<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title> :: komentarze do wpisu &quot; ...&quot;</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 04 Dec 2008 08:17:40 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>SoR</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682237</link><description>Jajcuś przecież masz żonę, dziecko &amp;#8211; rodzinę, masz wielu znajomych i pewnie wielu przyjaciół więc nie jesteś sam. Każdego dopada podobny &amp;#8222;dół&amp;#8221;, ale w końcu szybko przechodzi i człowiek znów cieszy się życiem.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 08:17:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682237</guid></item><item><title>Kasia</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682305</link><description> </description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 08:17:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682305</guid></item><item><title>jade</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682324</link><description>to chyba jakaś epidemia, bo mam to samo, i połowa moich znajomych też...</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 08:17:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682324</guid></item><item><title>steff</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682733</link><description>Kurde, ja też sobie popłakałem w Sylwestra :( Tylko, że ja byłem naprawdę samotny &amp;#8211; druga połowa za granicą...</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 08:17:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682733</guid></item><item><title>lemiel</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682865</link><description>Wiesz, strasznie mnie dziś rano wystraszyłeś tym wpisem&amp;#8230;</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 08:17:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682865</guid></item><item><title>ola</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682868</link><description>lemiel, a właściwie dlaczego?</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 08:17:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682868</guid></item><item><title>lemiel</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682879</link><description>Bo tak to ładnie sielsko wygląda z boku. A tu kurde nagle takie coś obuchem w twarz. Ta straszna samotność mnie dobiła. Bo jej się kompletnie nie spodziewałem.
Czasami (przepraszam za słowo) cholernie dziwnie się czuję jak czytam takie bardziej prywatne wpisy na różnych blogach. Jakbym wchodził z brudnymi butami w środek czegoś. I nie, że zamieszał tym wejściem. Ale nie potrafił się tam odnaleźć i ewentualnie pomóc albo przejść całkiem obojętnie. Jakaś empatia?
Miewałem czasem potrzebę napisania czegoś takiego jak Jajcuś dzisiaj, ale się bałem przenieść słowo myślane na słowo pisane w ten czy w inny sposób. Nie wiem jaki to był powód. Mniej czy bardziej irracjonalny, a może bardzo racjonalny. Ale najgorsze jest to, że czasem nie ma o tym z kim pogadać, bo nie ma osoby której można by to powiedzieć. Napisać tak otwarcie na blogu? No chyba, że zrobić to w takim stylu jak meer robi na joggerze, prawie totalnie anonimowo. Bo w stylu sznika nie.

I nie wiem czy dobrze wytłumaczyłem to poranne wrażenie, bo wcale nie jestem pewien, czy to o to chodziło.</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 08:17:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682879</guid></item><item><title>Kasia</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682881</link><description>dość dobrze wytłumaczyłeś... może tylko nie podkreślając jednego aspektu, który was istotnie różni&amp;#8230;</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 08:17:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682881</guid></item><item><title>lemiel</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682884</link><description>Ale on wyszedł mimochodem&amp;#8230;</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 08:17:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c682884</guid></item><item><title>quietus</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c683024</link><description>samotność pośród swoich &amp;#8230; najbliższych .. oj tak &amp;#8230; znam &amp;#8230; :-(</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 08:17:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c683024</guid></item><item><title>Krystian</title><link>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c683953</link><description>A w końcu z czego się cieszyć... w końcu znowu jesteśmy o rok starsi&amp;#8230;</description><pubDate>Thu, 04 Dec 2008 08:17:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2007/01/01/bez-tytulu-2/#c683953</guid></item></channel></rss>