<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title> :: komentarze do wpisu &quot; Ropuszka&quot;</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>weronika</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929333</link><description>nie ma to jak dobre uczynki</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929333</guid></item><item><title>Felinity</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929347</link><description>Jak byłam w Bieszczadach, to jedna taka wskoczyła na naszą koleżankę, jak leżeliśmy na kocu, wieczorem, podczas &amp;#8216;wieczorku ze świecami&amp;#8217;. Nomen omen &amp;#8211; na koleżankę mąż mówi &amp;#8222;Żaba&amp;#8221;... ;-)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929347</guid></item><item><title>Kasia Rogowska</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929370</link><description>Fel: Tak oto powstają nowe pozycje &amp;#8211; &amp;#8222;na żabkę&amp;#8221; ;)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929370</guid></item><item><title>Felinity</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929372</link><description>Że tak powiem&amp;#8230; no bo oni będą mieć za parę miesięcy nową kijankę na świecie, coś w tym jest ;-)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929372</guid></item><item><title>Arietta</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929527</link><description>Dobrze zrobiłeś. Myślę, że zrobiłabym to samo. Szkoda żabki.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929527</guid></item><item><title>AlchemyX</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929661</link><description>Świetna postawa, ja dzisiaj uratowałem myszkę (a raczej oszczędziłem jej śmierci pod kołami samochodów) :)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929661</guid></item><item><title>Kate</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929853</link><description>Myślę, że ropusze królestwo jest Ci wdzięczne za przysłużenie się podtrzymaniu gatunku ;)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929853</guid></item><item><title>Gryphon</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929863</link><description>Ja żaby ratuję, bo akurat z miejsca wylęgnięcia do większego zbiornika przechodzą przez moje podwórko. Wszystkie jakie znajdę przenoszę przez ulicę, ale i tak czeka je jeszcze kilka, więc mogą nie przeżyć :(</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c929863</guid></item><item><title>ÆrionÆteb</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c930157</link><description>Wstrętne są te dzieci męczące zwierzęta. Aż wstyd przyznać, że miałem kiedyś takie skłonności&amp;#8230;

A z pozytywów:
Zdarzyło mi się ostatnio ze środka chodnika na trawę przenieść... ślimaczka :)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c930157</guid></item><item><title>Lilianna</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c930169</link><description>Pamiętam jak kiedyś mój ojciec przyniósł do domu potrąconego, przerażonego gołębia. Karmiliśmy go, ogrzewaliśmy, latał po mieszkaniu. Po kilku tygodniach, gdy już widać było, że nabrał sił, został wypuszczony.

A ślimaczki to też się ratowało. :-)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c930169</guid></item><item><title>Arietta</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c930187</link><description>Ślimaczki, to do tej pory się ratuje, ucząc dziecko, jak traktować rodzimą faunę:)
P.S.Mieszkam w pobliżu rzeki i ciągle trzeba jakiegoś przenosić z asfaltu na trawkę.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c930187</guid></item><item><title>ÆrionÆteb</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c931275</link><description>Zastanawiam się co Wy, dobre dusze, robicie z muchami, komarami, pająkami i szczypawkami :D</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c931275</guid></item><item><title>Ika</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c931280</link><description>Z większością zwierzątek tego typu Jajcuś się zaprzyjaźnia, głaska pajączki itp ;-) 

Komary jednak nie mają tyle szczęścia ;-)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c931280</guid></item><item><title>ÆrionÆteb</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c931281</link><description>Głaska pajączki?! :D A co one na to? Łaszą się? ;)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c931281</guid></item><item><title>Kasia</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c931282</link><description>mąż mojej przyjaciółki (Myszy) od lat ma ksywkę Komar &amp;#8211; no co&amp;#8230; lubię, ładnie się witam i żegnam&amp;#8230; głaskać i przytulac nie muszę, a nawet nie powinnam;D</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c931282</guid></item><item><title>Jajcus</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c931304</link><description>ÆrionÆteb: Jak nie zawadzają (nie próbują po mnie łazić, nie drażnią bzyczeniem, nie próbują kąsać), to generalnie akceptuję. Pająki nawet lubię, bo wiem, że zjadają muchy i komary. Ale jak jakiś stwór przesadzi (co się zwykle objawia tym, że Ika każe mi z nim coś zrobić), to staram się go delikatnie ewakuować (przez okno).
Ostatnio jak tak wyrzucałem długonogiego pająka, to bardzo mnie ucieszyło, gdy zobaczyłem, że bezpiecznie wylądował pod blokiem (wyleciał z czwartego piętra) i gdzieś sobie poszedł. :)
Ale stworzenie żądne mojej krwi musi zginąć i nie obchodzi mnie, że ta krew mu (jej właściwie) jest potrzebna to złożenia jajeczek i przedłużenia gatunku! ;-)</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c931304</guid></item><item><title>ÆrionÆteb</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c931312</link><description>To prawda, pająki są pożyteczne. Są też nieszkodliwe dla człowieka, tzn. nie atakują go intencjonalnie. Jeśli kogoś pająk ukąsi (mi zdarzyło się raz w życiu) to tylko dlatego, że zabłąkał się (np. pod leżące na krześle ubranie) w swojej wędrówce do nowego miejsca :)

A krwiopijców i padlinożerców należy tępić. Niehigieniczne to takie, swędzące i upierdliwe.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c931312</guid></item><item><title>Uzytkownik</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c938274</link><description>U mnie jest praktykowana eksmisja za okno &amp;#8211; wyjątek stanowią kłujące (komary) i groźne/niebezpieczne (co jakiś czas pojawia się gniazdo szerszeni) &amp;#8211; tam eksmisja jest z tego świata.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 04:21:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/08/26/ropuszka/#c938274</guid></item></channel></rss>