Co za zbieg okoliczności...
Jestem w trakcie czytania Ostatniego kontynentu
Pratchetta,
a przed chwilką z żonką obejrzałem Dom nad jeziorem
. Samo tak wyszło.
Kto czytał i oglądał zrozumie o co mi chodzi. W sumie ciekawe jak to Pratchett
rozwiąże...
...i niech nikt nie waży mi się odpowiedzieć na to pytanie retoryczne w komentarzach!
Śledzenie komentarzy (RSS)
12 grudnia 2006 23:18:25
Mam nadzieję tylko, że obejrzałeś Dom nad jeziorem w wydaniu japońskim, a nie amerykańską słodzoną kupę.