Optymista ze mnie...
Założyłem uchwyt na narty na bagażnik dachowy Mulastego... mimo, że chwile później pojechaliśmy na spacerek... na rowerach...
Założyłem uchwyt na narty na bagażnik dachowy Mulastego... mimo, że chwile później pojechaliśmy na spacerek... na rowerach...
Jesteście obserwowani...
23 grudnia 2006 14:21:17
lol
a ja poraz pierwszy w życiu miałem sytuację wczoraj abym na ok 10 dni przed sylwestrem wrócił z roweru z suchymi kołami :P