Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Koniki – zaraza się szerzy...

Jak co tydzień, dzisiaj byliśmy na konikach. Na początku dostałem Bestię. Na początku nie bardzo dawała mi na siebie wsiąść (znaczy się, nie chciała podejść do klocka), ale jakaś dziewczyna pomogła, przytrzymała konia i się udało. Bestia niezbyt chętna była do jazdy w koło ujeżdżalni, ale jakoś nam się udawało dogadać. Jazda za Nel (na której jeździła wtedy żonka), na łące obok, szła nieco lepiej. Niestety Nel nie chciała współpracować z amazonką na jej grzbiecie, więc pojechały ćwiczyć na małym kółku. Ja zostałem znowu na jakiś czas sam na sam z Bestią... no jeszcze jakiś Hucuł się rozgrzewał.

Jak już pisałem, Bestia niechętnie jeździła kłusem wokół ujeżdżalni... ale za to bardzo chętnie robiła slalom i kawaletki. Jak jej tylko pozwolić, to sama sie tam rwała. Myślałem, że to tylko takie ćwiczenie dla koni i jeźdźców, a to najwyraźniej atrakcja. Potem spróbowałem trochę galopu. Dwa, czy trzy razy zagalopowałem na długiej prostej i to najwyraźniej też było tym, czego konikowi było trzeba. Ja jednak na więcej na razie nie miałem ochoty.

Potem przesiadłem się na Nel. Pierwsze wrażenie: jakbym się z poloneza przesiadł do mercedesa – takie wygodne siodło i takie fajne wodze. Jednak to trochę postrzelony koń (nadepnęła moją stopę!) i jeździ już nie tak ładnie, za to szybko. Ale nawet mnie słuchała. Galopu na tej wariatce jednak nie próbowałem.

Z ciekawostek jeszcze jedno: znalazłem sposób jak popieścić Agatkę, żeby nie stracić ręki ani nie nabawić się ran gryzionych na szyi... w końcu każdy konik lubi jak się go drapie po szyi... trzeba było tylko podejść z właściwej strony i zachować szczególną ostrożność. Nawet uszy przy tym stawiała do przodu. Tylko czasem jeszcze kładła je po sobie i kłapała paszczą... ale to przecież milutki konik. A na pewno śliczny.

Chyba na dobre zaraziłem się od żony... Już nie mogę się doczekać kolejnej niedzieli...


Komentarze

Ika

17 września 2006 21:41:38

Hihihi, zarażaj się, zarażaj... Sznase na własnego konia rosną ;-) Tyle że za parę lat będą ze 3 potrzebne :-D

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


Jesteście obserwowani...