

05 września 2007 15:12:43

Odwiedziłam dzisiaj bank PKOBP i zapytałam co z reklamacja i usłyszałam ze mają czas do miesiąca na sprawdzenie a dopiero mineło dwa tygodnie a to musi potrwć bo sprawdzają elektronicznie zastanawiam się jak oni to robią ? Kto rozlicza bankomaty ? Najłatwiej w PKOBP jest pieniądze wpłacić i najlepiej ich nie pobierać.

ela

10 września 2007 21:26:04

Dzisiaj pani z PKOBP poinformowaLa mnie telefonicznie że moja reklamacja zostala uznana i pieniądze zostały przelane na moje konto z data 22 sierpnia.

Isolde

10 września 2007 21:43:06

@ela – to co zostały przelane teraz ze wsteczną datą? Dziwnie coś. Przekręt z tym PKO.

Koval

10 września 2007 21:44:07

jak to przekrety. to logiczne dlaczego ze wsteczna

Isolde

10 września 2007 21:57:22

Ale czy ta data ma w ogóle jakieś znaczenie?

Koval

10 września 2007 22:03:06

tak bo jezeli robią rozliczenie to w danym miesiacu musi sie zgadzac, inaczej w 1 miechu wyjdzie im in +, a we wrzesniu in minus… tak to w obu beda mieli ok… tak samo na twoim wyciagu bedziesz tak miala. w domowym budzecie nie ma to znaczenia. a jak masz firme to moze miec, bo nagle skads ci sie bierze na koncie dodatkowa kasa

Isolde

10 września 2007 22:06:01

@Koval – masz rację:) W sumie nie pomyślałam, że to przecież już następny miesiąc;) Ale i tak uważam, że PKO to przekręt, choćby przez to, że to tak długo trwało. Jak już tu wspominałam – podobna sytuacja w BPH została rozwiązana w ciągu paru dni.

Jajcuś

10 września 2007 22:27:23

Mnie w banku powiedzieli, że mam obserwować historię rachunku, bo się pojawi brakująca kwota jako przelew z datą tej nieudanej wypłaty. A potrwać to pewnie jeszcze potrwa, bo musieli dopiero moją reklamacje wysłać pocztą (wewnętrzną, mam nadzieję) do „mojego” oddziału w Warszawie…

Jola

21 stycznia 2008 18:53:19

ja rowniez zostalam oszukana przez bankomat Euronetu!!! Wyplacalam 500zl a bankomat mi wydal 420.Pokwitowanie wyplaty i tak by nic nie dalo, przeciez moge im pokazac w kazdej chwili historie konta i tam wiadc,ze z tego bankomatu wylacilam 500 zl.A to,ze dostalam mniej jak mam udowodnic???Dzis dostalam odpowedz,ze reklamacja jest niezasadna. Ja tym zlodziejom tego nie podaruje!!!!Poprostu strach wyplacac z bankomatow.

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...