Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Gość

Właśnie ma w pracy gościa, pewnie z okazji urodzin (nie jestem pewien, bo nic nie mówi, znaczy się coś mówił, ale nie zrozumiałem), biurowcowy kot. Gdy wracałem z łazienki, nie tylko zaszczycił mnie swoim zainteresowaniem (rzadko to się zdarza), ale i podszedł i dał się pogłaskać. Potem wyraźnie dał do zrozumienia, że chce zajrzeć do mojego biura (w końcu cały budynek do niego należy ;-)). Wpuściłem go, a on najpierw przespacerował się pod biurkami, a potem zainteresował się szafą. Tam pogrzebał w starych kartonach, a teraz siedzi na jednym i chyba nie ma ochoty się stamtąd ruszyć...

Niedługo będę kończył pracę, to będę musiał gościa wyprosić... ale czy to tak wypada? ;-)


Komentarze

Krystek

07 lutego 2007 15:29:33

Zdjęcie zrób :)

Jajcuś

07 lutego 2007 15:30:02

1. nie mam czym
2. już sobie poszedł

ajot

07 lutego 2007 15:30:12

Zabierz do Krysi :-D

siwa

07 lutego 2007 15:51:50

Kup na jutro Whiskas, nie bądź wiśnia. Stać Cię!
(jak głodny to suche chrupki, a jak karmiony najlepiej takie ciasteczka „Kitbits” w pudełku w kształcie kociej mordy)

Ika

07 lutego 2007 17:05:46

Taka jedna pani się tam nią zajmuje, codziennie karmi, czasem do weterynarza wozi… Ona na ogół rano siedzi pod jej biurem, bo to kota jest ;-)

paskuda

09 lutego 2007 08:40:08

siwa: Whiskas to junk food! Gościa się raczej czymś bardziej wystawnym częstuje. Royal`em na ten przykład :P

jajcuś: Weź aparat i zrób foty. Please!

Jajcuś

09 lutego 2007 08:44:20

paskuda: no dobra, może w przyszłym tygodniu wezmę aparat i będę tę kocicę po budynku ganiał ;-)

paskuda

09 lutego 2007 08:46:18

W ramach rewanżu mogę Ci szczelić fotę firmowej serwerowni. Chcesz? :D

Jajcuś

09 lutego 2007 09:04:36

chcę, czemu nie? ;-)

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


Jesteście obserwowani...