Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Jedyna we wsi studnia z Internetem

Dotychczas, na tym urlopie, z laptopa korzystałem w domu, w pokoju telewizyjnym – w dzień miło, bo chłodniej niż w upale na zewnątrz (albo nie pada -- wersja na początek wczasów), wieczorem, bo komary nie gryzą.

Dzisiaj jest na dworze całkiem przyjemnie – nie za gorąco, ale ciepło i nawet troszkę słonko prześwituje. No to postanowiłem wyjść na zewnątrz. Kabla (bateria niestety do niczego się nie nadaje) starczyło tylko do studni. I dobrze, studnia też dobra, a przy okazji jest oryginalnie: laptopik stoi na studni (dobrze, że jest zamykana) i łapie Internet GPRSem, a ja siedzę przed nim na krzesełku i przeglądam Joggera. :-)


Komentarze

Jiobel

21 lipca 2007 18:13:04

Sielanka jak z sienkiewiczowskiego opowiadania… (a może to nie było Sienkiewicza ;-)) – tylko taka przeniesiona o kilka epok. ;-)

Ren

21 lipca 2007 18:52:25

Chyba bardziej u Reja :)

danadam

21 lipca 2007 22:03:28

Hm… sielanka to mi się raczej z Kochanowskim kojarzy.

Uzytkownik

21 lipca 2007 22:26:34

@danadam: Też mi się z nim kojarzy…

Kasia Rogowska

22 lipca 2007 01:08:09

Hihi, to się nazywa informatyk na wakacjach ;)
Ciekawe, w jakich innych oryginalnych miejscach można przycupnąć z laptokiem :)

Piotr Eckhardt

22 lipca 2007 21:47:39

@danadam:
Mnie się kojarzy z taką marką mleka- „Sielska Dolina” :P

Mateusz Kozak

27 lipca 2007 10:54:32

@Kasia Rogowska:
W środku lasu na pieńku po drzewu celem sprawdzenia poczty ;D

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...