Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Przed telewizorem

Oglądam sobie z żonką film... w pewnej chwili (gdzieś po pół godziny oglądania) ona stwierdza:

– ten facet jest zrobiony na Hugh Granta.

– bo to jest Hugh Grant. :-D

– cholera... niepodobny.

4 komentarze do wpisu „ Przed telewizorem”


Seks w cywilizowanym świecie

Ja, dla odmiany, zacznę od tego co się dzieje w USA. Tam od jakiegoś czasu rząd prowadzi politykę edukacji seksualnej abstinence only. W skrócie polega to na to, że rząd USA wydaje miliony dolarów na to, żeby dzieci się dowiedziały, że seks jest be (grozi niechcianą ciążą i niebezpiecznymi chorobami) i należy go unikać. Według tych wytycznych niedopuszczalne jest informowanie dzieci o bezpiecznym seksie. Seks jest niebezpieczny i już.

Co niektórzy amerykanie śmieją się z tego od jakiegoś czasu, a szczególnie z efektów tej polityki. Na przykład, coraz więcej wśród młodzieży jest zakażeń AIDS i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową, do których dochodzi poprzez seks analny i oralny -- dzieciaki uprawiają go coraz częściej, bo o tym im nic nie mówili -- w końcu seks to tylko penis-pochwa i jako taki tylko dla dorosłych).

Ostatnio jednak program abstinence only robi się coraz ciekawszy. Teraz rząd USA uznał, że nie tylko dzieci, ale młodzi ludzie do 30-go roku życia nie powinni uprawiać seksu, no chyba, że w związku małżeńskim. No i oczywiście niewskazane jest (programy edukacyjne które o tym wspomną nie dostanę żadnych dotacji) informowanie o bezpiecznym seksie i antykoncepcji (chyba, że jest mowa o ryzyku z nią związanym). Całość fajnie podsumowała Violet Blue.

Jak już wiemy, że nasz wzór do naśladowania inwestuje spore pieniądze przeciwko antykoncepcji, to nie powinno nas dziwić, że i nasi posłowie chcą ograniczyć dostęp do antykoncepcji. To już ciężko nawet komentować? Ostrzeżenia na prezerwatywach, że są szkodliwe dla zdrowia??? Idiotyzm... Domyślam się, że artykuł jest trochę podkoloryzowany (chyba nawet posłowie LPR nie mogą być aż tacy głupi), ale i tak niepokojący.

Ja rozumiem, że wiele środków antykoncepcyjnych ma wiele skutków ubocznych. Ale one są traktowane jak leki stwarzające podobne zagrożenia i dostępne tylko na receptę. A więc zainteresowani i tak powinni się skonsultować z lekarzem przed użyciem np. pigułek. Do tego dostają w opakowaniu ulotkę z opisanymi działaniami niepożądanymi i skutkami ubocznymi. Nie ma najmniejszego powodu wydawać jeszcze pieniądze na głupie komunikaty. A wszelkie ograniczenia w dostępie do porządnej antykoncepcji przepisywanej przez lekarzy spowoduje tylko częstsze użycie środków wątpliwej jakości.

Wszystko wskazuje na to, że program wspierania rodziny ma służyć jak największemu zwiększeniu przyrostu naturalnego, szczególnie u ludzi nieodpowiedzialnych, niewykształconych i biednych. I to ma być dobro państwa??? Nie lepiej byłoby zachęcić do powiększania rodzin ludzi których na to stać, a tym, którzy nie są na to gotowi, pozwolić spokojnie się rozwijać?

Na koniec jedna optymistyczna dzisiejsza wiadomość, żeby pokazać, że są miejsca, gdzie sprawy idą we właściwym kierunku: w Singapurze mają zalegalizować seks analny i oralny (niestety zła wiadomość dla homoseksualistów: to dotyczy tylko stosunków hetero). ;-)

12 komentarzy do wpisu „ Seks w cywilizowanym świecie”



[szpieg] Jesteście obserwowani...