Dzisiaj zostałem gwałcicielem
Byliśmy dzisiaj u mojego ojca na imieninach. Było całkiem miło, ale na
końcu, dla odmiany, daliśmy się sprowokować mojemu bratu i wdaliśmy się
w dyskusję. Już byłem wyzywany od kapitalistycznych wyzyskiwaczy, już
wielokrotnie słyszałem o sprawiedliwości społecznej
której u nas brak.
Dowiedziałem się, że jego organizacja chce w Gdańsku zorganizować referendum
o samoopodatkowanie się mieszkańców na darmową komunikację miejską... Ale to
wszystko nic... Dzisiaj dowiedziałem się, że jestem gwałcicielem. Właściwie to
jak każdy facet w naszej kulturze (a więc i mój braciszek), ale szczególnie
dlatego, że śmiałem sobie zażartować z feministek (żona zaczęła, to ona też
jest gwałcicielem, bo że męską szowinistyczną świnią
to już wiemy)...
Naprawdę nie wiem, czy śmiać się z poglądów braciszka, czy płakać. Na razie jednak mnie to bawi. Szkoda tylko, że te poglądy zyskują posłuch u innych.
Śledzenie komentarzy (RSS)
Jesteście obserwowani...
21 listopada 2006 20:39:42
Samoopodatkowanie na darmową komunikację? A namówisz go może jeszcze na samoopodatkowanie się na moją emeryturę? Ale fajnie by było… ;)
A poważnie: weź go pacnij czymś ciężkim i każ nauczyć się liczyć, to nie będzie takich idiotyzmów propagował...