Dobra rada
Ludzie czytajcie umowy. Za każdym razem, gdy coś w związku z nimi chcecie zmieniać. Bo może się okazać, że umowa na rok była umową na rok i jeden miesiąc i do tego z dwumiesięcznym okresem wypowiedzenia...
Ludzie czytajcie umowy. Za każdym razem, gdy coś w związku z nimi chcecie zmieniać. Bo może się okazać, że umowa na rok była umową na rok i jeden miesiąc i do tego z dwumiesięcznym okresem wypowiedzenia...
27 kwietnia 2007 09:28:00
Zdaje się, że okresy wypowiedzenia są stałe dla danych warunków (trzeba by w kodeksie poszukać) i nie można ich od tak zmieniać umową.
27 kwietnia 2007 09:30:41
x: Chyba dla umowy na czas określony — nie. Ja mam umowę na 10 lat i okres wypowiedzenia 2 tygodnie. Jakbym miał na czas nieokreślony, to zaraz by był okres wypowiedzenia 3 miesiące.
27 kwietnia 2007 09:37:09
warto czesami prawem sie zainteresować:
http://www.jobpilot.pl/content/journal/zp/zm4.html
http://www.prawo.egospodarka.pl/8164,Umowy-terminowe-tez-mozna-wypowiedziec,1,34,3.html
27 kwietnia 2007 09:45:23
wolvverine: Rozwiązanie za porozumieniem stron, to rozwiązanie które wybrałem. Pracodawca, na szczęście, nie robi z tego problemu.
A z tych artykułów wynika (jednak artykuły prasowe to jeszcze nie prawo), że rzeczywiście przysługuje mi dwutygodniowe wypowiedzenie… śmieszne — umowa na czas nieokreślony może nie przewidywać wypowiedzenia w ogóle, a jak przewiduje, to będzie to 2 tygodnie… Bez sensu (skoro strony mogą się dogadać, czy jest wypowiedzenie, czy nie, to mogłyby się i co do okresu wypowiedzenia dogadać — prawo mogłoby najwyżej ustalać okres minimalny), ale w tym przypadku byłoby to dla mnie korzystne. :-)
27 kwietnia 2007 13:11:41
Jajcus moze ja Ci jednak dam numer telefonu mojej mamy jesli chodzi o porady? ;)
By co zglos sie mailowo bo na jabbera nie wchodze od mamy (wybuchlby zapewne od nadmiaru wiadomosci ze strony joggerbota).
Jesteście obserwowani...
27 kwietnia 2007 08:48:51
Z czym miałeś problem?