Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

A co tam u mnie...

Wpis pod wpływem sugestii w komentarzu do poprzedniego, długiego i niestrawnego. ;-)

Już trzeci tydzień ominęły nas lekcje tańca. Dwa tygodnie temu nie poszliśmy, bo wolałem koncert Świetlików, a potem nam zajęcia przestawili na 19:30, stanowczo za późno dla nas, bo chodzimy tam z Krysią, a ją o 21:00 trzeba kąpać i kłaść spać... Wczoraj przepisałem nas do innej grupy, więc może w środę się uda...

Poza tym żyję na zasadzie byle do 16:00, byle do piątku, potem szybko mijający weekend i od nowa to samo. Z jakiś specjalnych atrakcji, to tylko coniedzielny wypad na koniki. W zeszłą niedziele Serafin zaserwował mi niezłe rodeo, gdy siedząc na nim próbowałem założyć kurtkę. Poniósł tak, że aż instruktor się spocił, a potem, podejrzanie oficjalnym tonem, mi gratulował, że nie zleciałem. A ja później nawet bardzo obolały nie byłem.


Komentarze

ola

02 lutego 2007 22:27:00

niom:)

ajot

07 lutego 2007 07:08:30

Sto lat! Sto lat!
Niech żyje, żyje nam!

ola

07 lutego 2007 07:09:58

hmmm, świętujemy?:)

Kasia

07 lutego 2007 08:06:08

no to sto lat;)

Jajcuś

07 lutego 2007 08:30:09

Dzięki, to naprawdę miłe :-D

lemiel

07 lutego 2007 17:06:57

Najlepszego!

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...