Co mnie w nocy obudziło
Coś mnie w nocy obudziło... patrzę na żonkę, a ona, z przerażeniem w oczach się nerwowo rozgląda... Po chwili stwierdza:
– O, jestem w domu. A już się zastanawiałam czemu majtek nie mam.
Hmm... i co ja mam o tym myśleć?
Coś mnie w nocy obudziło... patrzę na żonkę, a ona, z przerażeniem w oczach się nerwowo rozgląda... Po chwili stwierdza:
– O, jestem w domu. A już się zastanawiałam czemu majtek nie mam.
Hmm... i co ja mam o tym myśleć?
17 stycznia 2007 17:50:41
Ja bym się bardziej martwił tym co ona taka zaskoczona, że w domu jest?
17 stycznia 2007 21:22:02
Ech te imprezy w Karpaczu ;)
Jesteście obserwowani...
17 stycznia 2007 17:22:07
Dobrze jest. gorzej by było, gdyby powiedziała:
„O, jestem w domu. A już się zastanawiałam czemu majtki mam.”
;D