Podaj dalej
Z pewnymi wątpliwościami, ale jednak wezmę udział w tym łańcuszku, skoro
taka sympatyczna
dziewczyna mi to zaproponowała... ;-) Ale tylko raz!
Zasady są proste: trzeba napisać pięć mało znanych rzeczy o sobie i wytypować pięciu kolejnych blogerów do zabawy.
- Nie znoszę pomidorów i wszystkiego co jest z pomidorów. Zdarzyło się, że kiedyś, będąc strasznie głodny, wydałem ostatnie pieniądze na zapiekankę... i zapomniałem wspomnieć, że ma być bez keczupu... i podarowałem ją przypadkowemu, najwyraźniej też głodnemu, przechodniowi. Dla mnie była już niejadalna.
- W podstawówce na "Informatyce" dostałem szóstkę, między innymi, za grę
wędkarz
, nauczycielce bardzo się podobało łowienie ryb.;-)Jeszcze chyba tylko jedna osoba poza mną, na tych lekcjach robiła coś innego niż granie lub puszczanie Metaliki na magnetofonie do Atarynki... - Na świątecznej imprezie w przedszkolu (w
zerówce
dokładniej) byłem jednego dnia przebrany za pajacyka i za bałwana. Gdybym był cały czas bałwanem (nie jestem?...;-)), to bym się chyba upiekł. - Kiedyś, na wakacjach u rodziny na wsi, wybuchła niezła awantura, gdy dorośli odkryli,
że robiliśmy zawody
kto wyżej
rzucając jajkami w ścianę kurnika. - Nie lubiłem jeździć na kolonie. Jak większość dzieci lubiła, bo tam mieli wreszcie swobodę, to ja się czułem strasznie skrępowany przez tych wychowawców i panujące tam zasady (a zasad się z reguły wszelkich trzymałem). No cóż, rodzice nie trzymali mnie zbyt krótko...
Do kolejnej rundy przechodzą:
Jak ktoś nie ma ochoty na tę zabawę, rozumiem... ale ciekawy jestem tych
dwudziestu pięciu rzeczy... ;-)
Śledzenie komentarzy (RSS)
Jesteście obserwowani...
24 lutego 2007 23:54:35
Daj się poznać czyli "Podaj dalej"
Ku memu zdziwieniu Jajcuś mnie wrobił w kolejny pół-łańcuszkowiec blogowy. Ten przynajmniej jest dość pociągający - można się dowiedzieć paru śmiesznych lub ciekawych rzeczy o drugiej osobie.
Zasady bowiem są proste jak to łańcuszki[...]